Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
artykuły

[8+1 Góra] Gry Star Fox, od najgorszego do najlepszego

Niektóre konsole Nintendo nigdy nie dostały ani jednej odsłony z tej puszystej space opery, inne dwie. Teraz, gdy Switch 2 zapowiada się na swoją szansę, możesz cieszyć się najlepszymi tytułami z serii, a oto jak je priorytetyzować.

HQ

Serial Star Fox to już legenda popkultury lat 90. Jego jawny, lecz lekki hołd dla Gwiezdnych Wojen, pluszowe, wielokątne postacie pełne kreskówkowych cytatów oraz gatunek (który niemal upadł w zapomnienie) były i pozostaną jego znakiem rozpoznawczym, a teraz, gdy przygotowuje się do wielkiego powrotu, czas spojrzeć wstecz na najlepsze części serii.

A skąd wiemy, że przygotowuje się do powrotu? Cóż, to jeszcze nie jest oficjalne, ale Fox McCloud już stał się jednym z najlepszych cameo w filmie The Super Mario Galaxy Movie, a źródła twierdzą, że ogłoszenie nowej gry Star Fox na Nintendo Switch 2 jest nieuchronne, a gra z walkami kosmicznymi będzie pełna humoru w stylu "LEGO".

"Nigdy się nie poddawaj. Zaufaj swoim instynktom"

Po zakończeniu wstępów, przejdźmy za legendarnym zdaniem Jamesa McClouda i, bazując na naszych doświadczeniach, przedstawimy wam najlepsze gry Star Fox na konsolach Nintendo, od najgorszych po najlepsze, w następujący sposób:

To jest reklama:
[8+1 Góra] Gry Star Fox, od najgorszego do najlepszego

8. Gwiezdna Lisowa Straż (Wii U)

Wii U było jednym z nielicznych szczęśliwców, którzy otrzymali nawet dwie odsłony Star Fox, podczas gdy inne konsole wyszły z pustymi rękami. "Problemem", choć próby innowacji Nintendo są zawsze mile widziane, jest to, że oba tytuły były wyraźnie eksperymentalne, a Shigeru Miyamoto chciał w pełni wykorzystać technologię dwóch ekranów na tym systemie.

Guard to "najmniej Star Fox" gra na tej liście, a to coś znaczy, biorąc pod uwagę, że jest tu kilku outsiderów. To nie tak, że jest zły; w rzeczywistości to ciekawy tytuł, łączący wielokamerowy monitoring i obronę/konstrukcję, w którym poznajemy Grippy Toad, wujka Slippy'ego.

Niestety, słabe wykończenie wizualne i flirtowanie z monotonią ostatecznie skazały na niepowodzenie osobliwego spin-offa, który został wydany niezauważony, w najgorszym możliwym czasie i na najgorszej możliwej platformie. Ostatnia koncepcja gry Miyamoto-san?

To jest reklama:

Przeczytaj naszą recenzję Star Fox Guard.

[8+1 Góra] Gry Star Fox, od najgorszego do najlepszego

7. Star Fox Command (Nintendo DS)

A propos monotonii... Gra na Nintendo DS pojawiła się w czasie dużego zainteresowania fanów i próbowała zaoferować swobodę w planowaniu tras i otwartej walce w klasycznym trybie "all-range", teraz z mapą/radarem zawsze widocznym na ekranie dotykowym.

Fakt, że podejście Q-Games było również eksperymentalne, by jak najlepiej wykorzystać platformę, nie było złe, a odrobina strategii i turowej walki dodawała głębi (i sprzyjała strukturze roguelike'a, która wydłużałaby jej żywotność). Jednak zrobił to kosztem utraty dużej części emocji i filmowego polotu charakterystycznego dla serii, choć ukrywał wiele zakończeń i zagłębiał się w historie postaci.

[8+1 Góra] Gry Star Fox, od najgorszego do najlepszego

6. Star Fox Adventures (GameCube)

"O rany! Co to jest?! "

Ale jak?! Jak śmiesz tak nisko oceniać Przygody? Wyjaśnijmy. Star Fox Adventures to była bardzo, bardzo wyczekiwana gra, a później bardzo, bardzo uwielbiana, ale jeśli spojrzeć uważnie i poza jej piękną grafikę (co dziś jest znacznie łatwiejsze), to, co pozostało, z pewnością nie zapada w pamięć.

Ale w środowisku, gdzie dobre gry przygodowe miały The Legend of Zelda jako referencję, rzeczywiste doświadczenie Star Fox Adventures było bardzo słabe. To były wczesne lata 2000., podczas drugiej fali ekskluzywnych gier na GameCube, ale ten tytuł został zaprojektowany znacznie wcześniej, jako anulowany Dinosaur Planet na Nintendo 64. Niosła w sobie intrygę bycia ostatnią grą Rare dla Nintendo przed przejęciem przez Microsoft, i ironicznie ujawniła, jak brytyjskie studio zaczęło tracić swój styl i jak w tamtym czasie nie udało im się odświeżyć swojej zwycięskiej formuły.

