Braun MultiGrill 9
Braun dostarcza produkt, który jest zarówno niezwykle wszechstronny, jak i dobrze zaprojektowany.
Jakiś czas temu wróciłam do domu do partnera i moich dwójki cudownych dzieci i ogłosiłam, że w końcu znalazłam czas – i energię – by zacząć piec. Był to moment przyjęty z odrobiną sceptycyzmu, być może z powodu samozadowolenia, z jakim przekazałem tę wiadomość, co, trzeba przyznać, jest całkowicie w porządku. Ale w kolejnych tygodniach rzucałem się w jeden projekt za drugim.
W tym kontekście naturalnie szukałem też sposobów, by wykorzystać cały ten chleb, który upchnąłem do już przepełnionego pojemnika i zamrażarki, więc natknąłem się na MultiGrill 9 od Brauna jako odpowiednio wszechstronny sposób na napełnienie mojej i tak całkiem dobrze odżywionej rodziny. I jaki to był sukces.
Dobrze, czym dokładnie jest MultiGrill 9? To sposób na połączenie całej gamy funkcji kuchennych – które wcześniej były albo uciążliwe, albo wymagały osobnego sprzętu – w jednym gadżecie, podejście, które niemal zawsze witaliśmy na różnych rynkach w Gamereactor. Zewnętrzna część wykonana jest ze stali nierdzewnej, ale płyty kratki są odlewane z aluminium, co oznacza, że łatwo można je pomijać w zmywarce z powłoką PTFE, która nie zużywa się od razu.
Zintegrowany element grzewczy może dostarczyć do 2200W mocy. To dużo, ale mówiąc to w bardziej zrozumiałych słowach, mówimy o temperaturze do 230 stopni, a na dwóch pokrętłach pozwalających ustawić temperaturę jest też przycisk Sear, który podnosi temperaturę do 265 stopni, specjalnie zaprojektowany, by na przykład zapewnić stekom ładne przypieczenie. Tak, MultiGrill 9 to niemal rodzaj stołowego grilla, którego zasadniczo można używać jednego dnia jako gofrownicy, a następnego jako otwartego grilla do smażenia steków.
To projekt 3 w 1, co oznacza, że można go całkowicie zamknąć, gdy rodzina, ku ich niespodziankowi, znów będzie chciała robić panini taty na domowej rękomyślnej focaccii. Ale może być też otwarte pod kątem 180 stopni lub służyć jako "piekarnik" z podniesioną pokrywą. To niesamowicie eleganckie, jak MultiGrill 9 przełącza się między tymi trybami, a moim zdaniem temperatura — co kluczowe — zawsze była równa, co trudniej osiągnąć w większych piekarnikach.
Są dwa niezależne termometry monitorujące temperaturę, a cała maszyna wydaje się być niezwykle precyzyjnie zaprojektowana. Co więcej, w zestawie są talerze, które czynią je wyjątkowo wszechstronnym i pozwalają przygotować wspomniane panini i gofry, które szczerze mówiąc można uznać za najlepszy moment chaotycznego weekendu.
Około 170 funtów, na które ten toster wycenia, to nie mała suma, a z pewnością całkiem sporo w porównaniu do taniego tostera Melissy. Ale MultiGrill 9 nie tylko jest świetnie złożony, ale zawiera mnóstwo funkcji w jednym urządzeniu, a nawet robi to lepiej niż niektóre dedykowane urządzenia. Moim zdaniem oznacza to, że nie tylko jest godna polecenia, ale wręcz genialna.


