Supergirl Milly Alcock powróci w Supermanie: Man of Tomorrow
Ech, spoilery, chyba Supergirl nie umiera w swoim pierwszym filmie.
Supergirl powróci w sequelu z 2027 roku Superman: Man of Tomorrow, co potwierdził sam współszef nowego DCU, Peter Safran. Po silnym pierwszym wrażeniu swoim cameo w Supermanie z 2025 roku, wersja Kary Zor-El w wykonaniu Alcock otrzyma własny film jeszcze w tym roku. To jednak nie będzie ostatni raz, gdy ją zobaczymy, bo wydaje się, że będzie ważną postacią w DCU w przyszłości.
"Ona jest ważną częścią tego, co robimy," Peter Safran powiedział Variety w wywiadzie na okładkę Alcocka. Obecnie priorytetem Alcock nie jest kontynuacja Supermana, lecz własny film, który z radością przedstawia nowej widowni. "Jestem bardzo podekscytowana wszystkimi młodymi kobietami, które to zobaczą — to naprawdę mnie poruszy," powiedziała.
Plany dotyczące DCU są obecnie znane tylko Safranowi, Gunnowi i być może kilku innym osobom z DC. Ale wiemy, że Supergirl będzie ważną częścią jej przyszłości, razem ze swoim kuzynem Supermanem. Ponieważ film Supergirl skupia się na przygodach w kosmosie, można sobie wyobrazić, że mogłaby posłużyć jako pretekst do przeniesienia dziwniejszych zagrożeń z całej galaktyki do wersji Ziemi DCU, pełniąc rolę podobną do Strażników Galaktyki w MCU w tamtych czasach.
Tak czy inaczej, jeśli samodzielny film Alcock odniesie sukces, na pewno zobaczymy też sequel Kobiety jutra, a miejmy nadzieję, że w kolejnym filmie jej fikcyjnej kuzynki pojawi się nie tylko krótko gościnnie.






