Gianluca Prestianni przybył do Madrytu pomimo sankcji UEFA
Zawodnik Benfiki nie może zagrać w meczu Ligi Mistrzów, ale mimo to wyjechał do Madrytu.
Zawodnik Benfiki, Gianluca Prestianni, przybył do Madrytu przed meczem Ligi Mistrzów z Realem Madryt na Bernabéu w środę o 21 CET, 20 GMT, mimo że UEFA otrzymał jednomeczową karę po rzekomym rasistowskim znieważeniu Viníciusa w zeszłym tygodniu.
Benfica odwołała się od sankcji, skarżąc się, że pozbawia się jej zawodnika, podczas gdy śledztwo wciąż trwa, "choć czas poświęcony na to raczej nie będzie miał praktycznego wpływu na rewanż barażowy Ligi Mistrzów". Mimo to Prestianni pojechał do Madrytu, co jest postrzegane jako znak protestu i presji wobec UEFA oraz Realu Madryt.
W bardzo rzadkich przypadkach, gdy UEFA znosi zakaz dla Prestianniego przed meczem, bramkarz Realu Madryt, Thibaut Courtois, został zapytany, czy odmówią salutowania Prestianniemu, a on powiedział, że nie rozmawiali o tym.
Decyzja UEFA "prima fiace", czyli na pierwszy rzut oka oznaczająca zakaz Prestianniego podczas trwającego śledztwa, może być postrzegana jako sposób na uniknięcie dalszych konfliktów na Bernabéu podczas ponownego spotkania zawodników Madrytu i Benfiki, ale obecność Prestianniego na stadionie, a może nawet na ławce rezerwowych, może wywołać kolejne incydenty, które mogą zdestabilizować mecz. co może przynieść korzyść Benfice, która musi odrobić stratę jednego gola z zeszłego tygodnia. Mourinho jednak nie będzie na ławce rezerwowych z powodu otrzymania czerwonego samochodu i dziś nie weźmie udziału w prasie.
