Polski
Gamereactor
artykuły
Star Wars Jedi: Survivor

Star Worse: Problem EA z QA, recydywista jest

Fantastyczne odtworzenie Jedhy nie do końca rekompensuje wszystkie problemy z wydajnością, dopracowaniem, a nawet projektowaniem, na które Star Wars Jedi: Survivor nadal cierpi osiem miesięcy później.

HQ

"EA" to skrót od "Electronic Arts", "QA" to skrót od "Quality Assurance", ale sądząc po wynikach dwóch ostatnich gier Respawn, te dwa skróty są ze sobą sprzeczne już od jakiegoś czasu i można za to winić tylko wydawcę, zwłaszcza gdy jest to recydywista.

Czekałem do ostatnich świąt Bożego Narodzenia, aby zagrać w Star Wars Jedi: Survivor. Z reguły uwielbiam uniwersum Gwiezdnych Wojen i tym razem nie chciałem popełnić "błędu" i grać w dniu premiery. Nie powinno to być błędem, ale niektóre firmy, zwłaszcza gdy ich gatunki osadzone są w otwartym świecie lub oparte na skomplikowanej fizyce, przyzwyczajają nas do gier wchodzących na rynek niedopracowanych lub zepsutych, więc warto trochę poczekać, co z kolei podważa ich perspektywy.

Ale najpierw spójrzmy na prequel tej historii. W listopadzie 2019 roku EA wydało Star Wars Jedi: Upadły zakon, pierwsze duże licencjonowane dzieło Respawn Entertainment z odległej galaktyki. Był to ambitny zakład, który łączył otwarte światy, trzecioosobową walkę Mocą i dwie dobre części podgatunków metroidvanii i soulslike, a wszystko to w ramach kanonicznej historii w czasach Dartha Vadera. Było spektakularnie i w pewnym sensie zgadzam się z pozytywami, na które zwrócił uwagę mój kolega Jonas w swojej recenzji Fallen Order, ale gra wyszła kompletnie zepsuta. A prasa powinna była powiedzieć o tym więcej.

Star Wars Jedi: Survivor
To jest reklama:

Grałem na Xbox One X i moje wrażenia nie mogły być bardziej frustrujące. Oczywiście grałem do końca (a pewne cameo przed napisami sprawia, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego fana serii), ale wiele błędów zrujnowało większość mojej rozgrywki. Kontroluj tę usterkę, wrogów, którzy utknęli lub zaatakowali cię przez ściany, elementy, które się trzęsą, skoki, które się nie powiodły, stworzenia, które utknęły w scenerii... i oczywiście dziesiątki błędów graficznych i usterek wszelkiego rodzaju.

Dodajmy do tego fakt, że różne style walki były raczej iluzją (trzeba było trzymać się konkretnych, pozornie opcjonalnych technik), że nagrodą za eksplorację było ponczo, a nie coś, co faktycznie ulepszało postać, lub że niektórzy wrogowie rażąco oszukiwali tuż pod nosem, co jest niedopuszczalne w grze souls z, ekhm, odradzanie się wrogów (jak przekręcanie kierunku prostego ataku, aby cię trafić), nie mogłem pozbyć się wrażenia, że to, co mogło być jedną z najlepszych gier Star Wars, było tak naprawdę porażką.

"Powinnaś była zagrać w nią kilka miesięcy później" – powiedziałem do siebie, a kilku znajomych powiedziało mi, że najwyraźniej EA pospieszyło się z wydaniem Respawn na czas przed kampanią świąteczną w tym roku. "Ale są też wady projektowe" – powiedziałem do siebie i powiedziałem im, argumentując, że problemy nie były tylko techniczne i że jeśli Fallen Order potrzebował 3-4 miesięcy dodatkowego szlifu przed premierą, być może potrzebował również 3-4 miesięcy na planie, aby przybić to, czym chciał być i nie rozcieńczyć się w próbach sprostania trendom. coś, co historycznie było również ulubieńcem EA
.
Czas mijał, podzieliłem się swoim rozczarowaniem ze wszystkimi, którzy powiedzieli mi, że gra znacznie się poprawiła, a potem nadszedł kwiecień tego roku, kiedy ukazała się kontynuacja, Star Wars Jedi: Survivor. Nie potknąłem się dwa razy o ten sam kamień, ale EA tak. Czekałem nie na kolejny miesiąc, ale osiem miesięcy, aby zagrać w tytuł na PS5, które moim zdaniem było wiodącą wersją. I, hej, moja gra zaczęła się znacznie lepiej, wyglądała na o wiele bardziej dopracowaną, a gra jest audiowizualnym cudem. Stara się również poprawić kilka kluczowych kwestii z pierwszego: różnorodność jest znacząca, a eksploracja satysfakcjonująca.

Cóż, teraz, gdy zbliżam się do końca i po doświadczeniu tego, co ma być jedną z najlepszych walk w grze (podpowiedź: myśliwiec Tie), mogę tylko żałować, że powtarza tak wiele problemów z oryginału. O ile bawię się lepiej i moim zdaniem jest to lepszy produkt, jak to możliwe, że jest tak słabo wykończony? Ten tytuł został opóźniony na wiosnę, więc nie cierpi już z powodu świątecznej gorączki, na którą po raz kolejny był skazany w 2022 roku, a mimo to po tylu miesiącach nadal jest pełen błędów.

To jest reklama:
Star Wars Jedi: SurvivorStar Wars Jedi: Survivor

Tekstury i oświetlenie, które się nie ładują, sterowanie, które się nie aktywuje (jest źle, gdy BD-1 ostrzega cię, aby coś zeskanować lub zbadać, a monit nie pojawia się na ekranie), platformówka, która zawodzi, wrogowie, którzy osiadają na mieliźnie przez wielokąty, tanie pułapki, absurdalne sytuacje, które są słabo dopracowane lub niezbalansowane, zdezorientowane sekcje,, które unoszą się w powietrzu... To nie to samo i nie zdarza się to zbyt często, ale generuje to uczucie "uważaj, bo może się zaciąć i zepsuć ci sekcję".

W końcu to wielka szkoda. Survivor renderuje jedne z najpiękniejszych scenerii w całym 2023 roku, a w tym roku pojawiło się kilka tytułów z najwyższej półki. Ich odtworzenie Jehdy jest zachwycające i jednym z najlepszych uzupełnień, jakie zobaczycie w Rogue One: A Star Wars Story, prawdziwa gratka dla fanów. Jego główna planeta, Koboh, jest prawdopodobnie najpiękniejszą i najbardziej ekspansywną planetą, jaką kiedykolwiek zagrano w grze wideo Star Wars. Jego hołd dla Coruscant przypomina to, czym miały być Gwiezdne Wojny 1313. Jego skoki w nadprzestrzeni, znacznie bardziej pomysłowe łamigłówki (niektóre przypomną ci Zeldę), większy nacisk na wolność i nagrodę, są zdumiewające. Jego muzyka i doskonała oprawa dźwiękowa. OK, historia nie zdobyłaby żadnych nagród, ale w tak zwanym momencie na chwilę Survivor jest znacznie lepiej przedstawiony, a talent jego artystów i projektantów gry jest niepodważalny. Ale jest dość zepsuty.

Gdyby działało to idealnie, a przynajmniej tak, jak powinno być wymagane od tytułu tego kalibru, Star Wars Jedi: Survivor mógłby równie dobrze rywalizować w kilku kategoriach nagród Game of the Year Awards 2023, ale jak się okazało, jak się okazuje, bardziej prawdopodobne jest, że wywalczył sobie drogę do kategorii rozczarowania roku.

Czy Respawn, studio stojące za fantastycznymi Titanfall i Apex Legends, nie jest w stanie poprawnie dokończyć pracy, gdy jest to również bezpośrednia kontynuacja? Być może, ale czy to poprzez przydzielanie większej ilości zasobów, czy lepszą kontrolę nad tym, co jest wydawane, ostateczna wina leży po stronie Electronic Arts. Niestety, nie jest to pierwszy raz, kiedy nie jest pewien jednej ze swoich najcenniejszych licencji, a teraz, gdy nie ma jej na wyłączność, może zobaczyć, jak projekty takie jak Star Wars Outlaws Ubisoftu lub Star Wars: Eclipse Quantic Dream wyprzedzają go z prawej strony (cóż, w lewo, jeśli jesteś w Wielkiej Brytanii). Albo, jak na ironię i z odrobiną zemsty, Skydance Interactive z grą Amy Hennig po tym, jak EA samo anulowało inną grę lata temu.

Do czasu Święta Trzech Króli Star Wars Jedi: Survivor na PS5 można kupić za 35 GBP w PS Store. Za pół ceny. W sklepie Xbox Store utrzymuje swoją pierwotną cenę 70 funtów i nie możesz wykonać sztuczki "kredyty wystarczą", machając ręką przed ekranem. Jeśli jesteś fanem Gwiezdnych Wojen i dzięki temu artykułowi rozumiesz, z czym masz do czynienia, skorzystaj z oferty. Szkoda, że nie mogę go Wam polecić, ponieważ przez cały ten czas nie został naprawiony tak, jak na to zasługuje.

Co dalej? Na horyzoncie Respawn pojawiają się pogłoski o trzeciej części trylogii Cala Kestisa (sequel Star Wars Jedi 3 do Survivor, teraz bez Stiga Asmussena), potwierdzony FPS Petera Hirschmanna z Gwiezdnych Wojen oraz, z przymrużeniem oka, być może Titanfall 3. Czy EA włoży wszystkie zasoby, zarządzanie, uwagę i troskę, na jakie zasługuje blockbuster, aby odnieść sukces?

Prasa nie była wystarczająco surowa w stosunku do dwóch gier Jedi i tego poważnego problemu, który dzielą, i nawet dziś można znaleźć "ogólnie bardzo pozytywne recenzje". Pojawiło się jednak kilka głosów buntowników, również ze strony społeczności, i jeśli nie weźmie tego pod uwagę, EA nie tylko będzie nadal trwonić Moc licencji, której już nie posiada, ale po raz kolejny zaryzykuje lukratywny biznes przygodowy dla jednego gracza, którego niestety nie docenili dziesięć lat temu.

Czy grałeś w Star Wars Jedi: Survivor i co o tym sądzisz?

HQ

Powiązane teksty

0
Star Wars Jedi: SurvivorScore

Star Wars Jedi: Survivor

RECENZJA. Przez Ben Lyons

Respawn powraca w drugim rozdziale historii Cala Kestisa, ale czy poprawi genialną formułę Fallen Order?

0
Star Worse: Problem EA z QA, recydywista jest

Star Worse: Problem EA z QA, recydywista jest

PUBLICYSTYKA. Przez David Caballero

Fantastyczne odtworzenie Jedhy nie do końca rekompensuje wszystkie problemy z wydajnością, dopracowaniem, a nawet projektowaniem, na które Star Wars Jedi: Survivor nadal cierpi osiem miesięcy później.



Wczytywanie następnej zawartości