Polski
Gamereactor
artykuły

Ile złych wiadomości może przyjąć Xbox?

W ciągu ostatniego roku było kilka dobrych powodów, aby być graczem Xbox, ale Microsoft nie wydaje się zainteresowany tworzeniem pozytywnego nastawienia wokół marki...

HQ

Przez lata Phil Spencer mówił o tym, że Microsoft nie kończy z przejęciami, kilkakrotnie mówiąc, że szczególnie chciałby japońskie studio. I tak się stało trzy lata temu. Microsoft kupił Bethesdę w 2021 roku, a przy okazji dostał Tango Gameworks, dewelopera prowadzonego przez legendę Capcomu, Shinjiego Mikamiego.

Byli jednak związani z Sony swoją pierwszą grą na tę generację i dopiero po roku gracze Xbox mieli okazję cieszyć się zabawnym Ghostwire: Tokyo, ale w zeszłym roku ukazał się hit Hi-Fi Rush, budząc nadzieje, że rozbudowane Tango Gameworks może stać się solidnym japońskim studiem dla Microsoftu.

Ile złych wiadomości może przyjąć Xbox?
Negatywnym wiadomościom związanym z Xboksem nie było końca, a coraz więcej ciężkich graczy porzuca konsolę. Microsoft musi zadbać o zadowolenie swojej społeczności.

Oprócz... widzisz, dokąd zmierzam, prawda? Od wczoraj Microsoft po raz kolejny nie ma żadnych japońskich deweloperów, ponieważ Tango Gameworks, wraz z Arkane Austin i dwoma innymi studiami, zostało zamknięte w mgnieniu oka. O ile mi wiadomo, bezprecedensowe posunięcie. Zamykanie studiów nie jest niestety niczym nadzwyczajnym, ale w takiej bryle jeszcze nie widziałem, zwłaszcza gdy Tango Gameworks powinno mieć tak duży potencjał.

To jest reklama:

Oczywiście nie wiem, co działo się za kulisami i pewnie jest jakieś dobre wytłumaczenie (domyślam się, że kiedy Shinji Mikami odchodził ze studia, zabrał ze sobą największe nazwiska, a pozostał tylko budynek i nazwa) – ale i tak jest to bardzo smutne, zwłaszcza w połączeniu z innymi. Bez względu na to, jak to pokroisz, wiem, że Redfall poniósł wielką klapę, faktem jest, że Microsoft kupił Bethesdę i zamknął cztery zaangażowane studia zaledwie trzy lata później, a jedno z nich wydało przebój Hi-Fi Rush zaledwie w zeszłym roku - a wszystko to podczas gdy często argumentowano, że firma wydaje zbyt mało gier.

Microsoft zasłynął z tego, że w ostatnich latach wykupił wielu programistów, a nawet wydawców, a argumentami przemawiającymi za tymi częstymi zakupami były to, że mniejsze studia skończyły z bogatą w gotówkę firmą, która zapewnia zatrudnienie i zachęca do wolności twórczej. Jak bezpiecznie czują się teraz? Niepewność, a w tym momencie nawet złość, nie wydają się być dobrym fundamentem do tworzenia udanych i docenianych gier.

W wywiadzie dla IGN z szefem Xbox Game Studios, Mattem Bootym, wyjaśnia tok myślenia stojący za tym i mówi, że celem jest skupienie się na większych projektach:

To jest reklama:

"Dzisiaj dzielę się zmianami, które wprowadzamy w naszych zespołach Bethesda i ZeniMax. Zmiany te są oparte na priorytetowym traktowaniu tytułów o dużym wpływie i dalszym inwestowaniu w portfolio przebojowych gier Bethesdy i ukochanych światów, które pielęgnowaliście przez wiele dziesięcioleci.

Podwojenie tych franczyz i inwestowanie w budowanie nowych wymaga od nas spojrzenia na całą firmę, aby zidentyfikować możliwości, które są najlepiej przygotowane do osiągnięcia sukcesu. Ta zmiana priorytetów tytułów i zasobów oznacza, że kilka zespołów zostanie dostosowanych do innych, a niektórzy z naszych kolegów odejdą od nas".

