Dwie ukochane aktorki, które niedawno powitały nasze ekrany jako Alyssa Ashcroft z Resident Evil Requiem i Lune z Clair Obscur: Expedition 33, były we Włoszech, by omówić swoje techniki i najnowsze prace.
"Cześć, przyjaciele z Gamereactor. Jesteśmy w Neapolu na 26. edycji Comiconu, i będziemy rozmawiać nie tylko o komiksach, ale też o grach i trochę o filmach.
Mam przyjemność gościć was oboje."
"Bardzo podobały mi się wasze postacie w przeszłości.
Zacznę więc od ciebie, Kirsty.
Grałaś Lune w „Expedition 33”, prawda?
To bardzo zdyscyplinowana, elegancka i nieco mistyczna postać."
"To bardzo poważna badaczka.
Czym różniła się od innych postaci, które grałaś w przeszłości?
Od wszystkich postaci, które grałam w przeszłości?
Czym się różniła?
Nie sądzę, żebym wcześniej grała postać taką jak Lune."
"Myślę, że często dostaję role kobiet bardziej bezpośrednich niż tych, które są bardziej powściągliwe.
Więc chyba o to chodzi.
Ale to, że stała się głosem misji, Myślę, że nawet kiedy to grałam, nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo Lune..."
"Bo kręcisz swoje sceny w niechronologicznej kolejności, i nie słyszysz tego, co mówią inni.
Myślałem sobie, że kiedy ktoś upada, my gramy dalej, coś w tym stylu.
Wiem, że to są frazy związane z misją, więc pomyślałem, że wszystkie postacie będą uosabiać tę część misji."
"I dopiero potem zdałem sobie sprawę, że często to właśnie w scenach z Lune w których padały niektóre z tych zwrotów.
Myślę więc, że to było coś wyjątkowego, być postacią, która uosabia sedno misji tej gry od początku do końca."
"Tak, więc może to, że to ona jest tą silną postacią przez całą grę.
Jak ta magiczka.
Lune przenosi nas do Selene, co, jeśli się nie mylę, oznacza to samo.
Muszę ci podziękować za tę rolę."
"Otrzymałeś nagrodę, ale muszę ci osobiście podziękować.
Dla mnie Returnal było poruszającym doświadczeniem.
Kiedy dostałeś scenariusz i opis swojej postaci, i zobaczyłeś to ujawnienie, które miało miejsce w dalszej części gry, jak do tego podszedłeś?
Bo musiałeś przedstawić coś, co jest, nie wchodząc w obszar spoilerów, zmagając się z tym umysłowo, ale też podchodząc do tego jak do science fiction i horroru, a wszystko jest takie dziwne."
"Więc to było, jak sądzę, bardzo wyjątkowe i jednocześnie zupełnie inne?
Jak więc podszedłeś do tej całej różnorodności?
To ciekawe, kiedy mówisz o całości w grze wideo to w rzeczywistości ogromna ilość fabuły."
"A jako aktor myślę, że kiedy jesteś w trakcie grania, naprawdę interesuje cię tylko to, co dzieje się w tej chwili.
Możesz mieć świadomość przebiegu historii, postaci, ale w bardziej szczegółowym sensie zajmujesz się tym, co się ze mną dzieje w tej chwili?
Czego teraz pragnę?
Jakie wyzwania stoją przede mną w tej chwili?
Jeśli masz inną postać, czego chciałbym, żeby ta osoba teraz zrobiła żebym mógł dostać to, czego chcę?
Zwłaszcza w Returnal, bo ona w zasadzie traci rozum."
"Tak, w pewnym sensie.
Naprawdę czułem, że muszę po prostu robić to krok po kroku.
W przeciwnym razie byłoby to dla mnie zbyt przytłaczające, i zbyt trudne do ogarnięcia."
"I myślę, że to ogólnie fajne podejście do aktorstwa, po prostu zajmować się tym, co dzieje się w danej chwili, bo to właśnie nas interesuje, jak wcześniej mówiłeś o obecności, i byciu obecnym oraz zajmowaniu się tylko teraźniejszością."
"Wtedy właśnie dzieją się naprawdę interesujące rzeczy.
Fantastycznie. Jeszcze raz dziękuję.
Interesuje mnie twoje teatralne doświadczenie.
Zajmujesz się też teatrem."
"Jak byś powiedział, w jaki sposób to cię ukształtowało, albo sprawiło, że stałeś się lepszym aktorem w grach wideo?
Czy uważasz, że jest coś szczególnego w teatrze, co możesz wnieść do gier wideo, czy też te dziedziny w ogóle się nie łączą?
Nie, zdecydowanie. Nie, to naprawdę świetne pytanie."
"Czuję się bardzo szczęśliwy, bo uważam, że jedną z zalet teatru jest to, że masz na próby, powiedzmy, sześć tygodni, a potem grasz w spektaklu przez jakieś osiem tygodni."
