Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
wiadomości
Star Wars Zero Company

Star Wars Zero Company ma wystarczająco dużo fabuły, by być równie mocno RPG, co grą strategiczną

Czy czeka nas kolejny Mass Effect?

HQ

Kiedy po raz pierwszy przyjrzeliśmy się Star Wars Zero Company, bardzo łatwo było wskazać na turową walkę drużynową oraz byłego lidera rozwoju Firaxis i powiedzieć, że to po prostu Star Wars XCOM. To, choć w większości prawda, nie jest sumą całości Star Wars Zero Company. Zdecydowanie nie.

PC Gamer niedawno miał okazję poświęcić trochę czasu na grę, podkreślając rozdział między główną fabułą a misjami pobocznymi. W głównej fabule przeskakujesz od taktycznych starć do eksploracji z perspektywy trzeciej osoby, co pozwala jeszcze bardziej zanurzyć się w tej konkretnej historii Wojny Klonów.

W swojej bazie możesz także rozmawiać z głównymi towarzyszami z drużyny, co jest bardzo zgodne z Mass Effect, a także brać udział w pobocznych aktywnościach, takich jak zbieranie informacji. "Chcieliśmy uchwycić uczucie prowadzenia jednostki wywiadowczej" – powiedział główny projektant operacji Grayson Scantlebury. "Spędziłem dużo czasu, przeglądając książki albo wchodząc na Wookieepedię i myśląc: 'OK, mam historię, którą chcę opowiedzieć. Jaka planeta miałaby sens w erze Wojen Klonów, na której mógłbym opowiedzieć taką historię?" Albo odwrotnie: przeglądam i myślę: 'No dobrze, co się działo na Bespinie w tym czasie, albo na Lothal w tym czasie?' "

Narracja gry pochodzi od Aarona Contrerasa, który odpowiada głównym twórcom historii gier Star Wars Jedi, więc nie powinno nas dziwić, że ta część oferuje więcej głębi narracyjnej niż gra XCOM. Będziesz mógł dostosować swojego protagonistę, Hawksa, według własnego uznania, a gdy zbierasz załogę, zobaczysz, jak pojawiają się napięcia, które przypominają dialogi towarzyszy znane z gier takich jak Mass Effect czy Baldur's Gate III.

Star Wars Zero Company

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości