Kai Havertz zdobywa zwycięską bramkę w końcówce, dając kibicom Arsenalu nową nadzieję
Po dwóch kolejnych porażkach Arsenal ponownie wygrał i objął minimalne prowadzenie w Lidze Mistrzów.
Podczas gdy większość oczu w Europie była skupiona na europejskim klasyku Real Madryt kontra Bayern Monachium, drugi ćwierćfinał Ligi Mistrzów we wtorek, teoretycznie łatwy dla Arsenalu, był napięty, gdy Sporting przez 90 minut zremisował bezbramkowo z drużyną Premier League... ale Kai Havertz zdobył zwycięską bramkę w doliczonym czasie gry, dając Arsenalowi prowadzenie przed rewanżem w środę.
Arsenal był pod dużą presją, po dwóch kolejnych porażkach i eliminacjach z Pucharu EFL i Pucharu Anglii w ostatnich tygodniach. Premier League i Liga Mistrzów są wciąż w zasięgu ręki, a większość przewiduje Arsenal jako faworyta do tytułu, biorąc pod uwagę, że teoretycznie trafili do najłatwiejszego ćwierćfinału. A Havertz, który wszedł z ławki, dał Kanonierom prowadzenie na mecz z Londynem w przyszłą środę.
Wcześniej Arsenal będzie nadal skupiał się na Premier League, ponieważ nie mogą sobie pozwolić na kolejny błąd, jeśli chcą utrzymać prowadzenie nad Manchesterem City.
