Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
zapowiedzi
The Eternal Life of Goldman

The Eternal Life of Goldman Zapowiedź: Platformówka, której naprawdę nie powinieneś przegapić

Zagraliśmy w rozszerzone demo i dzielimy się tutaj naszymi przemyśleniami.

HQ
HQ

Uwielbiam kreskówki. Pamiętam, jak mój wujek się mną opiekował i miałem darmowy dostęp do jego kaset VHS, z których niektóre były prawdziwymi perełkami. Na przykład nagrał wiele starych kreskówek, a moim ulubionym jest wiecznie samolubny pojedynek Toma z Jerrym. Uwielbiałem piękne kwestie i osobowość tych starych filmów. Wciąż mam tę miłość, ale głównie wtedy, gdy spotykam gry o tych samych cechach. Znalazłem to w The Eternal Life of Goldman, która jest magiczna w swoim wyrażeniu i całkiem zdolna platformówka, stworzona przez Weappy Studio i wydana przez THQ Nordic. Dostałem dostęp do dema, które można teraz zagrać na Steamie, trochę wcześniej niż reszta z was, i oto moje doświadczenia.

The Eternal Life of Goldman opowiada o starszym panu Goldmanie, którego bardzo szybko kojarzyłem z wujkiem Sknerusem z Duck Tales, bo jest starym człowiekiem z laską. Ta laska może być używana do wielu rzeczy, najważniejsze jest chyba to, że jeśli skoczysz i naciśniesz przycisk, możesz użyć jej jako broni, w stylu Rycerza Łopaty (i Duck Tales), ponieważ sposób zadawania obrażeń przeciwnikom polega na skakaniu na nich laską. Więc musisz po prostu wskoczyć na wiele zwykłych stworzeń, a potem wykonać ruch przypominający kangura na głowach tych, które spotkasz po drodze.

The Eternal Life of Goldman
To jest reklama:

Fajne jest to, że laska może być rozbudowana o inne funkcje. Laska jest podzielona na trzy części; Górna część ma uchwyt, który można używać m.in. do przymocowania pierścieni wokół poziomów. Na przykład są fragmenty, gdzie musisz go używać, by pokonać ostre przeszkody, trzymając się balonów, które unoszą się tam i z powrotem. Jeśli wybierzesz inną funkcję, możesz użyć laski do zadawania obrażeń, a środkową część można też wymienić, więc możesz wybrać między różnymi wariantami, które albo nie skaczą tak wysoko, ale można ich użyć do niektórych zagadek w grze, albo metalową wersją, która pozwala wspiąć się wyżej, ale nie da się jej użyć do tych samych zadań. Ostatnia część drążka może być też używana na różne sposoby, ale myślę, że zaczynasz rozumieć, o co chodzi w pętli rozgrywki. Przypomina to wspomniane wcześniej doświadczenia z Duck Tales na starszych platformach Nintendo z lat 80. i 90., a także trochę jak Shovel Knight, gdzie skacze się po niej łopatą, a nie kijem. Jestem pewien, że w pełnej wersji The Eternal Life of Goldman będzie jeszcze wiele okazji do rozbudowy drążka, ale miałem dostęp tylko do około półtorej godziny gry.

Na początku często umierałem, bo musiałem się do tego przyzwyczaić, ale szybko się w tym nauczyłem. Kiedy łączysz kilka skoków i łączysz je z ruchami wrogów, skaczesz jak szczęśliwa pchła, naprawdę czuć się idealnie.

The Eternal Life of Goldman

A otoczenie, w którym skaczesz, jest naprawdę fajne. Historia w The Eternal Life of Goldman jest opowiadana przez matkę swojemu dziecku. Nie jestem do końca pewien płci, ale to nie ma większego znaczenia. Opowiada o starszym panu Goldmanie, który w jej oczach jest wielkim bohaterem. Dodatkowo sam Goldman może rozmawiać z wieloma postaciami w grze, poruszając się po niezwykle pięknym otoczeniu. Ręcznie rysowana grafika jest znakomita wizualnie i stanowi klasyczną animację klatka po klatce. Pierwszą rzeczą, którą zauważasz na początku gry, jest to, że kamera przechodzi przez wiele drzew, gdzie widzisz kameleony i jaszczurki monitorowe pełzające wokół, pięknie ręcznie rysowane, podczas gdy kamera przybliża się do grupy wysp, na których znajduje się Goldman. Wiem, że odniesienie do Cupheada jest dość oczywiste, ale o tym poziomie sztuki i jakości wizualnej mówimy. Jest niesamowicie piękna.

To jest reklama:

Gdy przeskakujesz po wielu poziomach, jest tyle szczegółów, że aż rozprasza. Coś dzieje się na pierwszym planie, coś w tle i coś pośrodku, gdzie się poruszasz. Widzisz ptaki przelatujące obok, wulkany wyrzucające magmę i lawę, a na pierwszym planie na pierwszym planie pająka tkającego swoją sieć. To prawie jak odtwarzanie na żywo kreskówki. Cieszyłem się każdą minutą gry, a w połączeniu z faktem, że sam projekt platformówki jest naprawdę dobrze wykonany, sprawia, że naprawdę czekam na tę małą, ale świetną grę.

The Eternal Life of Goldman

Sterowanie jest idealne. Są bardzo precyzyjne i responsywne, co jest konieczne, bo gra bywa czasem dość trudna. Z drugiej strony, gra jest też dość wyrozumiała pod względem punktów kontrolnych, więc nie zostajesz zbyt daleko cofnięty po śmierci. Jeśli jesteś przeciętnym platformówkiem jak ja, to zginiesz. Mogę niemal na to zagwarantować. Gra podzielona jest na małe obszary, z których każda pełni rolę małej zagadki, którą musisz rozwiązać – kreatywnie używając laski lub pokonując naprawdę trudne i niebezpieczne fragmenty z precyzyjnym projektem platformówek. Bardzo podoba mi się, że The Eternal Life of Goldman pozwala powtarzać te same małe sekwencje, aż złapiesz kod. Na przykład są dziwne stworzenia, które wystrzeliwują cię w powietrze, jeśli na nie skoczysz, a jeśli zamiast tego naciskasz w dół, zrzucają cię na ziemię. Jednocześnie trujące balony i inne dziwne stworzenia próbują cię zabić, więc musisz ciągle wymyślać nowe strategie. Gdy w końcu docierasz do jednego z wielu feniksów służących jako punkty kontrolne, jest to zarówno stresujące, jak i ogromnie satysfakcjonujące.

Jeśli jest coś, co chciałbym zobaczyć zmienioną w pełnej wersji The Eternal Life of Goldman, to są to długie rozmowy tekstowe. Są dość trudne do odczytania na ekranie 4K, a są tak długie, że kilka razy traciłem koncentrację i po prostu klikałem, żeby wrócić do części platformowej. Nie sądzę, żeby taki był zamiar. Naprawdę mam nadzieję, że Weappy Studio doda dubbing lub przynajmniej opcję większego tekstu, bo to znacznie poprawiłoby dla mnie doświadczenie. Poza tym nie mam zbyt wielu powodów do narzekania. Jestem niesamowicie podekscytowany tą grą, a teraz, gdy każdy może wypróbować demo za darmo na Steamie, zdecydowanie polecam dać The Eternal Life of Goldman szansę, jeśli choć trochę lubisz ręcznie rysowaną grafikę i klasyczne projektowanie platformówek.

HQ

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości