Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
zapowiedzi
Pokémon Pokopia

Pokémon Pokopia Zapowiedź: Przypomina Animal Crossing, ale z mniejszą ilością przestojów

Pewnego ranka wsiedliśmy do samolotu do siedziby Nintendo we Frankfurcie, aby zapoznać się z pół tuzina nadchodzących tytułów na Switch 2. Oto nasza relacja z Pokémon Pokopia.

HQ

Kiedy Nintendo zaczyna wychodzić ze swojej strefy komfortu, wiadomo, że wszystko może się zdarzyć. Pokémon od dawna to seria, która mimo ciekawych spin-offów ma trudności z wyrwaniem się z ograniczonych schematów i znalezieniem nowych sposobów przekazywania radości z gry. Ostatnio jednak wydaje się, że Nintendo zdało sobie sprawę, jak wielkim skarbem jest i że mogą wykorzystać swoje słynne kieszonkowe potwory, by tworzyć doświadczenia z grania, które nie polegają tylko na "Musisz je złapać", ale mogą być o wiele więcej. Pokémon Pokopia to najnowszy przykład tego przełomowego trendu, gdzie Nintendo postanowiło czerpać inspirację z przytulnej, kreatywnej aranżacji Animal Crossing, tworząc grę skupioną na tworzeniu przyjemnych środowisk dla ciebie i twoich przyjaciół Pokémonów.

HQ

Pierwszą rzeczą, która się dzieje, gdy zaczynam dwie godziny w Pokopii, jest to, że budzę się w jaskini. Od razu odkrywam, że nie jestem sam, lecz towarzyszy mi osoba o imieniu Profesor Tangrowth, Pokémon, który mówi mi, że wszystkie żywe istoty, zarówno ludzie, jak i Pokémony, zniknęły ze świata i że on jest jedynym, który pozostał. Mówi mi się, że moja nagła obecność jest więc czymś zupełnie wyjątkowym. Co jeszcze dziwniejsze, mimo ludzkiego wyglądu, jestem też Pokémonem, a dokładniej Ditto zmieniającym kształt, który przyjął postać mojego dawnego trenera. Stosunkowo prosty kreator postaci, który decyduje o moim wyglądzie, nie jest chyba najbardziej zaawansowany, więc moja postać nie wydaje się tak osobista jak na przykład w Animal Crossing, ale to może się zmienić, gdy Pokopia wyjdzie za kilka tygodni.

Po naszym przedstawieniu pokazano mi otwarty świat gry, który będzie miejscem mojego pobytu w Pokopii, ponurym miejscu, pełnym chwastów i ponurych środowisk. Nagle jednak napotykam nowego osobnika, bulbasaura czającego się w wysokiej trawie. Kolejny Pokémon! Teraz jest nas troje! Oprócz pokazania, że świat może nie być tak pozbawiony życia, jak początkowo sądziliśmy, mój nowy przyjaciel uczy mnie też, jak w mgnieniu oka uprawiać nową trawę – jedną z wielu ważnych umiejętności, które będą kluczowe dla uczynienia tego opustoszałego środowiska lepszym miejscem. Dzięki moim nowo zdobytym umiejętnościom mogę tworzyć bardziej przytulne trawiaste obszary, które wkrótce przyciągną nowych przyjaciół do naszej rosnącej grupy kieszonkowych potworów.

To jest reklama:
Pokémon Pokopia

Jako Ditto, moja zdolność zmiany kształtu sprawia, że jestem bardzo otwarty na naukę nowych umiejętności, a im więcej spotykam Pokémony różnych typów, tym bardziej gromadzę coraz więcej mocy. Na przykład Squirtle uczy mnie, jak spryskiwać wodą, Hitmonchan pokazuje mi, jak miażdżyć kamienie, a Scyther jak rąbać drewno. Sadzenie nowych roślin i usuwanie nieestetycznych stosów kamieni nie tylko sprawia, że świat jest dużo przyjemniejszy dla oka, ale także zbieram wiele informacji o tym, które środowiska przyciągają nowe typy Pokémonów. Na przykład grupa czterech kępek trawy przy drzewie wystarczy, by przyciągnąć Pidgeya, a szybka przeróbka plaży przyciąga Slowpoke po krótkim czasie.

Gdy nowe Pokémony dołączają do naszej rosnącej oazy, obecni mieszkańcy zaczynają prosić mnie o różne usługi w zamian za nowe zdolności lub materiały budowlane. Projektowanie wnętrz i różnych obiektów jest również ważną częścią Pokopii w sposób przypominający sposób działania w Animal Crossing. Oznacza to, że ciągle wysyłają mnie na różne poboczne zadania, by budować więcej gadżetów lub zbierać nowe przedmioty, co sprawia, że eksploracja staje się naturalną częścią rozgrywki. Jedno zadanie prowadzi mnie do nowej części świata, gdzie znajduję nowe Pokémony, co aktywuje nową misję i tak dalej się toczy. Podczas mojego czasu grania nigdy nie brakowało mi rzeczy do zrobienia; zawsze miałem wrażenie, że mam dwa lub trzy projekty w tym samym czasie.

Pokémon PokopiaPokémon Pokopia
To jest reklama:
Pokémon PokopiaPokémon Pokopia

Po nieco ponad 90 minutach gry czas spróbować trybu wieloosobowego. Razem z duńskim dziennikarzem i dwoma norweskimi influencerami zostaję przeniesiony na nową wyspę, gdzie naszą wspólną misją jest odbudowa zrujnowanego starego centrum Pokémon. Jesteśmy poinformowani, że do realizacji tego potrzeba wielu materiałów oraz dwóch konkretnych typów potworów kieszonkowych. Ktoś z dobrą siłą mięśniową i ktoś inny z umiejętnościami ziewania ogniem, i z tego co wiem, budowa większych konstrukcji działa dokładnie w ten sposób. Jako gracz przedstawiam plan i muszę koordynować pracę wśród zrekrutowanych mieszkańców. Wkrótce udało nam się odnaleźć Charmandera i Machopa, którzy dobrze wykorzystali nasze zebrane materiały, i w krótkim czasie wznieśliśmy nasz pierwszy budynek. To fajny sposób na wspólne doświadczenie Pokopii, bo wydaje się, że mamy dobrą okazję, by skoordynować budowę naszej rozwijającej się społeczności w sposób przypominający na przykład Minecrafta. Dowiadujemy się też, że Pokopia umożliwia granie w chmurze do tego stopnia, że osoba będąca "właścicielem" obecnego świata nie musi być online, by inni gracze mogli dołączyć i grać. To przypomina, jak działa to na współdzielonym serwerze Minecraft, gdzie projekt należy do wszystkich, a nie tylko do jednego gracza.

Wizualnie to, co widziałem w Pokopii, było naprawdę przytulne, a Nintendo ponownie wykorzystuje swój zwyczaj tworzenia pięknych i kolorowych doświadczeń gamingowych przy ograniczonym sprzęcie. Granie człowiekiem to także ciekawy kreatywny wybór, zwłaszcza jeśli chodzi o korzystanie z wielu dostępnych mocy w grze. Widząc, jak moje ramiona zamieniają się w pazury Scythera, by rozłupywać drzewo, albo jak mogę całkowicie przemienić się w ultra-uroczą wersję Dragonite'a i szybować na sąsiednią wyspę, pomaga stworzyć zabawną estetykę, która zasyca moją ciekawość, czego mój Ditto nauczy się dalej. Muzyka też jest bardzo przyjemna.

HQ

To, co wynoszę z Pokopii, to doświadczenie bardzo przypominające Animal Crossing, ale w nieco szybszym tempie i z mniejszą przerwą. Zawsze wydaje się, że jest coś do zrobienia, a gra ma ogromny komfort, który moim zdaniem prowadzi do długich sesji pod ciepłym kocem w zimowej ciemności, podczas podróży lub właściwie za każdym razem, gdy masz ochotę doświadczyć Pokémonów w nowy, kreatywny sposób. Nie mogę się doczekać, aż dowiem się więcej, gdy Pokémon Pokopia zostanie wydany 5 marca.

Powiązane teksty

Pokémon Pokopia Score

Pokémon Pokopia

RECENZJA. Przez Johan Mackegård Hansson

Co się stanie, jeśli pomieszasz Minecrafta z Animal Crossing i umieścisz wynik w świecie Pokémonów? Ostatnie tygodnie spędziliśmy na budowaniu uroczych społeczności z kieszonkowymi potworami Nintendo.



Wczytywanie następnej zawartości