SJCAM C400
Wielki pękniąt powstrzymany przez swoje jądro.
Jestem wielkim fanem nagrywania wideo, czy to do uchwycenia rodzinnych chwil, pilotowania dronami na wakacjach, czy profesjonalnej fotografii. Lubię znaleźć złoty środek między przystępnością cenową a jakością wideo przy zakupie sprzętu: jak zachować przystępność cenową, a jednocześnie uzyskać (prawie) profesjonalne wideo? To właśnie wtedy zainteresowało mnie C400 od SJCAM. SJCAM to przystępna cenowo marka kamer, która istnieje od wielu lat. Z C400 otrzymujesz zaskakująco kompletny pakiet aparatu akcyjnego, za około 200 €. Czy to budżetowy aparat dla każdego początkującego vlogera lub entuzjasty wideo?
Przede wszystkim to prawdopodobnie aparat akcji, który mieści w pudełku większość akcesoriów, jakie kiedykolwiek spotkałem. Znajdziesz ich szeroki wachlarz: wodoodporną obudowę do zdjęć podwodnych, mocowanie kamery samochodowej, statyw, sznurek szyjki i kilka innych opcji montażowych. To, co rzuca się w oczy, to fakt, że nie są to tylko tanie akcesoria. Ogólna jakość wykonania jest naprawdę solidna, a nawet dołączone futerał jest solidny i dobrze wykończony. Wcale nie wygląda na "produkt budżetowy". Jest nawet karta microSD od renomowanej marki, co dziś rzadko się spotyka. To drobny szczegół, ale dodaje wrażenia, że otrzymujesz kompletny, gotowy do użytku zestaw od razu po wyjęciu z pudełka.
Dodatkową wszechstronnością C400 jest jego modułowa konstrukcja. Podobnie jak seria DJI Osmo Pocket, posiada obrotowy wyświetlacz, ale SJCAM idzie o krok dalej, pozwalając odłączyć moduł kamery. Możesz umieścić małą kamerę gdzieś, trzymać uchwyt ekranem i monitorować ujęcie z daleka. To naprawdę zabawne i kreatywne rozwiązanie. Możesz eksperymentować z kątami, filmować się z daleka i korzystać z dołączonych akcesoriów w sposób bardziej elastyczny niż większość podstawowych kamer akcyjnych. Większość tych akcesoriów jest zaprojektowana tak, by współpracować z mniejszym modułem kamery, a nie z pełnym urządzeniem. Stabilizacja nie jest jednak najlepsza przy użyciu akcesoriów. Na przykład nagranie, które nagrałem kamerą na szyi, było dość chwiejne.
Jeśli chodzi o prowadzenie, to wszystko jest w większości pozytywne. Przyciski dobrze reagują, obrotowy ekran jest niezawodny, a choć wszystko jest wykonane z plastiku, nie sprawia wrażenia kruche. Wyświetlacz na gripie jest przejrzysty i przyjemny w obsłudze, podczas gdy mniejszy ekran w module kamery jest wyraźnie gorszej jakości. Wciąż jest jednak bardzo użyteczny, zwłaszcza do szybkiego kadrowania podczas nagrywania selfie. Niestety, cała ta sympatia zaczyna zanikać w momencie, gdy zaczynasz nagrywać, bo sam aparat jest bez wątpienia najsłabszą częścią całego pakietu.
Niestety, jakość obrazu po prostu nie spełnia moich oczekiwań. Jeśli jesteś przyzwyczajony do ostrego, stabilizowanego materiału 4K, który produkują nawet smartfony ze średniej półki, różnica jest od razu zauważalna. Materiał nie ma ostrości, co jest największym problemem. Obrazy często wyglądają na miękkie, a podczas filmowania twarze mogą wydawać się ziarniste i poszarpane. Kolory też niewiele pomagają – wyglądają bardzo płasko, z niskim zakresem dynamicznym, a czasem zachowują się nawet dziwnie. Na przykład, gdy filmowałem kogoś w jaskrawozielonej kurtce, na twarzy osoby pojawiały się losowo zielone plamy. Jeśli spojrzysz na zdjęcia wykonane tym urządzeniem, dobrze ocenisz jakość obrazu: jest dość ziarnista i słabo radzi sobie z kontrastem. Tylko jeśli nie powiększysz i nie zachowasz obrazu na małym poziomie, jakość pozostaje akceptowalna.
