Escape from Ever After
Ta mała gra fabularna inspirowana jest tytułami takimi jak Paper Mario – co jest w porządku, ale jeden kluczowy element potrafi pokrzyżować plany.
Escape from Ever After pochodzi od małego niezależnego studia Sleepy Castle Studio z Montrealu w Kanadzie i jest uroczą, satyryczną grą akcji inspirowaną tytułami takimi jak Paper Mario i Born of Bread.
W centrum przygody znajduje się nasz bohater Flynt Buckler, który od lat próbuje pokonać Tindera Smoka, a który osiedlił się w dużym zamku – zamku pełnym niewyobrażalnych bogactw i skarbów. Walki z Tinderem Smokiem były zacięte, ale Flynt nigdy nie zdołał pokonać smoka. Teraz podejmuje ostatnią próbę, ale gdy znów staje przed znajomym zamkiem, odkrywa, że niegdyś przerażająca twierdza została przekształcona w biuro.
Zamek jest teraz pełen bezmyślnych, pijących kawę pracowników biurowych, a postaci z innych baśni, a Tinder Smok nigdzie nie jest widoczny. Okazuje się, że baśnie to najwyraźniej niewykorzystany rynek, a mega-firma Ever After Inc. postanowiła to wykorzystać. Opracowali metodę, dzięki której mogą wskoczyć do różnych bajek, wysysać z nich całą wartość, zatrudnić teraz bezrobotnych bohaterów do firmy, a resztę zostawić na dnie.
Ever After Inc. przejęło zamek Tindera Smoka jako swoją nową siedzibę, wrzucili Tindera do jego własnego lochu, a firma jest zdeterminowana, by każda książka historyczna na świecie należała do nich. Oczywiście nie można na to pozwolić, więc teraz Flynt Buckler i zniszczony Tinder the Dragon muszą połączyć siły i szybko zdają sobie sprawę, że najrozsądniej byłoby znaleźć pracę w Ever After Inc. i walczyć z kapitalizmem od środka.
Po rozmowie kwalifikacyjnej z panem Moonem, Flynt Buckler i Tinder the Dragon wyruszają na przygodę, podczas której odwiedzają różne, mniej lub bardziej znane baśnie, w których działa Ever After Inc. Pierwsza baśń, na przykład, to interpretacja "Wilka i trzech małych świnek", gdzie to właśnie świnie chcą zrównać z ziemią bardzo przyjazną wioskę wilków, ponieważ znajduje się ona na ziemi, której świnie potrzebują do budowy większego kompleksu apartamentów. Wilkom obiecano nawet 5% obniżkę czynszu na pierwszy rok w nowym budynku, ale bardzo lubią swoją małą wioskę i nie zamierzają jej opuszczać.
Po drodze do twojej małej drużyny dołącza kilka postaci (w tym Wielki Zły Wilk, który gra amatorskiego muzyka i atakuje gitarą), a każda z nich ma różne umiejętności, mocne i słabe strony. Walki są turowe, ale także oparte na wyczuciu czasu, co oznacza, że gdy chcesz zaatakować przeciwnika lub zablokować jego ataki, robisz to, wykonując serię precyzyjnych nacisków przycisków lub ruchów joystickami. Sposób ataku działa dobrze, ale blokowanie jest zupełnie inne.
Wszyscy przeciwnicy mają dwa typy ataków, każdy z innym timingiem, i po prostu frustrująco trudno jest je zablokować. Niektóre ataki są łatwe do odczytania, więc masz sporą szansę na ich zablokowanie, podczas gdy inne są niemal niemożliwe do odczytania, więc nie da się uniknąć obrażeń podczas ich użycia. Wszystko to potęgują dość długie walki z bossami z nieprzewidywalnymi wzorcami ataków oraz boss, który atakuje kilka razy z rzędu. Ponieważ często otrzymujesz obrażenia z powodu wymagającego systemu blokowania, musisz wykorzystać kilka własnych tur, by uzupełnić magię lub się uleczyć, więc te walki wydają się niemal niekończące się.
W ustawieniach można włączyć funkcję automatycznego blokowania, ale zasadniczo usuwa ona wszelkie wyzwania z walk, bo wtedy sprowadza się do po prostu uderzania przeciwnika aż do śmierci i nic więcej. Trochę szkoda, że połowa systemu walki okazuje się tak frustrująca, biorąc pod uwagę, że jest tak centralnym elementem gry. Poza nieco wątpliwym systemem walki, Escape from Ever After to poza tym miła mała przygoda z dobrym i dobrze umieszczonym humorem, zabawnymi odniesieniami kulturowymi i całkiem solidnymi zagadkami, ale ponieważ system walki jest kluczowy dla gry, ogólne doświadczenie jest przez to nieco ograniczone.
Grafika jest piękna i kolorowa, a wszystkie postacie są urocze w 2D. Oprawa wizualna działa dobrze, ale niektóre sekcje platformowe są nieco ograniczone przez stałą kamerę, co utrudnia ocenę odległości. Dźwięk jest w porządku i jak można się spodziewać po tego typu grze – ale nie zapamiętasz tego po wyłączeniu gry.
Podsumowując, Escape from Ever After to miła gra fabularna inspirowana Paper Mario. Najmocniejsze strony gry to dobrze napisane dialogi, dobry humor, ładne zagadki – oraz połowa systemu walki. Druga połowa, część defensywna, szybko staje się frustrująca, co niestety wpływa na całą grę. Miałem trudności z czerpaniem przyjemności, gdy czasem wydawało mi się, że rzucam kośćmi, by zdecydować, czy zostanę trafiony przez atak przeciwnika. To po prostu wydaje się niesprawiedliwe i frustrujące.
Jeśli lubisz proste i przyjemne gry fabularne, zerknij na Escape from Ever After, bo jest sprzedawana w dobrej cenie, ale przygotuj się na pewne problemy z systemem walki.








