LIVE

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Live broadcast
Reklamy
logo hd live | Horizon: Zero Dawn
Cookie

Gamereactor korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość przeglądania naszej strony internetowej. Jeśli kontynuujesz, założymy, że jesteś zadowolony z naszych zasad dotyczących plików cookie.

Polski

Mafia III to ani zła gra, ani zła Mafia - felieton

Otrzymaliśmy felerny remaster Mafii II i 28 sierpnia do naszych rąk trafi jeszcze remake Mafii I. O jakość odświeżenia pierwszej części tej kultowej serii martwią się gracze, którzy pamiętają Mafię III. Ale to nie była ani zła gra, ani zła Mafia.

Pamiętam, że przy pierwszej zapowiedzi Mafii III wyróżniały się opinie, że czarnoskóry bohater nie pasuje, a znalazł się w niej jedynie z politycznej poprawności. Nie będę przyglądać się słuszności tego stwierdzenia, a powiem jedynie, że w 1968 roku powstało coś takiego jak Black Mafia. Jeśli z kolei oglądaliście film American Gangster, to wiecie, że w tych samych latach działał także czarnoskóry gangster Frank Lucas. Więc Lincoln Clay dla mnie był strzałem w dziesiątkę. Był dobrze napisaną postacią, no i przede wszystkim czymś nowym.

Mafia III fabularnie była jak najbardziej w porządku. I tutaj chyba każdy uczciwie się ze mną zgodzi. Hangar 13 mimo wszystko spisał się w tej kwestii i zachował ducha serii. W grze pojawiają się takie sceny, które nieprędko wypadną z pamięci. Problemem dla wielu jednak jest powtarzalność rozgrywki, która przez tę fabułę prowadzi. Chociaż rzeczywiście nie było w tym nic ambitnego, to ja na coś takiego czekałem. Naprawdę. Zwłaszcza że zwyczajnie polubiłem przejmowanie interesów w The Godfather II. A szczególna brutalność w nowej części Mafii zanadto zaspokoiła mój głód.

Jedyne co nie wyszło temu studiu deweloperskiemu, to technikalia. Gra po prostu nie działa najlepiej. Są problemy z płynnością rozgrywki i z oświetleniem, których nie naprawiono do dziś. I to stąd uzasadnione obawy o remake Mafii I.

Tak czy siak Nowe Bordeaux to miasto pełne pięknych i różnorodnych miejsc. Zaś świat gry udanie przedstawia problem rasizmu w latach sześćdziesiątych, reagując na obecność naszego protagonisty. Nie mam wątpliwości, że studio dołoży wszelkich starań, by w tej kwestii wiernie i szczegółowo odwzorować też Lost Heaven.

Dlatego Mafia III bynajmniej nie była taką najgorszą grą. Chociaż jej odbiór mogły zepsuć niektóre rozwiązania w rozgrywce czy problemy techniczne, to wciąż była Mafia. Z tym samym kolekcjonowaniem Playboya, ale i z innymi, równie ciekawymi i odpowiadającymi tamtym czasom znajdźkami.