Menedżer Arsenalu Arteta po szokującym remisie 2-2 z Wolves: "Zasłużyliśmy na ten cios"
Arsenal zmarnował większość swojej przewagi w Premier League i prowadzi pięć punktów, ale potencjalnie dwa punkty przed Manchesterem City.
Jeśli Arsenal przegra walkę o Premier League z Manchesterem City, nie będzie to przez jeden mecz. W końcu ich dotychczasowa passa daleka jest od ideału, z siedmioma remisami i trzema porażkami. Jednak środowy remis 2-2 z Wolves zostanie zapamiętany jako jeden z najgorszych punktów, tracąc punkty na rzecz najgorszej drużyny w lidze, która niemal na pewno zostanie zdegradowana w przyszłym sezonie po zaledwie 10 punktach w sezonie.
"W drugiej połowie nie pokazaliśmy się nawet zbliżonym do standardów wymaganych w tej lidze, by wygrać", powiedział menedżer Mikel Arteta. "Kiedy jesteś na tym poziomie i na szczycie, musisz przyjąć cios, dziś zasłużyliśmy na ten cios."
Arsenal stracił gola w 94. minucie, remisując 2-2 z Wolves i poważnie ryzykując swoje szanse na zdobycie tytułu Premier League w ciągu trzech miesięcy. Wynik daje Arsenalowi 58 punktów, a Manchesterowi City 53 punkty... ale mając rozegrane o jeden mecz mniej, przewaga to tylko dwa punkty.
Teraz wielu uważa, że Arsenal nie ma już tego, czego potrzeba, by utrzymać swój poziom i wreszcie zakończyć 22-letnie oczekiwanie na tytuł mistrza ligi. Jak myślisz, co się wydarzy?
Manchester City zmierzy się z Newcastle w sobotę, 21 lutego o godzinie 20:00 GMT, natomiast Arsenal zmierzy się z Tottenhamem w niedzielę o 16:30 GMT.
