Najnowszy atak USA na Iran ponownie spowodował gwałtowny wzrost ceny ropy Brent
Zaraz po potwierdzeniu ataku cena wzrosła o 2% i nadal rośnie, gdy dyplomaci starają się rozładować narastające napięcia.
Gdy wydawało się, że pokój jest na wyciągnięcie ręki, USA przeprowadziły serię "defensywnych" ataków, jak je nazwały, na południu Iranu, podczas gdy ich sojusznik Izrael wznowił kampanię w Libanie przeciwko Hezbollahowi. Działania te miały miejsce, gdy minister spraw zagranicznych Iranu i główny negocjator przebywali w Doha (Katar), by prowadzić rozmowy pokojowe z amerykańskimi negocjatorami w sprawie rozwiązania konfliktu.
Wznowienie działań wojennych natychmiast podniosło cenę kontraktów terminowych na Brent o 2,36 USD, co odpowiada około 2%, podczas gdy w poprzedniej sesji w piątek (wczoraj, poniedziałek, w USA był dzień wolny) zakończył się z 7% spadkiem, napędzanym plotkami o możliwym zakończeniu wojny i zamknięciu Cieśniny Ormuz.
"Inwestorzy stawiają mocno, że decydujący przełom w końcu uwolni tankowce, które od dawna były sparaliżowane i uwięzione w i wokół Cieśniny Ormuz" – powiedział Tim Waterer, główny analityk rynku w KCM Trade, w wypowiedzi Reutersa.
Stany Zjednoczone i Iran podobno zawarły wstępne porozumienie, na mocy którego zobowiązują się do poszukiwania rozwiązania konfliktu oraz zamknięcia Cieśniny Ormuz w ciągu maksymalnie 60 dni. Tymczasem setki statków przewożących równowartość jednej piątej światowych zapasów energii utknęły na wodach cieśniny, czekając na ponowne otwarcie przejścia.