Ile złych wiadomości może przyjąć Xbox?
Tim Schafer i jego Double Fine tworzą niesamowite gry, ale jak duże jest zainteresowanie Microsoftu jego węższymi projektami?

Jest to specyficzne dla Bethesdy, ale czy to oznacza, że zespół Xbox w ogóle wierzy w mniejsze gry? Jak po tym czuje się twórca Psychonauts 2, Double Fine? Czy ich projekty wpisują się w szerszą, większą wizję Xboksa? A co z nadchodzącym South of Midnight od Compulsion Games, czy jest wystarczająco duży? Czy nawet Inxile może być pewne, że projekt taki jak Clockwork Revolution jest czymś, w co Microsoft chce się zaangażować?

Niezwykle trudno jest zorientować się, jaka jest obecnie strategia Microsoftu. Wiemy na pewno, że mają w zanadrzu wiele gier, ale pytanie brzmi, czy to wystarczy, gdy wydaje się, że nieustannie chcą dostarczać negatywnych niespodzianek swojej społeczności. Nie brakuje graczy Xbox, którzy mówią, że czują, że dość i zastanawiają się, kiedy będą mogli poczuć się priorytetowymi klientami, o których warto zadbać.

Ile złych wiadomości może przyjąć Xbox?Ile złych wiadomości może przyjąć Xbox?Ile złych wiadomości może przyjąć Xbox?Ile złych wiadomości może przyjąć Xbox?
Wielokrotnie nagradzane gry Hi-Fi Rush, Sea of Thieves, Grounded i Pentiment zostały wydane na formaty Nintendo i Sony. Microsoft ma wiele dobrych wiadomości. Po prostu nie dla graczy Xbox.

Tutaj Microsoft ma ogromną pracę do wykonania. Mówią, że na horyzoncie pojawiła się nowa konsola Xbox, która ma być brutalnie potężna, a także wydaje się, że trwają prace nad przenośnym Xboxem. Ale jeśli ludzie mają zamiar je kupić, muszą sprawić, by społeczność poczuła, że gry wideo są fajne i że inwestowanie w ekosystem Xbox nie skończy się tylko na większej liczbie zamkniętych studiów. Jednak w ostatnich miesiącach gracze PlayStation i Switch otrzymali więcej dobrych wiadomości od Microsoftu niż ci, którzy zainwestowali w swoje konsole, tworząc niezrównoważoną i nierozsądną sytuację.

Teraz wydaje się, że coraz więcej osób zaczyna postrzegać Microsoft jako Activision lub EA, które dla wielu graczy nie były wzorem do naśladowania, jeśli chodzi o tworzenie ekscytujących tytułów i dbanie o ich twórców. A wizerunek giganta, który wykupuje mniejszych deweloperów i zamyka ich niemal natychmiast po tym, jest jednym z najgorszych, jakie mamy dziś w świecie gier.

Ile złych wiadomości może przyjąć Xbox?
Mówi się, że Microsoft pracuje nad przenośnym urządzeniem do gier, ale jeśli ludzie mają być podekscytowani, muszą zacząć tworzyć pozytywny szum wokół marki.

Najwyraźniej Microsoft chciał, aby te zamknięcia zniknęły z drogi, aby ludzie zapomnieli o nich do czasu rozpoczęcia Xbox Games Showcase w czerwcu (gdyby pojawili się później, zajęłoby to całą uwagę), a teraz naprawdę to od nich zależy, czy przekonają swoich fanów. Dla wielu graczy Xbox, jak powiedziałem, wystarczy i teraz nadszedł czas, aby mieć nie tylko rok, ale kilka, w których dominują pozytywne wiadomości o Xboksie i grach na niego. Zazwyczaj nie jestem negatywną osobą, ale jeśli Microsoft tego nie zrobi, trudno mi sobie wyobrazić, aby jakakolwiek konsola Xbox kiedykolwiek odniosła sukces.



Wczytywanie następnej zawartości