Liniowy, nużący, głupkowy i pozbawiony inspiracji, ten sequel Star Fox 64 dał Foxowi pałeczkę i perspektywę trzeciej osoby, by zadawać ciosy pieszo i zbierać mnóstwo przedmiotów, podczas gdy kilka sekwencji powietrznych zostawiło nas z chęcią więcej. Co jest najlepsze oprócz grafiki? Krystal, niebieska cerinianka lisica i nowa rekrutka w zespole Star Fox. Nie możemy się doczekać, by wkrótce zobaczyć ją w katalogu Nintendo Switch Online GameCube.

[8+1 Góra] Gry Star Fox, od najgorszego do najlepszego[8+1 Góra] Gry Star Fox, od najgorszego do najlepszego
Nie daj się zwieść obrazowi po lewej; SFA: Dinosaur Planet prawie zawsze był taki jak ten po prawej...

Specjalne wyróżnienie: Starlink: Bitwa o Atlas

Niedoceniona, gra, w której Ubisoft zastosował formułę otwartego świata w serii misji międzyplanetarnych z dużą ilością wydobycia, bezwstydnie nadawała się do "crossovera" ze Star Foxem, i tak powstała na Switchu, ku uciesze fanów. Co więcej, w zmierzchu mody na toys-to-life można było podłączyć go do plastikowych figurek z wymiennymi częściami mocowanymi do kontrolera – coś, za co w latach 90. bylibyśmy ochotni ukraść.

Nieco powtarzalne i pozbawione arcade rush, ale oryginalne w gatunku, sekcje Star Fox należały do najlepszych w grze, a wciąż mamy jego zabawkę Arwing, wypełnioną po brzegi bronią, tutaj, w biurze Gamereactor.

Przeczytaj naszą recenzję Starlink: Bitwa o Atlas.

Na tym wideo można zobaczyć bez wątpienia najlepszy cameo Star Foxa aż do czasu filmu Super Mario Galaxy:

HQ

5. Star Fox / Starwing (SNES)

Dobra, top 5: sprawy robią się poważne. Gra, która wszystko zaczęła. Kiedy widziałeś trójwymiarowe poligony Virtua Racing w salonach gier na początku lat 90., wracałeś do domu i można było grać na 16-bitowym Super Nintendo prosto z kartridża, dzięki wspólnemu wynalezieniu chipa Super FX przez Nintendo i Argonaut. W Europie działo się coś, czego nie można było nazwać Star Fox, a my znaliśmy to jako bardzo lubiane Starwing.

Ustanowił standard dla wszystkiego: mechaniki na szynach przesuwających się w stronę tyłu ekranu dla głębszego efektu 3D, systemu punktacji, modelu obrażeń i zachowania Arwingów mimo używania D-pada (już z hamowaniem i przyspieszaniem), fabuły systemu Lylat, Androssa i eskadry Star Wolf, kątów kamer z perspektywy pierwszej i trzeciej osoby, czołg Landmaster i okręt podwodny Blue Marines...

Gra wyprzedzająca swoje czasy, która poza nostalgiczną wartością i jakością, którą wciąż posiada, jest dość trudna do sterowania (choć zaskakująco grywalna) w świecie analogowych drążków i "całkiem płynnego latania", ale jest niezbędna do zrozumienia serii i jej wpływu na gry walki w kosmosie.

[8+1 Góra] Gry Star Fox, od najgorszego do najlepszego
Nie było ujęcia "naładowanego/naprowadzanego", a Slippy nie wypracował jeszcze swojego przenikliwego głosu, ale prawie wszystko inne było już gotowe w 1993 roku.

4. Star Fox Zero (Wii U)

A skoro mowa o trudnych do kontrolowania... Jak możesz tak wysoko ocenić Zero?!

Tak, w przeciwieństwie do Adventures, które jest "tak nisko", gra od PlatinumGames zasługuje na specjalną obronę z upływem czasu. Tak, Miyamoto wciąż uparcie nalegał na gry wykorzystujące podwójne ekrany. A jeśli próbujesz grać jak klasyki, możesz poczuć zawroty głowy.

Jednak idea polegała na oddzieleniu lotnictwa od dążenia do większej swobody, a gra stojąca za tym jest bardzo dobra i czysta w stylu PG – taka, gdzie pierwszy przejazd to tylko samouczek. Musisz myśleć o tym jak o grze z perspektywy pierwszej osoby, a wtedy wszystkie możliwości zabawy się przed tobą otwierają, w tym ładny projekt misji, zapadający w pamięć bossowie i szeroki wybór pojazdów.

Być może ogromna krzywa uczenia się lub bariera wejścia zniechęca graczy, albo fakt, że to drugi reboot tego samego konceptu (po oryginale na SNES-ie i odświeżeniu na N64), ale nigdy nie doświadczyłeś tego przy takiej grafice i nowoczesnym dubbingu, ani przy tak dużej ilości zawartości. Czy naprawdę wiele osób uważa Zero za jedną z najgorszych gier Star Fox?

Przeczytaj naszą recenzję Star Fox Zero.

HQ

3. Star Fox Assault (Gamecube)

Eksperci arcade z Namco dali fanom wszystko, czego chcieli w następcy N64, a Rare sprawiło, że chętnili za kolejnymi w swoich Adventures. Krytycy rzucili się na (nieco absurdalne) misje piesze, ale misje lotnicze oparte na kolejach wciąż przetrwają próbę czasu, ponad 20 lat później. Jeśli traktujesz ją jako grę arcade (jest krótka), działa idealnie i ma fenomenalną oryginalną ścieżkę dźwiękową. I Krystal wróciła!

Mamy nadzieję, że wkrótce pojawi się na NSO (w przeciwieństwie do SFA, nie ma konfliktu z Rare), abyśmy mogli dalej świętować powrót Star Foxa w stylu, a skalowanie do HD grafiki będzie idealnie dopasowane.

[8+1 Góra] Gry Star Fox, od najgorszego do najlepszego[8+1 Góra] Gry Star Fox, od najgorszego do najlepszego
Tak... Ale.

2. Star Fox 2 (SNES)

Dlaczego, skoro gra się prawie identycznie jak pierwsza? Bo to prawdziwy skarb, niewydana rzadkość, którą można było oficjalnie zagrać tylko na Nintendo Classic Mini: SNES, a później pojawiła się na NSO. I dlatego, że dokonał wyczynów nie do pomyślenia na Super Nintendo, z zaawansowanym silnikiem 3D.

A ponieważ jest świetna zabawa, zaskakująco zaawansowana i pełna osobowości (a do tego można wybrać postać i skrzydłowego, co bardzo chcielibyśmy zobaczyć w nowych częściach), tym bardziej jest to druga najciekawsza gra Star Fox w dzisiejszych czasach.

Nadchodzące Nintendo 64, z wygładzoną grafiką i ciągłą mgłą, miało wyglądać lepiej niż pikselowe bałagany na PSX i Saturnie, a więc znacznie lepiej niż archaiczne urządzenia z chipem Super FX na SNES-ie, które w porównaniu wyglądałyby fatalnie. Ale ten niewydany tytuł, schowany w szufladzie, wprowadził nowe elementy strategiczne (musisz bronić Cornerii przed atakiem planetarnym za pomocą licznika obrażeń w czasie rzeczywistym!), swobodne planety oraz postacie i cechy, które ostatecznie ukształtowały...

[8+1 Góra] Gry Star Fox, od najgorszego do najlepszego
Byłbyś zaskoczony, jak wiele zabawy może nadal dawać Star Fox 2 i ile może cię dziś nauczyć. Zapomniany klejnot, który został odkryty!

1. Star Fox 64 / Lylat Wars (Nintendo 64, Nintendo 3DS)

Moglibyśmy traktować obie wersje osobno, ale to ta sama gra i każda ma swoje urocze dziwactwa. Na przykład odpowiedni analog i wibrujący Rumble Pack, który był w pudełku, są dostępne tylko na N64 (wersji, którą można też zagrać na NSO), podczas gdy na 3DS, prawdopodobnie najlepszym sposobie na granie w Star Fox do dziś, dostaliśmy nowe dubbingi w dodatkowych językach, lepszą i płynniejszą grafikę, oraz efekt stereoskopowy 3D bez okularów, który do dziś zaskakuje.

"Stajesz się coraz bardziej podobny do swojego ojca"

Ale ważne jest, że druga/trzecia część, Star Fox 64 lub Lylat Wars (bo w regionie PAL wciąż tkwiliśmy z tymi bzdurami nazw), pozostaje do dziś jedną z najlepszych gier kosmicznych w historii. Bez trudności hardcore'owych pionowych i poziomych strzelanek od Treasure i innych, ale z unikalnym i ekscytującym designem oraz głęboką skalą wyników dobrze ukrytą przed okazjonalnym graczem, ta zróżnicowana 3D gra arcade nadal działa perfekcyjnie i pozostaje definitywnym rebootem serii, co nadal utrudnia życie tym, którzy chcą dodać nowe funkcje i innowacje do idealnej formuły.

Kilka dni później, zaraz po obejrzeniu filmu The Super Mario Galaxy Movie, uchwyciliśmy nasz pierwszy lot przez Cornerię wiele lat później:

HQ


Wczytywanie następnej zawartości