Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje
The Finals

The Finals

Szwedzcy weterani Battlefield z Embark Studios wypuścili teraz swojego konkurenta z Fortnite, a Petter ciężko pracował nad testowaniem The Finals...

HQ

Wyróżnienie się w dzisiejszym klimacie FPS z pewnością nie jest łatwym zadaniem. Jasne, można wypełnić swoją grę hasłami lub ogólnymi dziwactwami, ale biorąc pod uwagę, jak niesamowicie trudna jest konkurencja, niewielu jest dziś graczy, którzy nie przejrzeliby czegoś takiego. Kiedy weteran serii Battlefield, Patrick Söderlund, wraz z grupą starych kolegów założył sztokholmskie studio Embark, chodziło o to, aby nadać priorytet fabularnej grze PvE, przesiąkniętej epickimi bitwami i funkowym designem pachnącym latami 70. Od tego czasu Arc Raiders przeszło drogę od ekscytującej koncepcji do jednej z najbardziej oczekiwanych dużych gier Gamereactora, ale zanim będziemy mieli okazję zapoznać się z tym światem, Embark skorzystało z okazji, aby wydać The Finals, który pod wieloma względami łączy w sobie to, co uczyniło Battlefield jedną z najpopularniejszych serii gier na świecie.

The Finals

Konfiguracja jest prosta, przynajmniej na papierze. Trzy drużyny po trzech graczy biorą udział w swego rodzaju wirtualnym superfinale, w którym celem jest znalezienie, kradzież i zarządzanie pieniędzmi. Mecze opierają się na idei Capture the Flag, w której lokalizujesz, porywasz i przenosisz określony przedmiot na określoną pozycję, a następnie musisz się bronić i atakować nawzajem. W The Finals chodzi o wirtualne pieniądze w postaci błyszczących złotych monet, a dla wszystkich drużyn chodzi o to, aby zebrać jak najwięcej łupów i umieścić je w maszynie do wypłaty. Wygrywa drużyna z największą ilością pieniędzy na koniec gry.

Jednym z głównych tematów rozmów podczas beta testów tego tytułu, a także premiery ostatecznej wersji gry, jest dozwolona masowa destrukcja w czasie rzeczywistym. Embark powrócił do idei możliwości niszczenia wszystkiego, co widzisz na mapie, co było kluczowym aspektem wielu gier z serii Battlefield. Jeśli drużyna przeciwna siedzi w budynku, można przebić się przez ściany lub wysadzić cały budynek, w zależności od czasu, materiałów i priorytetów. Ponieważ mecze są szybkie, tempo jest dobre i musisz nadążać za wszystkim, co się dzieje. The Finals jest lotne i wybuchowe, jak nic innego w tym gatunku i zajęło mi kilka wieczorów, aby w ogóle opanować mechanikę gry. Możliwość korzystania z poziomych (i pionowych) tyrolek, z wykorzystaniem pianki ochronnej, która jest ważną częścią prawie każdego meczu, gładkiego leczniczego, materiałów wybuchowych i wszystkiego pomiędzy, nie jest czymś, co przychodziło mi naturalnie, ale musiało być naprawdę noszone. Nie chcę jednak, aby zabrzmiało to jak coś negatywnego. Wręcz przeciwnie. Oczywiście doceniam, że Embark zrobiło wszystko, co w ich mocy, aby zaoferować tutaj coś wyjątkowego i nawet jeśli można dostrzec podobieństwa między innymi z Battlefield, Overwatch, Fortnite i Apex Legends, The Finals jest bardzo oryginalny.

To jest reklama:
The Finals

Istnieją tutaj trzy różne klasy postaci, które są oznaczone jako "Lekki", "Średnia" i "Ciężki" i w zależności od tego, jak chcesz kształtować swój styl gry, oczywiście wybierzesz postać, która najbardziej Ci odpowiada. Grałem głównie jako "Heavy", ponieważ nie jestem tak naprawdę graczem ruchu i brakuje mi refleksu młodszej, żywej części stale rosnącej publiczności Embarks. W fazie beta ponad 7,5 miliona graczy wypróbowało The Finals i z tego, co mogłem wtedy zobaczyć, zdecydowana większość była zarówno zadowolona, jak i pod wrażeniem, co teraz po premierze gotowego produktu oznacza, że znalezienie dopasowania do wskoczenia nigdy nie jest trudne ani czasochłonne. Wręcz przeciwnie, jest błyskawiczny i doświadczyłem bardzo niewielu problemów z serwerem podczas moich wieczorów z The Finals.

