Beyerdynamic DT990 Pro X
Wciągające, otwarte słuchawki studyjne, które idealnie nadają się do grania.
Używanie profesjonalnego sprzętu zamiast krzykliwych i mocno markowych alternatyw "do gier" od dawna jest dla nas celem, ale zwykle wiąże się to również z premią, ponieważ większość z nich jest przeznaczona do użytku biznesowego i dla znacznie większych budżetów niż te, które mamy do dyspozycji my, zwykli ludzie.
Wprowadź ciąg Beyerdynamic DT 990 Pro X. To koń pociągowy z branży miksowania i nagrywania. Ma być dość tani, a jednocześnie mieć neutralne i precyzyjne odwzorowanie tego, co się w nich znajdzie, oraz z łatwymi do wymiany częściami na wypadek, gdyby coś się zepsuło.
Beyerdynamic ma ponad 100-letnią historię jako niemiecka firma produkująca sprzęt audio i idzie z duchem czasu. W ciągu ostatnich kilku lat stworzył również dział konsumencki, który zajmuje się słuchawkami bezprzewodowymi i dousznymi, a także tym, którym przyjrzymy się w późniejszym czasie.
DT990 Pro X ma również nieco tańszą wersję, inną niż X, która jest dostępna w dwóch różnych wersjach impedancji. Nie ma jednak sterownika Stellar.45, który wyróżnia go na tle konkurencji na poziomie 230 €. Jest okablowany za pomocą mini-XLR, fantastycznie pasuje do głowy i chociaż wolę siateczkę, welurowy materiał na nausznikach również jest fajny.
Przetwornik Stellar.45 jest wykonany ze sztywnej trójwarstwowej membrany o średnicy 45 mm za pomocą miedzianej cewki drgającej, która jest umieszczona w bardzo wąskiej szczelinie, z systemem magnesów neodymowo-żelazowo-borowych o wysokiej wytrzymałości. Kosz, w którym wszystko się znajduje, wykonany jest z nylonu wypełnionego włóknem szklanym. I jest to bardzo ważny punkt, ponieważ elastyczny i wygodny pałąk w połączeniu z miękkimi nausznikami zapewnia wspaniałe wrażenia podczas długotrwałego użytkowania, z którymi niewiele oddanych marek gier może nawet mieć nadzieję dorównać. Chociaż minusem jest użycie systemu z otwartym tyłem, który wpuści część hałasu wentylatora z komputera, aplikacja w świecie rzeczywistym uznała, że jest to bardzo drobny problem.
Są produkowane w Niemczech, z jakością wykonania, jakiej od nich oczekujesz. Oznacza to również, że słuchawki są wykonane tak dobrze, jak Beyerdynamic mogą to zrobić, i nie dbają o to, co to oznacza dla twojego innego sprzętu. Krótko mówiąc, będziesz do tego potrzebować prawdziwego wzmacniacza słuchawkowego. Przy impedancji zaledwie 48 omów wszystko, co zostanie zintegrowane z komputerem, nie będzie wystarczająco dobre. Musiałem przełączyć się na inny model niż mój referencja lampy dla DT 990X.
Nie są więc przeznaczone do podróżowania ani dojeżdżania do pracy. Są one przewodowe, co bardzo dobrze wróży jakości dźwięku, gdzie w większości dostarczają. Podobnie jak w przypadku wielu innych słuchawek z otwartym tyłem, mają one problemy z sub-basem, co jest bardziej kwestią zasady konstrukcji niż cokolwiek innego, ale poza tym zapewniają otwarty, wysokiej rozdzielczości i przejrzysty dźwięk z lekkim ciepłem w środku pasma. Scena dźwiękowa mogłaby być szersza, ale można to przypisać mojemu wzmacniaczowi. Jest lekkie rozmycie, jak spadek wysokich tonów tuż nad średnicą, około 4-4,5 kHz. Jest to nieco niezwykłe, ale ponieważ nie jest sparowany z podbiciem basów, można się do niego bardzo szybko przyzwyczaić, a on po prostu wzmacnia wyższą średnicę odrobinę więcej ciepła niż neutralnie brzmiące słuchawki. Ale w tym momencie nie ma miejsca na narzekanie.
Są one wszechstronne, świetnie brzmią w bardzo przyzwoitej cenie i mają bardzo wygodne nauszniki do długotrwałego użytkowania. Trudno ich nie polecić, biorąc pod uwagę, że masz wzmacniacz, aby z nich korzystać.



