Roborock RockMow Z1
Najlepszy model Roborocka zdecydowanie jest wart swojej ceny.
Niedawno recenzowaliśmy Roborock S1 tutaj na Gamereactor, robotyczną kosiarkę, którą można rozsądnie uznać za model "średniej klasy". Ale jak pewnie już wiesz, chociaż przeciętny konsument w przeważającej mierze wybiera tańsze modele z danego zakresu, to wszystko polega na przesuwaniu granic dla producentów, a robią to właśnie poprzez swoje flagowe modele.
Jeśli pieniądze nie grają znaczenia, możesz wydać 3000 funtów na Z1, absolutny model z najwyższej półki. Zamiast wyglądać jak typowa kosiarka do trawy, ta przypomina rodzaj urządzenia terenowego, co faktycznie jest – z napędem na cztery koła i możliwością pokonywania nachyleń sięgających nawet 80 procent (to nachylenie prawie 40 stopni).
Oczywiście jest bezprzewodowy, to oczywiste. Nawigacja działa zarówno za pomocą technologii satelitarnej RTK, jak i tzw. "VSLAM", czyli połączenia kamer i czujników na samym urządzeniu. Jak wspomniano, posiada napęd AWD, a na przednich kołach znajdują się indywidualne silniki kierownicze, co pozwala mu pokonywać wspomniane nachylenia oraz otwory o głębokości do ośmiu centymetrów.
Jest więc jasne, że znów mamy do czynienia z dość poważną maszyną i jeśli masz wątpliwości, fakt, że potrafi utrzymać powierzchnię do 5 000 metrów kwadratowych dziennie, powinien być ostatecznym dowodem. Ponownie mamy do czynienia z robotyczną kosiarką, która jest albo naprawdę przeznaczona do bardziej profesjonalnych miejsc, albo dla tych, którzy po prostu chcą kupić najwyższą wersję bez względu na wszystko.
Posiada sześć wytrzymałych ostrzy oraz podwójnie warstwowy tarczę do cięcia z "funkcją przeciwzatorową", co jest marketingowym określeniem – podjęto środki mające na celu zapobieganie utknięciu skoszonej trawie w środku i obniżeniu wydajności koszenia. Ponadto wysokość cięcia jest elektrycznie regulowana od 20 do 70 milimetrów, co oznacza, że nie trzeba fizycznie regulować maszyny, by uzyskać inny efekt.
PreciEdge to także jeden z najbardziej precyzyjnych systemów cięcia krawędzi, jakie widzieliśmy na modelach z najwyższej półki podczas letnich testów kosiark. Cina do trzech centymetrów od ścian i ogrodzeń i działa absolutnie znakomicie. Ogólnie rzecz biorąc, Z1 osiąga naprawdę imponujący efekt, a tutaj mówimy zarówno o jego zdolności do radzenia sobie z trudnym terenem, jak i o schludności trawnika, który zostawia za sobą.
Co więcej, tym razem zagłębiliśmy się nieco głębiej w ekosystem aplikacji Roborocka, który wydaje się niezwykle dojrzały. Oczywiście wiele elementów interfejsu zostało bezpośrednio przejętych z ich aplikacji robot vacuum – to dobrze, bo układ jest intuicyjny i niezwykle sprytnie zaprojektowany. Posiada wbudowaną łączność 4G, co oznacza, że istnieje kilka sposobów na utrzymanie sygnału nawet w przypadku awarii sygnałów RTK lub Wi-Fi. To naprawdę solidne.
Jedyną prawdziwą skargą jest to, że Z1 wydaje się być zbyt ostrożny od razu po wyjęciu z pudełka. Mam na myśli to, że kamera wydaje się zbyt czuło wykrywać potencjalne obiekty pozostawione na trawniku. Próbowaliśmy położyć mały stos liści, który został zarejestrowany jako przedmiot i w związku z tym uniknięty. Trzeba przyznać, że aplikacja "notuje", gdzie obiekt się znajdował i sprawdza to później, więc to nie jest uporczywy problem, ale łatwo mogą zdarzyć się sytuacje, w których coś, przez co Z1 musiał się przebić, zostało zidentyfikowane jako przeszkoda.
Z1 nie jest tani, więc nie jest dla każdego. Większość jego funkcji dostępna jest też w tańszych modelach, a jeśli nie interesuje Cię PreciEdge lub masz większy obszar do pokonania, ten jest trochę zbyt wymyślny. Mimo to zapewnia to najczystsze cięcie, jakie widzieliśmy w "modelu konsumenckim", i zalecamy to odpowiednio.


