Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
HQ
Gamereactor
Videos

Będzie dużo kłótni – wywiad z Clair Obscur: Expedition 33 i Rivals' Rich Keeble

Omawiamy wszystko od Clair Obscur po wczesne początki w Elite Dangerous z aktorem i komikiem Rich Keeble

Audio transcriptions

"Myślę, że można śmiało powiedzieć, Rich, i mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe, mam nadzieję, że nieuznać tego za zbyt bezpośrednie, że masz naprawdę piękny głos i jestem pewien, że wiele razy w życiu słyszałeś, że masz idealny głos i że powinieneś spróbować swoich sił w dubbingowaniu, że musisz spróbować swoich sił w dubbingowaniu, i oto jesteśmy. Czy była w twoim życiu taka chwila, kiedy pomyślałaś: ok, spróbuję tego teraz, i w którym momencie zdałeś sobie sprawę, że to może być dla ciebie coś w rodzaju pracy na pełen etat? Bo oczywiście znamy cię zarówno z telewizji, jak i z gier, ale myślę, że ludzie, zwłaszcza z Clare Obscure i podobnych miejsc, mogą być bardziej zaznajomieni z twoją pracą jako lektora."

"Tak, cóż, miło z twojej strony, że tak mówisz, bardzo dziękuję.
Nie ma za co, nie ma za co.
Wiele razy w życiu słyszałem, że mam ładny głos albo głęboki głos czy coś w tym stylu i że powinienem spróbować swoich sił w dubbingowaniu. I szczerze mówiąc, myślałem o zajęciu się głosem już na początku, zanim w ogóle pomyślałem o byciu aktorem."

"To znaczy, to jest trochę, no tak, to prawda, a jednocześnie nie, jak sądzę. Od najmłodszych lat miałem trochę mieszane wyobrażenia o tym, co chcę robić. Ale tak, to trochę tak, faktycznie kilka nagrań lektorskich, zanim zostałem aktorem, bo w wieku 20 lat próbowałem zostać gwiazdą rocka, ale to nie wyszło. Ale chciałem być aktorem już jako dzieciak, bo wiesz, w moim wieku dorastałem oglądając brytyjskie seriale serialach komediowych, takich jak „Bottom” czy „Blackadder”, albo programach ze skeczami, jak „French and Saunders” czy „Fry and Laurie”, a nawet powtórkach „Dad’s Army” czy, no nie wiem,nie wiem, A Low, A Low czy coś w tym stylu."

"Wiesz, to była wielka sprawa, te seriale komediowe z lat 80. i 90., które już się nie kręci. A ja naprawdę chciałem to robić. Ale tak jakoś, bo uczyłem się grać na pianinie, perkusji i gitarze, kiedy chodziłem do szkoły, pomyślałem, że muzyka moja sprawa. Więc się tym zająłem. I dopiero jak miałem jakieś 29, 30 lat, kiedy byłem w trasie z tym zespołem, a to była trochę katastrofa. Nie zarobiliśmy ani grosza i wszyscy nienawidziliśmy perkusisty. I to po prostu jakoś się wyczerpało, więc pomyślałem: „No cóż, no wiesz, może spróbuję zająć się czymś innym. Naprawdę ciężko się w to wciągnąć. Ale w tamtym momencie, kiedy pomyślałem, że spróbuję zostać aktorem, zacząłem robić różne rzeczy komediowe jak stand-up, skecze i tym podobne, to chyba nagrałem nawet kilka reklam dla firm w pewnym momencie, bo pomyślałem, no wiesz, może mógłbym zostać lektorem . Tak. Ale wiesz co, naprawdę to zrobiłem, zadzwoniłem do kilku agentów zajmujących się lektorami, właściwie myślę, że miałem wtedy około 20 lat. I tak, właśnie sobie o tym przypomniałem. Miałem, miałem taśmę z demo, którą nagrał jakiś facet z północnego Londynu, który robił coś w rodzaju kursu, no wiesz. I w końcu ją dostałem. To pokazuje, jak dawno to było. Ale w końcu miałem tę kasetę, która była jak demo. To znaczy, to to musiało być gdzieś w latach 2000. Ale tak, to była kaseta, którą chyba wysłałem do kilka osób. Zadzwoniłem do agenta zajmującego się głosami, którego naprawdę nie pamiętam, kim był. I powiedział: „No cóż, wiesz, lektorstwo to tak naprawdę zajęcie dla aktorów, kiedy są w między zleceniami”. A ja na to: „No to w porządku. Dobrze. Bardzo dziękuję. Dzięki za poświęcony czas”."

"I tak naprawdę nie zajmowałem się tym, dopóki nie zacząłem grać w filmach. I, no cóż, to po prostu potoczyło się w dziwny sposób, naprawdę. Zaczynałem od małych ról w telewizji i reklam oraz występów komediowych na żywo. Potem zacząłem zajmować się nagrywaniem głosów, audiobooków i gier gdzieś po drodze. I, no wiesz, oto jesteśmy. Jest taka rzecz z twarzą stworzoną do radia, prawda? Tak. Chyba dlatego chciałem tego uniknąć, mówiąc to w najmilszy sposób. No wiesz, pomyślałem sobie, że muszę przyznać, że masz fajny głos."

"Nie mogę powiedzieć, że się do tego nadajesz, wiesz, bo nawet jeśli tak jest, to jest to bardzo, to jak chodzenie po linie, prawda? Chyba tak. Ale tak, ludzie to robią. To prawda. To znaczy, wiesz, tak. To jedna z tych rzeczy. Przepraszam, kontynuuj. Przerwałem ci. Ale tak, to znaczy, no wiesz, posiadanie koreańskiego głosu daje ci tę elastyczność, rozumiesz? Tak. Bo oczywiście wiele rzeczy przed kamerą opiera się na tym, jak wyglądasz. Tak. I wiesz, kiedyś robiłem reklamy i takie rzeczy, w których grałem trzydziestokilkuletniego faceta mieszkającego w mieszkaniu z innymi ludźmi. Ale z tego już wyrosłem. Tak. A teraz po prostu, no wiesz, w telewizji w rolach łysych facetów w średnim wieku. Tak mi się wydaje. To znaczy, zrobię wszystko."

"Czy to samo dotyczy twojego głosu? Czy teraz, kiedy jesteś znany jako tym typem z tym głębokim głosem, wiesz, facetem, to czy to jest coś, co się pojawia z typowaniem do ról? Czy dostajesz telefony w stylu: „Potrzebujemy kogoś z naprawdę, no wiesz, naprawdę bogatym głosem, naprawdę tym i tamtym, albo coś w stylu: „Potrzebujemy faceta do dwóch ról”. Cóż, to znaczy, w przypadku „Lego Batman” nigdy tego nie pamiętamy. Tak."

"Wiemy, wiemy, potrzebujemy kogoś, kto w prawdziwym życiu jest naprawdę dwulicowy.
Kogoś z, no wiesz, tak, w każdym razie. Co zabawne, miałem właśnie powiedzieć coś o, no wiesz, twarzy, no wiesz, problemach. Tak. To znaczy, sam zdecyduj. Teraz jestem pewien, że że tak jest. Szczerze mówiąc, wcześniej też miałem takie rzeczy. To znaczy, wydaje mi się, że mam teraz więcej możliwości, wiesz, dostaję propozycje udziału w projektach, w których propozycje przesłuchań do rzeczy, których, no, nie sądzę, żebym wcześniej się podjął. Ludzie, którzy nie koniecznie wiedzą, kim jestem. Tak. A teraz współpracuję ze studiami w Londynie, z którymi wcześniej nie wcześniej współpracowałem. Bo są fanami „Expedition” i mojej pracy w tym projekcie, co jest naprawdę super. Właśnie tego chcemy. W końcu wiemy, że musimy opłacić czynsz i zapewnić sobie jedzenie. Fajnie jest pracować w oparciu o coś. Tak. Ale ja już wcześniej zajmowałem się takimi rzeczami. To znaczy, kiedy zaczynałem tworzyć gry, to rysowałem takie bestie, demony i wszelkiego rodzaju nieludzkie stworzenia, jak w świecie Warhammera, prawda?
Okej. I to była droga, którą podążałem. Wiesz, myślę, że jedną z moich pierwszych jedną z moich pierwszych gier była Total War: Warhammer. I grałem dosłownie bestiami."

