Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje
Poppy Playtime

Poppy Playtime: Rozdział 5 - Złamane rzeczy

Długo wyczekiwany ostatni rozdział jest tutaj, w którym wreszcie mierzymy się z Prototypem.

HQ

Poppy Playtime to gra, która od lat buduje napięcie przed swoim wielkim finalem. Dzięki epizodycznej strukturze, którą nie wszyscy doceniają, poznajemy historię gry stopniowo, uciekając przed niekończącymi się niebezpieczeństwami w najsłynniejszej fabryce zabawek w świecie gier wideo. Teraz, gdy Poppy Playtime: Rozdział 5 - Broken Things wreszcie został wydany, czas sprawdzić, czy warto było czekać.

Ten rozdział zaczyna się dokładnie tam, gdzie poprzedni się skończył – protagonista jest ścigany przez Huggy Wuggy'ego i wydaje się nie mieć wyjścia. Gdy wygląda na to, że w końcu nas złapie, zaczyna się sekwencja ucieczki, podczas której musimy unikać "przytulenia". Eksplozje, zawalające się podłogi, upadki z tuneli wentylacyjnych... Pierwsze chwile tego rozdziału są pełne napięcia, ale dzięki naszemu Grab Packowi możemy pokonać przeszkody i dotrzeć do bezpiecznego miejsca. Jeśli chodzi o fabułę, ponieważ to wielki finał Poppy Playtime, nie zdradzę żadnych spoilerów, ale mogę powiedzieć, że skupia się na opracowaniu planu na ostateczną konfrontację z Prototypem, podczas której spotkamy nowych wrogów, nowych sojuszników, zdobędziemy wiele nowych umiejętności, rozwiążemy wiele zagadek i przetrwamy epickie bitwy, wszystko to podrasowane warstwą napięcia i strachu, jak zawsze.

Poppy Playtime

Zarówno dla weteranów, jak i nowych graczy

Ponieważ jest to gra epizodyczna, w której każdy rozdział można przejść osobno, krzywa trudności zaczyna się od zera z każdym odcinkiem. W pierwszych minutach rozdziału 5 będziemy mieli wiele punktów kontrolnych, wiele samouczków i ogólnie serię wyzwań o bardzo niskim poziomie trudności, tak aby każdy, niezależnie od tego, czy grał już w Poppy Playtime, czy nie, mógł się wkręcić. Jednak stopniowo obserwujemy, jak trudność rośnie, a zagadki stają się coraz bardziej skomplikowane. Wrogowie są bezlitosni i będziemy musieli dobrze wykorzystać nasze umiejętności, by pokonać przeszkody z odrobiną "skoków po platformie".

To jest reklama:

Ogólnie rzecz biorąc, gra jest zgodna z oczekiwaniami. Nowe postacie, jak i notatki, które znajdujemy, dają nam więcej kontekstu na temat sytuacji. Umiejętności te oferują większą głębię eksploracji, mamy latarkę ultrafioletową do widzenia ukrytych wiadomości, sprężoną dłoń do łamania i pchania niektórych przedmiotów, przewodzącą rękę, która pozwala tymczasowo używać elementów takich jak ogień czy lód, magnetyczne bransoletki do chwytania określonych punktów oraz wiele kolekcjonerskich przedmiotów do znalezienia. Przy tak wielu umiejętnościach większość rozdziału skupia się na pokonywaniu różnych zagadek, zawsze z kilkoma straskami pomiędzy.

Zakończenie, którego wszyscy się spodziewali

"Broken Things" trwa około pięciu godzin, a prawda jest taka, że wydaje się krótki. Po tylu latach oczekiwania na ten moment, między skokami i zagadkami, wydaje się krótki i nie tak epicki, jak się spodziewałem. Trudność przeciwników i zagadek nie jest taka, jakiej można by się spodziewać po zakończeniu fabuły, i choć ma kilka bardzo dobrych momentów, ogólnie pozostawia cię z chęcią więcej. Jeśli przejdziesz wszystkie rozdziały za jednym razem, to prawda, że gra trwa około 25 godzin, ale przy ciągłych resetach trudności między rozdziałami i ciągłych samouczkach nie poczujesz się, że przeszedłeś całą grę.

Rozdział 5 działa sam w sobie i jest dobrym zakończeniem, rozwijając wszystko, co MOB Entertainment przygotowywało przez ostatnie lata pod względem dźwięku, grafiki, rozgrywki i zagadek, ale oczekiwania wokół gry i jej ostatniego rozdziału mocno ją obciążają. Jeśli jesteś fanem Poppy Playtime, na pewno spodoba ci się ten rozdział, ale jeśli wskoczysz na ten wózek i chcesz zobaczyć, dlaczego wszyscy mówią o Poppy Playtime: Rozdziale 5, prawdopodobnie nie będziesz miał najlepszych doświadczeń.

To jest reklama:

Krótko mówiąc, Poppy Playtime wydaje się być ofiarą własnego sukcesu. To bardziej napięte doświadczenie niż horrorowe, pełne oryginalnych zagadek, dobrej platformówki i dobrze zaprojektowanych przeciwników. Chociaż z tego tekstu może się to nie wydawać, bardzo podobał mi się rozdział 5, ale gdybym wszedł w tryb "press w grach wideo", nie mogę się oprzeć wrażeniu, że gdyby nie sława tytułu gry, rozdział 5 spotkałby się z ostrzejszą krytyką.

Poppy Playtime

Czy grałeś już w rozdział 5 Poppy Playtime ? Jeśli nadal nie jesteś pewien, oto podsumowanie, które przybliży Ci zatem, zanim zagłębisz się w ten ostatni rozdział.

Poppy Playtime
07 Gamereactor Polska
7 / 10
+
Różnorodność zagadek. Efekty dźwiękowe dodają atmosfery, nowe narzędzia dodają głębi eksploracji.
-
Platformówka nie zawsze działa dobrze. Niektóre fragmenty są dość przewidywalne. Za krótki.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości