Order of the Sinking Star będzie miało trzy końcowe etapy do odkrycia przez graczy
Nowa przygoda z zagadkami da ci kilka punktów, które zdecydowanie będą się cieszyć zakończeniem.
Mając do rozwiązania ponad 1000 zagadek do rozwiązania w Order of the Sinking Star, weteran gier indie Jonathan Blow wiedział, że może być problem z tym, by wszyscy musieli rozwiązać wszystko, by napisy końcowe się pojawiły. Dlatego gra ma wiele "zakończeń", z których możesz być zadowolony, jeśli uznasz, że masz już dość magicznych zagadek.
"Gdy zorientowaliśmy się, że gra zaczyna się rozwijać, pojawił się ten problem. Nie można oczekiwać, że wszyscy zaangażują się w tę ogromną grę; istnieje coś takiego jak po prostu satysfakcjonujące granie w rozsądnej wielkości grę, więc zorganizowaliśmy grę tak, by być maksymalnie dostosowaną do tego – wyjaśnił Blow w niedawnym wywiadzie z nami.
"Są trzy końcówki, zasadniczo wszystkie są dobre, więc to nie tak, że nie dostajesz złego i potem musisz ciężej pracować, żeby zdobyć dobry... Jest pierwsza faza końcowa, gdzie gdy już do niej dojdziesz, możesz uznać się za dość zadowolonego, że ukończyłeś grę, ale dla tych, którzy chcą grać dalej, zagłębić się i iść dalej, zostawiamy sposób, by to zrobić i znaleźć resztę gry," kontynuował.
W Blow kluczem było sprawić, by gracze nie czuli się pominięci, jeśli zdecydują się nie kontynuować gry po pierwszym zakończeniu, a jednocześnie mieć wystarczający powód, by inni gracze mogli dalej rozwiązywać zagadki, jeśli nie byli jeszcze gotowi zostawić Order of the Sinking Star.
"Nie wystarczy tylko wstawić zakończenia, ale musisz czuć, że naprawdę ukończyłeś grę od pierwszego zakończenia, a nie w stylu 'o, po prostu pozwoliliśmy ci wygrać po przegraniu części zagadek.' Bo to mniej satysfakcjonujące, więc częścią triku jest trzymanie rozszerzonej części gry w pewnym stopniu, żeby nie czuć, że oczekuje się od ciebie grania, dopóki nie dotrzesz do tego etapu," powiedział.
Ponieważ Order of the Sinking Star ma się ukazać jeszcze w tym roku, będziemy musieli poczekać, by sami przekonać się, czy wszystkie zakończenia gry będą satysfakcjonujące, ale widać, że Blow i jego zespół włożyli wysiłek, by uczynić grę wciągającą niezależnie od tego, gdzie ją zostawisz.





