Lokalny grzeczny chłopak Nazgul rozbija się na wyścigu narciarskim na igrzyskach: jest "uparty, ale bardzo słodki"
Pies pojawił się znikąd podczas biegu narciarskiego – na szczęście nie było żadnych incydentów i wszyscy byli bardzo rozbawieni.
Jedna z najsłodszych anegdot z Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 miała miejsce w środę rano, podczas kwalifikacji do kobiecego sprintu drużynowego, gdy czworonożny, nieproszony gość wszedł na tor narciarski blisko mety i biegał, wąchając wyczerpane tyłki narciarzy, którzy nie mogli uwierzyć własnym oczom.
Ten piękny pies pojawiał się na kamerach telewizyjnych wszędzie i śledził go, zanim został wyprowadzony. Na szczęście nie doszło do żadnych incydentów, a wszyscy wydawali się rozbawieni i zachwyceni, mimo wyraźnego zagrożenia, jakie duży, luźny pies mógłby stanowić dla narciarzy, gdyby pojawił się w innym miejscu toru.
W rzeczywistości oficjalne konto X Olympics zamieściło kilka zdjęć i żartobliwą wiadomość... ale usunęli go kilka minut później, być może zdając sobie sprawę z ich wielkiej nieodpowiedzialności i zagrożenia, jakie taki pies mógł sprowadzić.
Według NPR pies nazywa się Nazgul, jest dwuletnim czechosłowackim wilczakiem i jest "uparty, ale bardzo słodki", według anonimowych właścicieli.
"Płakał dziś rano bardziej niż zwykle, bo widział, jak wychodzimy — i myślę, że po prostu chciał za nami pójść. Zawsze szuka ludzi" – powiedzieli właściciele, spokrewnieni z urzędnikiem wydarzenia.
"To naprawdę może kogoś kosztować medale", powiedział narciarz zaskoczony psem
Tena Hadzic, 21-letnia chorwacka narciarka, spotkała psa podczas swojej wycieczki na finiszu i powiedziała, że postanowił nic nie robić, "bo może mógłby mnie zaatakować, ugryźć." Powiedziała, że widok psa stracił jej kilka sekund. "To nie jest wielka sprawa, bo nie walczę o medale ani nic wielkiego, ale jeśli to się stanie w finale, może to naprawdę kosztować kogoś medale albo naprawdę dobry wynik."

