Prezydent Kenii podarowza Sabastianowi Sawe samochód i 53 000 euro po jego rekordowym maratonie
Kenijczyk został pierwszym mężczyzną, który przebiegł maraton w mniej niż dwie godziny; natomiast Jomif Kejelcha również to osiągnął, jedenaście sekund wolniej.
Sabastian Sawe pobił rekord świata w maratonie i jako pierwszy w maratonie mężczyzn przekroczył granicę dwóch godzin, docierając do mety w czasie 1 godziny, 59 minut i 30 sekund. Przebiegnięcie maratonu w mniej niż dwie godziny od lat fascynowało biegaczy, a tamtego dnia w Londynie dwóch mężczyzn to zrobiło: wicemistrz, Yomif Kejelcha, również ukończył wyścig przed dwoma godzinami, zaledwie jedenaście sekund później.
Po powrocie został powitany z honorami przez prezydenta Kenii Williama Ruto, który podarował mu samochód z personalizowaną tablicą rejestracyjną z numerami 1:59:30 oraz ośmioma milionami szylingów (53 000 euro), opisując wyczyn Sawe jako "nie tylko sportowy triumf, ale przełomowy moment w historii ludzkiej wytrzymałości" (za pośrednictwem EFE).
"Przyszłe pokolenia będą pamiętać 26 kwietnia 2026 roku jako dzień, w którym człowiek przełamał fizyczną i psychiczną barierę, która przez długi czas uważana była za nie do pokonania. A nazwisko, które na zawsze będzie związane z tamtym momentem, będzie Sebastian Sawe", zapominając, że Kejelcha z Etiopii również dokonał tego samego wyczynu, nawet jeśli zajął drugie miejsce w wyścigu.
Rząd Kenii przyznał mu czek na pięć milionów szylingów, ustaloną kwotę na nagrody dla sportowców, a także dodatkowy czek na trzy miliony szylingów za zdobycie złotego medalu w ważnych zawodach.
"Jestem bardzo szczęśliwy, bo to zwycięstwo pokazało mi, do czego jestem zdolny. Trenowałem, więc miałem rekord na uwadze, ale nie spodziewałem się, że tak szybko go pobiję" – powiedział Sawe.
