Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection Zapowiedź: Duża aktualizacja graficzna spin-offu RPG
Monster Hunter Stories 3 daje podserii dużą odświeżoną grafikę, ale jednocześnie jest znajoma i przyjemna.
Monster Hunter Stories powstało pierwotnie jako spin-off na 3DS, sprytny sposób na kontynuowanie popularnej gry wśród użytkowników Nintendo w czasie, gdy seria przygotowywała się na konsole HD dzięki Monster Hunter World. Jego kontynuacja, Monster Hunter Stories 2: Wings of Ruin, wydana w 2021 roku na Nintendo Switch i PC, potwierdziła markę Stories jako równoległą podserię, a później została wydana na PS4 w 2024 roku oraz Xbox w 2025.
Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection po raz pierwszy ukaże się wszędzie 13 marca na PlayStation 5, Xbox Series X/S, PC i Nintendo Switch 2, całkowicie rezygnując z oryginalnego Switcha, a powód jest jasny już na początku gry: grafika przeszła ogromną poprawę, projekty postaci wyglądają bardziej realistycznie i mają ludzkie proporcje, zachowując jednocześnie klimat cel-shadingu, co zbliża je do gier takich jak Dragon Quest XI czy The Legend of Zelda: Breath of the Wild.
Potwory również urosły, by bardziej przypominać te z głównych gier, takich jak Monster Hunter Wilds. Choć wciąż nie tak duża jak w "kanonowych" grach, bardziej realistyczna skala ludzkich postaci i potworów sprawia, że podróżowanie po świecie Azurii jest przyjemniejsze, zwłaszcza gdy wsiadasz na swoje Monsties i latasz na Rathalos lub wspinasz się na góry na szczycie Tobi-Kadachi. Nie zapominajcie: to nie są gry akcji i korzystają z tego samego turowego systemu walki co poprzednie części, ale rzucanie kulami ognia lub uderzenie głową Bnahabrasa czy Izuchisa i natychmiastowe zabijanie ich daje poczucie potęgi, rzadko spotykanego w tradycyjnych RPG...
Jak działa Monster Hunter Stories 3 na Nintendo Switch 2?
Pierwsze godziny Monster Hunter Stories 3 rozegraliśmy na Nintendo Switch 2. Niestety, ta wersja nie oferuje innych opcji graficznych, jak PlayStation 5 czy Xbox Series, gdzie można wybrać między wydajnością, jakością wizualną lub trybem Zrównoważonym. Na Switchu 2 gra wydaje się być zablokowana do maksymalnie 30 fps, z wyjątkiem bardzo rzadkich przypadków, a czasem zdarza się to zwalniać.
Niedawno wydane demo, które wciąż można pobrać, podzieliło społeczność: niektórzy postrzegają ją jako "zabójcę Pokémonów", pokazując, jak powinny wyglądać nowoczesne gry Pokémon, i z pewnością jest znacznie bardziej imponujące graficznie i z dużo większą dbałością niż Pokémon Scarlet i Violet, najnowsze Pokémony, które nie osadzają się w nudnym francuskim mieście. Jednak w przypadku gry ekskluzywnej na Switch 2 spodziewaliśmy się, że będzie działać trochę lepiej i przynajmniej zaoferuje możliwość płynniejszej liczby klatek na sekundę w zamian za wizualną poprawność, która przy akwarelowym charakterze gry nie byłaby aż tak dramatyczna.
Po kilku godzinach artystyczne zalety Monster Hunter Stories 3 przewyższają techniczne ograniczenia (przynajmniej na Switchu 2), a ty pokochasz eksplorację rozległych lasów Azurii, pełnych życia (z których niektóre, z tymi mniejszymi stworzeniami, dziwnie nie możemy w żaden sposób wejść w interakcję), oraz obserwować, jakie potwory spotykasz w pierwszych godzinach, jak Rathalos, Rathian, Gypceros, Yian Kut-Ku czy Royal Ludroths zachowują wszystkie cechy, które czynią ich groźnymi w głównych grach.
Monster Hunter Stories 3: pierwsze wrażenia po pierwszych rozdziałach
Jak być może już wiesz, jeśli grałeś w poprzednie części serii, postacie z Monster Hunter Stories nie pełnią roli łowców, lecz jeźdźców lub strażników. Ich zadaniem jest oswajanie potworów, które później stają się "Monsties", na których możesz jeździć i używać ich w walce. To podejście Capcomu do formuły zbierania potworów, chociaż w Stories nie łapie się dzikich potworów... a zamiast tego kradną ich jaja z kryjówek potworów.
Gra oferuje bardzo silne zasady środowiskowe, a jest nawet opcja wypuszczania potworów, aby zwiększyć populację gatunku w naturze. Wypuszczasz potwory, które wcześniej ukradłeś jako jaja, a dzięki korzyści, że przyszłe jajka zdobyte w tych regionach dadzą ci potwory z lepszymi statystykami: jako zwierzęcy przekaz jest to trochę wadliwe, ale to dobry pomysł w serii, która ciągle musi się tłumaczyć za swoją koncepcję zabijania potworów...
Główna historia, o nadchodzącej wojnie między dwoma królestwami, opowiedziana jest w licznych przerywnikach filmowych i wielu dialogach z dubbingiem, wypełnionych czarowniczymi kliszami z gatunku JRPG. Scenariusz nie zdobędzie nagród za oryginalność, ale spełnia swoją fabułę, a niektóre postacie drugoplanowe wykazują obiecujące efekty, gdy ich relacja jest eksplorowana w nieobowiązkowych, ale bardzo zalecanych misjach pobocznych, odblokowujących nagrody, takie jak przepisy na jedzenie czy niektóre przedmioty, które wydają się absolutnie niezbędne w późniejszej części gry.
Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection ma nową fabułę i świat, więc nie musisz grać w poprzednie gry, żeby ją zrozumieć. Jest też mnóstwo samouczków wyjaśniających bardzo chaotyczny system walki, który na początku może wydać się przytłaczający. Jednak jeśli jesteś na bieżąco z pobocznymi historiami postaci drugoplanowych i dasz sobie czas na eksplorację oraz wypróbowanie nowych potworów (które awansują niesamowicie szybko, gdy włączysz je do drużyny, nawet jeśli nie walczą), nie będziesz miał problemu z przejściem przez fabułę, zostawiając prawdziwe wyzwanie silniejszym potworom pojawiającym się w każdej lokacji.
Ulepszenia graficzne w porównaniu do poprzednich części zrobiły dobre pierwsze wrażenie, ale teraz pojawia się pytanie, czy wątki fabularne i nowe postacie zdołają nas przekonać, gdy będziemy kontynuować naszą podróż po Monster Hunter Stories 3.









