Na żywo z Cannes: Konferencja prasowa dla La Bola Negra
Reżyserzy Javier Calvo i Javier Ambrossi przewodzą głównej obsadzie swojego drugiego filmu i kandydata do Złotej Palmy.
Wczorajsza oficjalna projekcja na Festiwalu Filmowym w Cannes La Bola Negra, drugi film w reżyserii Javiera Calvo i Javiera Ambrossiego (Los Javis, jak są znani w Hiszpanii), spotkał się z jedną z najdłuższych owacji na stojąco w historii festiwalu. Siedemnaście minut oklasków, gdy młodzi, emocjonalni reżyserzy dziękowali wypełnionej sali za wspaniały gest. A obecnie obaj reżyserzy odpowiadają na pytania mediów podczas konferencji prasowej do La Bola Negra, kandydata do tegorocznej oficjalnej nominacji do Złotej Palmy.
Historia La Bola Negra to opowieść o przedwcześnie przerwanych życiach, inspirowana zarówno niedokończonym dziełem poety Federico Garcíi Lorcy, jak i sztuką Alberto Conejero La piedra oscura, łącząca życie trzech gejów w różnych okresach najnowszej historii Hiszpanii (1932, 1937 i 2017). Do Los Javis przy stole w audytorium w Cannes dołącza obsada: Guitarricadelafuente, która wciela się w postać Sebastiána, Carlos González, Miguel Bernardeau, Lola Dueñas i Penélope Cruz.
Historia o tym, jak *La Bola Negra * powstało na ekranie, według Javiera Calvo, od poszukiwań czegoś lekkiego do czytania w samolocie, podczas gdy reżyserzy wycofywali się na Ibizę, by zaczerpnąć świeżego powietrza poza Madrytem i dokończyć scenariusz do Las Mesías. La piedra oscura była książką, którą wybrał, a po przeczytaniu jej z wielkim wzruszeniem zaczął myśleć, jak przekuć tę historię w scenariusz. "To było w zasadzie przeznaczenie", powiedział Calvo. "La piedra oscura jest ziarnem; stanowi jedną z opowieści, o Sebastianie i Rafaelu".
Javier Ambrossi ze swojej strony uważa, że La Bola Negra to sposób na rehabilitację i pomoc młodszemu pokoleniu w odkryciu postaci Lorki. Wyraźnie odnosi się tu nie tylko do postaci poety, który w swojej pracy "Drama de costumbres actuales" już poruszał temat nietolerancji i bezsensowności radykalnych idei, ale także do obecnych represji i braku wzorców dla społeczności LGTBI+ w Hiszpanii. "Ukradli mi wzór do naśladowania", mówi.
Oprócz duetu reżyserskiego, inną ważną postacią, która przyciągnęła uwagę obecnych, była oczywiście Penélope Cruz. Laureatka Oscara (i posiadająca kilka Goya) ma rolę drugoplanową w filmie, ale to nie był powód, dla którego zdecydowała się wziąć udział w tym projekcie.
"Byłam zafascynowana La Mesías. Byłem wielkim fanem Los Javis (...) i powiedziałem mojemu agentowi: 'Umówmy spotkanie, żeby porozmawiać dłużej niż minutę na korytarzu'. Zrozumieliśmy, że to uczucie wzajemne, skomentowała aktorka. Zauważyła też, że gdy po raz pierwszy rozmawiali o La Bola Negra, wciąż byli nieco niepewni wobec tej roli, bo uważali ją za bardzo małą – "nie więcej niż dziesięć minut na ekranie". Penélope wyjaśnia tutaj, że to nie to definiuje jej wybór projektów.
"Nie opieram decyzji na czasie spędzanym przed ekranem. Odkrycie Nené Romero i bycie częścią czegoś jest ważniejsze niż kolejny film.
"Są filmy — zawsze to powtarzam — nie jesteśmy szaleni, wiemy, że filmy nie mogą zmienić świata, ale w niektórych przypadkach możemy coś poprawić, na nowo rozpalić ważne debaty, poruszyć serca w sposób, który coś budzi, zwłaszcza u młodszych pokoleń, jak mówiła María. To była jedna z moich najsilniejszych motywacji, poza szacunkiem, jaki do nich czuję, i ogromnym talentem, który posiadają — o którym zawsze wiedziałem, że go mają.
"Ale bycie częścią czegoś takiego — nie miało dla mnie znaczenia, czy jestem na ekranie przez trzy minuty, trzydzieści, czy przez cały film. Chodziło o bycie częścią czegoś, co w głębi serca wiedziałem, że jest ważne, i to nie tylko w naszym kraju. Uważam, że osiągnąłeś coś naprawdę wielkiego, a dla wielu młodych ludzi — dla wielu nastolatków, nawet dwudziestolatka, który nie jest jeszcze w pełni dorosły — to, co dostajesz z papierowych książek, których niestety ludzie już prawie nie dotykają, czasem może być silniejsze, gdy siedzisz w kinie przez dwie i pół godziny, jak w przypadku tutaj; Ten wpływ może być znacznie silniejszy niż to, czego uczysz się przez trzy lata w szkole."



