Aktualizacje dotyczące kontuzji Johanna Zarco i Álexa Márqueza po brutalnych wypadkach w MotoGP
Hiszpańscy i francuscy jeźdźcy doznali brutalnych wypadków i zostali ewakuowani do szpitali.
Álex Márquez (30 lat, Gresini Racing) i Johann Zarco (35 lat, Castrol Honda LCR) dochodzą do siebie po brutalnych wypadkach, które doznali podczas Grand Prix Katalonii w MotoGP w niedzielę, które zostały dwukrotnie przerwane i zakończyły się zwycięstwem Fabio di Giannantonio, który wyprzedził Pedro Acostę, który doznał kolejnego wypadku na ostatnim okrążeniu.
Najpierw to Álex Márquez, młodszy brat Marca Márqueza (który również opuścił wyścig po upadku tydzień wcześniej), stracił panowanie nadmotocyklem i został przewrócony, uderzając w ścianę, próbując uniknąć kolizji, gdy ówczesny lider wyścigu Pedro Acosta miał problem techniczny z oponą.
Márquez został przewieziony do szpitala, gdzie zdiagnozowano złamanie prawego obojczyka oraz niewielkie złamanie kręgu C7. Przeszedł operację, a obojczyk został ustabilizowany płytką.
Johann Zarco doznał urazów więzadła krzyżowego przedniego i tylnego oraz zerwania strzałki
Gdy wyścig wznowiono pół godziny później, niemal natychmiast trzech zawodników upadło na ziemię: Francesco Bagnaia, Luca Marini i Zarco. To Francuz ucierpiał najbardziej, uwięził nogę w motocyklu Bagnaii i został wyrzucony w powietrze.
Zarco opublikował też wideo w mediach społecznościowych, również z kołnierzem, "co zirytowało go bardziej niż cokolwiek innego". Doznał uszkodzenia kolana, ale potwierdził, że kość udowa nie jest złamana. "Będę cię informować, ale chciałem cię tylko uspokoić. Bardziej przestraszony niż zraniony, powiedzmy. Dziś będę spał w szpitalu, bo chcą mnie obserwować, a potem zobaczymy".
Później zespół LCR poinformował, że Zarco doznał urazów więzadła krzyżowego przedniego i tylnego oraz łąkotki przyśrodkowej, a także niewielkie zerwanie kości strzałkowej w okolicy kostki. Pozostał pod obserwacją w szpitalu, a w poniedziałek planowany jest wyjazd do Francji, by skonsultować się ze specjalistami.
