Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje filmów

Thrash

Norweski reżyser Tommy Wirkola zamienia nieumarłych nazistów na śniegu na fale pełne wściekłych rekinów. Co mogłoby pójść nie tak?

HQ

Tommy Wirkola. To coś w rodzaju legendy w gatunku horroru, prawda? Nie jestem wielkim fanem filmów Dead Snow, choć przyznam, że są bardzo rozrywkowe. Kilka lat temu przyniósł nam także ultrabrutalny i bardzo rozrywkowy I Onde Dager (Podróż po angielsku), z Noomi Rapace, Akselem Hennie i Atle Antonsenem.

Teraz zamienił norweską wieś na huragany i rekiny w amerykańskim nadmorskim miasteczku w Karolinie Południowej. Podchodzę do tego bez żadnych szczególnych oczekiwań, ale jednocześnie naprawdę mam nadzieję, że będzie tak zabawny, jak brzmi. Jestem słabym fanem filmów o rekinach, nawet jeśli jest niewiele, które zapadają w pamięć. Deep Blue Sea jest bezmyślne i cholernie głupie, ale wciąż fantastycznie wciągające. Nie musimy nawet wspominać o Szczękach. Klasyka. I naprawdę uważam, że The Meg była naprawdę przyjemna, jeśli jesteś przygotowany na to, w co się wciągasz: wściekły Statham walczący z potwornym rekinem. To zabawa, ludzie.

Krótko o fabule. Już rozumiesz, o co chodzi. To nie zajmuje więcej niż kilka zdań. Skrócone i przetłumaczone: Gdy huragan kategorii 5 niszczy nadmorskie miasto, fala burzowa przynosi ze sobą zniszczenie, chaos i coś znacznie przerażającego: głodne rekiny.

Thrash
To jest reklama:

Wiesz, o co chodzi. To nie jest realizm kuchennego zlewu. Bo zlewy kuchenne są zmyte przez powódź. Thrash nie zwleka. Buduje to fabułę i napięcie dokładnie tak, jak można się spodziewać po filmie katastroficznym. Uważam, że Thrash jest dość stylowy. Radzi sobie prostymi środkami. Znajdujemy się w zalanych szałasach, na zalanych ulicach. Rekiny są sprawnie animowane. To nie jest przyjemna dla oka, ale też nie denerwuje cię.

Dialogi są takie, jakich można się spodziewać po tego typu filmie. Gra aktorska jest podobna. Nie będzie żadnych nominacji do Oscara, ale oszczędzono nam też Razzies. Wszyscy wykonują swoją pracę całkiem nieźle. Myślę, że to całkiem dobrze oddaje Thrash. Wiemy, co dostaniemy, a jeśli nie spodziewasz się niczego więcej, będziesz zadowolony. To trochę jak torba mieszanych słodyczy. Chcesz maliny i lukrecję, ale czasem wrzucasz do ust pomarańczowy słodycz. To nie jest genialne, ale działa.

Jest kilka scen, które mają trochę więcej ostrości. Jest kilka całkiem niezłych ataków rekinów, ale nic nie rzuca się w oczy. Nic, co by zaskoczyło. Jest krwawa, ale mam wrażenie, że trochę się powstrzymują. Wyobrażam sobie, że Wirkola, który wcześniej mógł szaleć z przemocą, został przywiązany do stanowiska reżysera i montażysty. Jest scena, w której jeden z głównych bohaterów ma wrzucić "rzeczy, które wibrują" do wody, i od razu myślę: "Wiem, że Wirkola chciałby tu dodać wibrator, ale Netflix powiedział nie, to będzie elektryczna szczoteczka do zębów."

Thrash
To jest reklama:

Zawsze miałem słabość do Djimona Hounsou. Nie dostaje jednak wystarczająco dużo czasu na ekranie. Mimo moich obaw i konieczności trzymania oczekiwań na wodzy, żeby nie robić sobie nadziei na kolejny wielki film akcji o rekinie (czy to gatunek? No cóż, teraz już jest!), wciąż lubię Thrash. Nie oferuje nic szczególnie nowego. Nie jest straszna ani przesadnie ekscytująca, ale wciąż na tyle wciągająca, że usiadłem i czułem wdzięczność, że w 2026 roku mogę oglądać rekiny ucztujące na mięsie w piątkowy wieczór.

Gdybym mógł wypowiedzieć życzenie na głos, chętnie zobaczyłbym jakiś crossover między Szczękami a Deep Blue Sea. Ale z efektowymi efektami, większym napięciem i nieustanną brutalnością. I LL Cool J, który może powiedzieć coś fajnego w stylu "Zjadłeś mojego ptaka."

06 Gamereactor Polska
6 / 10
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju


Wczytywanie następnej zawartości