"To już spory okres czasu, w którym mogę doskonalić swoje rzemiosło jako aktor.
I myślę, że możliwość robienia tego przez dziesięć lat oznaczała, że mogłem ćwiczyć wiele razy w ciągu roku, z czym, jak sądzę, wielu aktorów ma problem, zwłaszcza jeśli idą do szkoły teatralnej i ją kończą."
"Możesz zagrać w serialu.
Może to być dość duża rola, ale kręcisz tylko przez kilka tygodni, a przez resztę roku możesz nie mieć okazji grać."
"Więc myślę, wiem, że to zabawne, bo czasami ludzie mówią mi o tej roli, i mówią coś w stylu: „To twoja pierwsza gra wideo”.
A ja na to: „Tak, to moja pierwsza gra wideo, ale gram już od dziesięciu lat, a wcześniej przez trzy lata chodziłem do szkoły teatralnej”."
"I dla mnie nie ma żadnej różnicy.
Nie widzę...
OK, powiem konkretniej.
Jest różnica w wymaganych umiejętnościach."
"To bardzo specyficzna umiejętność, żeby nie mieć nikogo wokół siebie, nie nosić kostiumu, nie mieć scenografii, grać przed kimś przez szybę, która czasami reaguje na ciebie zupełnie bez emocji, a potem dać... To bardzo specyficzna umiejętność, i jest wielu aktorów, którzy by z tego nie czerpali radości albo nie radziliby sobie z tym zbyt dobrze."
"Więc to są konkretne rzeczy, ale jeśli chodzi o rzemiosło aktorskie, to myślę, że każda praca, którą wykonałem pozwoliła mi wcielić się w postać taką jak Luné w krótkim, zwięzłym czasie."
"Bo też z... Przepraszam, to bardzo długie.
Również w przypadku...
W przypadku gier wideo, to naprawdę kwestia instynktu."
"Możesz mieć dwa, maksymalnie trzy ujęcia.
Więc chodzi o ten pierwszy instynkt, który masz, i myślę, że to jest...
Zarówno Jane, jak i ja mamy doświadczenie teatralne, gdzie sztuka polega na budowaniu impulsów."
"Jak zaufać sobie, jak zaufać swojej intuicji.
Możesz stać przed tysiącami ludzi.
Jak się na to zdecydować w takiej sytuacji?
Myślę więc, że moje doświadczenie teatralne ogromnie pomogło mi we wszystkim, co robię jako aktor."
"Świetnie, świetnie.
Ostatnio widziałem was oboje na ekranie.
Widziałem cię ostatnio jako Ashley Ascroft, oczywiście w „Resident Evil”."
"To ciekawe, jeśli chodzi o samą postać, bo powstała dawno temu, miała swoją historię w przeszłości, a teraz ewoluowała do tego, co widzieliśmy, i tym razem wpisała się w wątek Grace."
"Co to dla ciebie oznacza, kiedy podchodzisz do tej postaci, to znaczy, że musisz szanować to, co było wcześniej, ale teraz jest nowa historia do opowiedzenia, a potem przekazujesz pałeczkę nowej postaci?
Tak, to naprawdę dobre pytanie."
"Zanim zagrałaś Alyssę Ashcroft, a nawet Dianę Burnwood, bo były dwie aktorki, które grały Dianę Burnwood zanim ja się pojawiłam, gdybym się nad tym zbytnio zastanawiała, prawdopodobnie bym się naprawdę wystraszyła."
"Więc o tym nie myślę.
Te dwa pytania były takie same.
Wpadniesz w panikę, jeśli o tym pomyślisz.
Tak, więc po prostu tego unikam."
"Ale tak naprawdę, jeśli chodzi konkretnie o Resident Evil, zdawałem sobie sprawę, że ta gra to prawdziwy fenomen, a fani tej gry są po prostu niesamowici.
Więc miałem gdzieś z boku świadomość tego, że Alyssa ma już ogromną rzeszę fanów, i chyba chciałem po prostu uhonorować ją i jej historię najlepiej jak potrafiłem, i to było moim głównym zamiarem, po prostu chciałem wykonać dobrą robotę."
"Chciałem cię zapytać o AAA, czyli o tym, co nazywamy grami AAA.
Brałeś udział w wielu z nich.
Jeśli się nie mylę, to Baldur’s Gate, Cyberpunk, Hitman."
"Ale to różne gatunki, studia i tak dalej.
Czy są więc jakieś różnice, o których chciałbyś teraz opowiedzieć w sposobie, w jaki z nimi pracowałeś?
Bo na przykład wcześniej wspomniałeś, że czasami nie masz zbyt wielu informacji, ale myślę, że to zależy od techniki i od tego, czy nagrywasz też swoje wykonanie czy tylko swój głos."
"Tak, to dobre pytanie.
Tak, mam na myśli na przykład Returnal, jedna rzecz, którą naprawdę zauważyłem, i może wynikało to z tego, że byłem w zasadzie jedynym graczem w grze, Housemarque poświęciło sporo czasu na szukanie różnych rzeczy."
"To znaczy, masz rację, czasami mówią coś w stylu: ok, to, no wiesz, robisz jedno ujęcie i mówią: „To wystarczy, okej, przejdźmy dalej”.
W przypadku Returnal nic takiego nie miało miejsca."
"Mówili: „Tak, okej, przemyślmy to i wypróbujmy różne rzeczy”.
I to była duża różnica w tej grze bo, jak wcześniej mówiłeś, wiesz, czas to pieniądz i często pojawia się presja, żeby po prostu zrobić to naprawdę szybko."
"To była jedna z różnic, którą zauważyłem w Housemarque to to, że oni po prostu się relaksują i znajdują to.
Kiedy już to mają, mówią sobie: ok, idziemy dalej, bardzo spokojnie."
"Podoba mi się to, bo prowadzi mnie to do ostatniego pytania.
Rozmawiałem wcześniej z Troyem Bakerem o, no wiesz, aktorach głosowych kontra aktorach scenicznych, aktorach występujących w grach wideo, a także o tych, którzy naprawdę angażują się w tworzenie fabuły i pisanie scenariuszy do gier wideo."
"To są więc różne rodzaje rozszerzonych ról.
Czy to jest coś, czym chciałbyś się zająć, będąc aktorem głosowym, potem zajmując się motion capture, a potem może angażując się w bardziej rozbudowane role fabularne w grach wideo dla was obojga?
Masz na myśli jako twórcy gier?
Tak, bardziej jako projektanci narracji, jako scenarzyści."
"Wiesz, o co mi chodzi?
Tak, tak, tak, tak.
To coś, co od czasu do czasu mi przychodzi do głowy.
Nie podjąłem jeszcze tej decyzji, bo tak bardzo lubię grać w grach."
"Okej.
Ale tak, są chwile, kiedy czuję, Czasami mam wrażenie, że są jakieś historie, których brakuje w środowisku gry, i jest we mnie część, która chciałaby wnieść w to swój wkład albo może je wymyślić i wesprzeć."
"Ale nie jestem pisarzem, więc może polegałoby to na rozmowach z kimś, kto jest pisarzem.
Ty jesteś pisarzem.
I współpracowalibyśmy w ten sposób."
"Ale tak, bardzo podoba mi się pomysł współpracy.
Zaangażowania się, prawda?
Tak, na pewno.
Tak, myślę, że bardzo chciałbym spróbować się w performance capture."
"Mocap byłoby interesujące.
Myślę, że byłoby mi ciężko, wiedząc, że w końcu nie będę mógł podkładać głosu pod tę postać.
Ale tak, ciekawe."
"Może podczas następnej wyprawy fajnie byłoby spróbować z większym nakładem środków produkcyjnych.
Tak, tak, dokładnie.
Byłoby świetnie."
"A pisanie… właściwie nigdy o tym nie myślałem.
I nigdy nie powiedziałbym „nigdy”.
Uwielbiam pisać i poznawać ten świat.
Podobało mi się wszystko, co widziałam."
"Społeczność jest niesamowita.
Jest w tym coś szczerego, na przykład nawet na rozdaniu nagród BAFTA kilka tygodni temu, na którym byliśmy, w tej społeczności panuje taka serdeczność."
"Ludzie z tej branży są wielkimi fanami siebie nawzajem.
I nie ma znaczenia, czy jesteś największym dyrektorem artystycznym w najbardziej popularnej grze, prawdopodobnie będziesz fanem lub fanką kogoś innego lub kogoś, kto nie jest na tym samym poziomie co ty."
"Myślę więc, że to wspaniała część tej branży, którą uwielbiam obserwować.
Więc tak, na pewno.
Zobaczymy.
Zobaczymy, co się wydarzy."
"Myślę, że to ma związek z tym, Nie wiem, czy się z tym zgadzasz, Myślę, że to ma związek z tym, że byli częścią tej historii."
"Sami aktywnie zajmowali się postaciami na swój własny sposób.
Jesteście graczami?
Ja jeszcze nie.
Nie wiem, czy mogę nazwać się graczem."
"Podoba mi się ten odrzutowiec.
Tak, jeszcze nie.
Gram w „Expedition 33”.
Jestem mniej więcej w dwóch trzecich gry."
"Nie wiem, czy dwie trzecie jednej gry może czynić z kogoś gracza.
Już jesteś graczem.
To długa gra RPG.
Jestem graczem."
"To oficjalne.
Mogę ci przyznać ten tytuł.
Wpiszemy „gracz”, oprócz „aktor”.
Gracz i aktor."
"A ty?
Czasami jestem graczem.
Trudno mi znaleźć na to czas.
Ale tak, od czasu do czasu gram.
To świetnie."
"OK.
Bardzo dziękuję za poświęcony czas.
Dziękuję.
Miłego oglądania.
Było mi bardzo miło."