Roach Post
Joel liże znaczek za znaczkiem razem z grupą wesołych karaluchów – wszystko po to, by ożywić starą, umierającą pocztę...
"Oczyszczający podniebienie" to termin, który jest naprawdę bardzo przydatny w kontekście gier wideo. Nie tylko między różnymi doznaniami smakowymi potrzebne jest lekkie, słodsze i beztarcie danie – nawet między cięższymi doświadczeniami gamingowymi potrzebne jest "mentalne oczyszczenie podniebienia". To oczyszczenie podniebienia, ale dla duszy. Roach Post to dokładnie taki rodzaj rozrywki. Przystępna, słodka i całkowicie niedramatyczna gra.
Grałeś kiedyś w Patchwork? Gra planszowa, w której układasz elementy w kształcie poliomina, by zszyć patchworkową kołdrę. Niesamowita gra, prawdziwy klasyk i najprawdopodobniej źródło inspiracji dla twórców Karp Games, którzy stoją za Roach Post. Chociaż nie ma tu patchworku do zszycia, obecność inaczej ukształtowanych elementów "Tetrisa" – które w tej grze składają się ze stempli, mówi sama za siebie.
W Roach Post, grze typu puzzle roguelike, twoim celem jest odświeżenie starej poczty – z pomocą całej grupy karaluchów. Tak, dla mnie też brzmi to nieproduktywnie, ale karaluchy mają inne zdolności, które pozwalają łatwiej i szybciej osiągać cele. Te umiejętności obejmują od większej liczby "tasowania" stosu znaczków po znacznie wyższe wyniki w wybranych kolorach. Oczywiście nic nowego pod słońcem – to element, który widzimy w mniej więcej wszystkich grach roguelike – z wyjątkiem tego, że rzadko są reprezentowane przez karaluchy.
Różne kolory mają ze sobą synergię, ale także bezpośrednie konflikty. Niektóre kolory w ogóle ze sobą nie współgrają, więc musisz starannie zaplanować przyszłe rozmieszczenie stempli, by nie narażać się na sytuację, w której będziesz mniej więcej zmuszony strzelać sobie w stopę. Masz też ograniczoną liczbę ruchów, a większe znaczki zużywają je znacznie szybciej. Więc większe nie zawsze jest lepsze – nawet jeśli dają znacznie więcej punktów niż mniejsza pieczątka.
"Przytulne granie" to gatunek definiowany przez spokojną, przytulną i relaksującą atmosferę. Te cechy można z pewnością zastosować do Roach Post. Jest urocza, bardzo spokojna i ma kreskówkowy styl, który jest zarówno radosny, jak i przyjemny. To po prostu jest takie jak jest – nic zaawansowanego i nic, co sprawi, że szczęka opadnie ci z wrażenia. Ale jako oczyszczenie podniebienia psychicznego? Pasuje idealnie.
Roach Post jest zabawne. Ma wciągającą pętlę, którą ogranicza jedynie fakt, że po kilku godzinach gry wydaje się trochę powtarzalna. Różne karaluchy zdecydowanie pomagają urozmaicić doświadczenie – ale nigdy w rewolucyjny sposób. Podobnie jak w Patchwork, bardzo satysfakcjonujące jest umieszczanie elementów w kształcie poliomino w atrakcyjny sposób, a cała koncepcja to naprawdę "przytulna gra" w najczystszej formie.
Więc czy chciałbyś coś drobnego, w co mógłbyś się zagłębić między poważniejszymi i intensywniejszymi doświadczeniami w grach? Sprawdź Roach Post – najprawdopodobniej się nie rozczarujesz.