Dużo grałem w wersję beta (zarówno zamkniętą, jak i otwartą) i mimo że wolę klasę "Gruby", to teraz, gdy The Finals osiągnął "złoty status", można zauważyć, że twórcy nieco zwolnili tempo, a szkoda. The Finals wydawał się nieco szybszy i bardziej responsywny w wersji beta, podczas gdy teraz wydaje się nieco wolniejszy. Fortnite ostatnio poszedł tą samą drogą, jeśli chodzi o "ruch", podczas gdy Call of Duty: Warzone poszło w przeciwnym kierunku. Myślę, że ideą wolniejszych ruchów i tempa w ogóle jest lepsze dopasowanie do nowych graczy i nie tworzenie "luk w umiejętnościach" w sposób, jaki miało to miejsce w Warzone (1), ale prawdopodobnie powiedziałbym, że jest odwrotnie w przypadku The Finals. Dlatego mam szczerą nadzieję, że Embark ponownie nieco przyspieszy tempo, aby poczuć się bardziej tak, jak w fazie beta. Mam też nadzieję, że dodadzą czysty tryb battle royale z miejscem dla powiedzmy 50 lub więcej graczy. Obiektowy tryb wieloosobowy, taki jak "Cashout" lub bardziej tradycyjny "Capture the flag", zdecydowanie może być fajny, ale ostatecznie wolę bardziej jednotorowe mecze śmierci, w których chodzi głównie o zabijanie, a nie bycie zabitym.

The Finals
To jest reklama:

Jeśli jest coś, za co Embark naprawdę powinien być chwalony, to sposób, w jaki działa zniszczenie i przyczynia się do pięknej dynamiki w bitwach, z którymi ani Warzone, PUBG, Fortnite, ani Apex Legends nie mogą konkurować. Biorąc pod uwagę, że na przykład Bad Company skończyło już 15 lat i już w 2008 roku zawierało destrukcję w czasie rzeczywistym w środowiskach, szczerze mówiąc, wydaje się dość dziwne, że nie jest to oczywista część gier takich jak Call of Duty: Warzone, PUBG czy Battlefield 2042. Zwłaszcza po zapoznaniu się z The Finals i uświadomieniu sobie, jak niezwykle satysfakcjonujące jest wysadzenie w powietrze całego zachodniego skrzydła budynku, w którym przeciwna drużyna zbiera dużo pieniędzy, a tym samym całkowite odsłonięcie ich i pozwolenie na to, by strzały snajperskie twoich kolegów z drużyny zdziesiątkowały ich do wirtualnego konfetti. Widziałem mecze, w których niszczono całe drapacze chmur, nawet jeśli gra była jedną z najlepiej wyglądających gier w tym gatunku.

The FinalsThe Finals

Pracując na silniku Unreal Engine 5, Embark przesiąknął The Finals estetyką, która sprawia wrażenie, jakby została w dużej mierze przeniesiona z Mirror's Edge. Ma to oczywiście wiele wspólnego z zespołem artystycznym Embark, w tym weteranami Dice Robertem Sammelinem i wszechstronnie utalentowanym Andrew Svanbergiem Hamiltonem, którzy wykonali świetną robotę przy projekcie. The Finals naprawdę wygląda jak samodzielna rzecz, nie wyglądając zbyt dziwacznie, a ten skandynawski styl spoczywa jak ładny koc na całej produkcji. Dźwięk też jest dobry. Bardzo dobrze. Były reżyser dźwięku Dice, Andreas Almström, kieruje teraz zespołem dźwiękowym w Embark, co jest tutaj zauważalne. The Finals ma ten szczegółowy, rozległy i bombastyczny dźwięk, który kiedyś miał Battlefield, ale dziś go brakuje. Ładnie też płynie, niezależnie od tego, czy gram na moim Omen 45L, czy na PlayStation 5 i w końcu łatwo go polubić The Finals. Jak na całkowicie darmową grę, jest to absolutnie idealne.

08 Gamereactor Polska
8 / 10
+
Bardzo ładne, zniszczalne otoczenie, oryginalny design, fantastyczny dźwięk, świetna akustyka, dobre wyczucie broni
-
Tempo wersji beta było preferowane, zwykle robi się trochę bałaganiarskie
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty

The Finals Score

The Finals

RECENZJA. Przez Petter Hegevall

Szwedzcy weterani Battlefield z Embark Studios wypuścili teraz swojego konkurenta Fortnite, a Petter ciężko pracował nad testowaniem The Finals...



Wczytywanie następnej zawartości