Warunki oświetleniowe mają pewne znaczenie. W jasny, słoneczny dzień kamera może wyprodukować materiał odpowiedni dla budżetowej kamery. Ale w typowych sytuacjach, jak pochmurna pogoda w Europie Zachodniej, obraz szybko staje się matowy, szary i nieinspirujący. Po prostu nie jest przyjemny dla oka. To sprawia, że kamera jest mniej użyteczna podczas fotografowania ładnych krajobrazów, na przykład. Próbowałem filmować naturalne obszary, ale obraz nie ma głębi, a kolory są tak płaskie, że efekty są prawie nie warte udostępniania.
Mniej widocznym problemem jest pole widzenia. Podczas filmowania siebie musisz wyciągnąć ramię dość daleko, a nawet wtedy część twarzy może wypadać poza kadrem. Nie jest wystarczająco szeroki, by komfortowo nagrywać w profesjonalnym sensie, choć do zabawy prawdopodobnie jest w porządku. Możesz wyłączyć stabilizację, by nieco poszerzyć obraz, ale to skutkuje drżącym materiałem i wydaje się przestarzały. W praktyce chcesz mieć stabilizację włączoną cały czas, co oznacza akceptację ciaśniejszego kadrowania. Po włączeniu stabilizacja działa całkiem dobrze, porównywalna z tym, co znajdziesz na nowoczesnych telefonach średniej klasy. Dodatkowo jakość dźwięku jest przyzwoita, ale nic więcej. Nadaje się do swobodnych nagrań, ale nie zaimponuje nikomu przyzwyczajonemu do zewnętrznych mikrofonów czy wyższych zestawów.
Razem wzięcie pod uwagę, to właśnie tutaj trafia SJCAM C400: to aparat, który oferuje wiele możliwości, ale nie spełnia najważniejszej części, czyli samego obrazu. To nie znaczy, że nie ma publiczności. W rzeczywistości uważam, że sprawdza się całkiem dobrze w konkretnych zastosowaniach. Jeśli szukasz taniej kamery akcji do aktywności takich jak pływanie czy nurkowanie, to ma sens. Masz mnóstwo przydatnych akcesoriów, a w takich sytuacjach prawdopodobnie mniej krytycznie oceniasz jakość obrazu.
To także świetny punkt startowy dla początkujących. Byłby to idealny aparat dla młodszych dzieci, pozwalający im odkrywać możliwości kreatywnego nagrywania wideo. Jedna z takich kamer w klasie w szkole podstawowej prawdopodobnie byłaby bardzo przydatna, bo jest tu wiele do eksperymentowania, a to fajny sposób na odkrywanie tworzenia treści bez wydawania fortuny. Mimo to dla mnie jakość kamery zbyt mocno ją ogranicza. Ocena 6/10 w dużej mierze zasługuje na doskonałym zestawie i kreatywnej elastyczności, którą oferuje, ale poważnie rozważałem obniżenie kosztów, ponieważ sam materiał nie spełnia standardów, do których się przyzwyczaiłem.
To może być kwestia osobistych uprzedzeń. Gdy jesteś przyzwyczajony do lepszego sprzętu, trudno nie zauważyć tych niedociągnięć. Gdy zacznę wkładać czas i wysiłek w uchwycenie czegoś, chcę, żeby wyglądało to dobrze, a niestety właśnie tu C400 ma problem. Jeśli jednak nie zależy ci na najlepszej jakości obrazu i głównie szukasz fajnego, wszechstronnego i przystępnego cenowo aparatu z mnóstwem akcesoriów, zdecydowanie jest tu wiele rzeczy, które warto polubić, bo będziesz mieć wszystko, czego potrzebujesz, by zacząć nagrywać w jednym opakowaniu. Pytanie brzmi, ile czasu zajmie ci szukanie czegoś o lepszej jakości obrazu.








