Czy Rebel Wolves właśnie potwierdziło The Blood of Dawnwalker kontynuację?
Twórcy zasugerowali, że średniowieczna historia zostanie poprzedzona "przygodą współczesną". [Aktualizacja] Oficjalnie: Każda przyszła gra będzie osadzona w innym czasie, miejscu i kulturze.
W dość nietypowym zwrocie wydarzeń, gdy deweloperzy Rebel Wolves pojawili się na tegorocznym Summer Game Fest, by zaprezentować więcej ze swojej nadchodzącej ambitnej gry akcji o wampirach, The Blood of Dawnwalker, zwiastun rozpoczął się sceną osadzoną we współczesności, gdzie mogliśmy zobaczyć wersję protagonisty Coena, żyjącą w tym, co wydaje się być XXI wiekiem. Dlaczego to jest dziwne? Ponieważ The Blood of Dawnwalker ma średniowieczne tło...
Okazało się, że za tym krył się plan, ponieważ reżyser gry Konrad Tomaszkiewicz wyszedł na scenę, by wyjaśnić następujące kwestie:
"Pierwsza część, CGI, pokazuje, dokąd prowadzi nasza saga, do przygody we współczesności. Segment rozgrywki, który nastąpił później, pochodzi z naszej obecnej gry i opowiada historię pochodzenia Coena."
Oczywiście sugeruje to, że w przyszłości pojawi się więcej z świata The Blood of Dawnwalker i że w końcu dostaniemy kolejną część, która zamienia średniowieczne tło na rzecz nowoczesnej, gdzie Coen wciąż jest ścigany przez to samo zagrożenie, które dręczyło go wieki wcześniej.
Obejrzyj poniższy zwiastun i daj znać, co myślisz o tej sytuacji? Nie przegap też naszej najnowszej zapowiedzi gry przed premierą 3 września.
[Aktualizacja] Teraz jest to w 100% oficjalne: każda przyszła gra z tej sagi będzie osadzona w innym czasie i miejscu, a każda zatytułowana będzie samodzielna, bez cliffhangerów czy nierozwiązanych wątków fabularnych. Z oficjalnego komunikatu prasowego:
"Mam wrażenie, że dzisiejsze ogłoszenie mogło być zaskoczeniem dla wielu z was, którzy nie spodziewali się, że saga Coenów przejdzie do nowoczesnej ery. Chciałbym jednak podkreślić, że każda odsłona serii będzie samodzielną grą z własną fabułą, bez fabularnych cliffhangerów, nierozwiązanych wątków czy koncepcji podróży w czasie. Odkąd założyliśmy Rebel Wolves, jasno mówiliśmy, że naszym celem jest, aby The Blood of Dawnwalker była samodzielną historią, a teraz, gdy zbliża się premiera pierwszego rozdziału, chcieliśmy rzucić trochę więcej światła na naszą szerszą wizję i dać wskazówki, dokąd ostatecznie zmierza historia, " wyjaśnia Konrad Tomaszkiewicz, dyrektor gry i współzałożyciel Rebel Wolves.
"Uwielbiam potencjał, jaki ma Coen, a także jego moce i zdolności jako Wędrowca Świtu. Jego podróż zaczyna się w mrocznym fantastycznym świecie XIV wieku, w którym gracze czerpią pełną przyjemność, i choć może wydawać się znajomy, unikalne otoczenie Karpat pozwoli nam zaskoczyć ich nie raz. Kolejne części jego sagi przyniosą nowe historie i postacie, ale będą one rozgrywać się w różnych epokach, miejscach i kulturach. Pisanie narracji do projektów na taką skalę to niezwykle satysfakcjonujące zadanie. I choć konflikt między Coenem a Brencisem zakończy się w The Blood of Dawnwalker, uważni gracze z pewnością znajdą wskazówki dotyczące głównej historii obejmującej całą sagę. Chętnie podzielę się więcej, ale na razie poczekajmy do 3 września, daty premiery gry" – dodaje Jakub Szamałek, dyrektor narracji w Rebel Wolves.