"A potem zrobiłem Grałem trochę krwiożerczymi i innymi rodzajami wojowników i takimi tam rzeczami. I dużo krzyczenia i tak, rzeczy z głębokim głosem. Ale chciałem trochę od tego odejść i zająć się bardziej narracyjnymi rzeczami. I tak, po prostu, no wiesz, zagrałem w grę o nazwie Strange Brigades, prawie 10 lat temu, gdzie wcieliłem się w żołnierza o imieniu Frank Fairburn, który jest spokrewniony z Carlem Fairburnem z serii Sniper Elite. Był bardzo szorstki i w ogóle. Tak. I pomyślałem, no wiesz, ja, no wiesz, nigdy bym tego nie zrobił przed kamerą, ale potrafię zagrać, no wiesz, fajnych, przystojnych żołnierzy w grach. Wiesz, to jest super. I tak, dostałem mnóstwo głębokich głosów i przełomowych momentów. A Monaco było x w serii wielu, naprawdę. I to było, jak sądzę, szczęście, że to się udało, bo pojawiło się to po tym, jak zrobiłem już mnóstwo takich ról, bo oni chcieli bogatego, głębokiego, dudniącego głosu. No wiesz, a ja robiłem to w mnóstwie, wiesz, ten rodzaj głosu używałem w wielu rzeczach, czy to w grach, czy na castingach do różnych rzeczy. Byłem więc przyzwyczajony do tego głosu. To jeden z najniższych głosów, jakie potrafię wydobyć."

"Myślę więc, że to pomogło. No i wiesz, komedia w scenariuszu, moje doświadczenie komediowe naprawdę może w tym pomóc.
Tak, tak, cieszę się, że mogę robić rzeczy z niskim głosem. Ale co zabawne, robiłem też o wiele więcej rzeczy w moim normalnym zakresie, tak mi się wydaje. Więc to jest, to dobrze. Nie obciąża to głosu. Czy zdarza ci się czasem utknąć w jednej roli głosowej?
Nie wiem, czy kiedykolwiek zdarza ci się paplać coś w kółko przez wieki, wyobrażam sobie, że bo przecież spędzasz w kabinie wiele godzin na pracy z głosem, czy zdarza ci się utknęliście w jakimś charakterystycznym brzmieniu głosu czy czymś w tym stylu? Cóż, to znaczy, zdarzyło mi się, kilku znajomych, których znam od, no wiesz, jakieś 20 lat, którzy znali mnie, zanim stałem się tą mikro-gwiazdą czy czymkolwiek tam jestem. Mam takiego kumpla, który żartuje, że, no wiesz, czasami mówię takim głosem z lektora."

"No i tak, nie wiem. To tak, jakby, jak ktoś powiedział, no wiesz, czasami trudno zorientować się, gdzie kończy się Rich Keeble, a gdzie zaczyna. Postać Richa Keeble’a a prawdziwy Rich Keeble. Tak. Czasami te role mogą się mocno nakładać. Tak. Tak. A ty sam zagrałeś wiele ról w grach wideo. Jestem naprawdę pod wrażeniem tego, że pamiętasz wszystkie tytuły i imiona wszystkich postaci, które grałeś. To bardzo imponujące. Sam jesteś zapalonym graczem? Cóż, wydaje mi się, że nie pamiętam zbyt wielu z nich. Zapominam naprawdę sporo rzeczy. Carl Fairbairn, czy może Steve Fairbairn?
Właśnie teraz nawet zapomniałem. A ty to zapamiętałeś. O tak. No cóż. O tak. Cóż, Carl Fairbairn to ten elitarny snajper. Tak. Tak. Grałem więc Franka Fairbairna, który jest moim krewnym. Przepraszam. Krewnym. Ale tak, to zależy. Spędziłem całkiem sporo godzin, wcielając się w Franka Fairbairna w Strange Brigade, który widział to wszystko w ten sposób, wiesz, takiego wojskowego. Tak. Ale tak, pamiętam te, z którymi spędziłem dużo czasu , no wiesz, nigdy nie zapomnę Monako i różnych innych rzeczy w Expedition."

"Ale pewnie zapomnę, no wiesz, o małych postaciach NPC, które grałem w niektórych grach, tak jak to robiłem.
Jedną z moich pierwszych ról była rola w Elite Dangerous Horizons. I nie potrafię, nie potrafię ci powiedzieć nic o tym, co robiłem w tej grze, szczerze mówiąc. Po prostu nie pamiętam. Niestety nie mam okazji grać w gry. Na przykład dzisiaj byłem dość zajęty, robiąc coś w rodzaju, no cóż, zgodziłem się nagrać audiobooka, który sam będę montował, co jest trochę głupotą. Więc tak właśnie robię."

"Tak. A moje dzieci właśnie wróciły do domu. Siedziemy tu i gadamy. Tak, nadrabiamy zaległości w czymkolwiek, co powinieneś być szczery. Mam już absolutnie dość robienia tej audiobooka. Więc to jest mile widziana przerwa. Tak. Ale uważam, że mam szczęście, że pracuję, no wiesz, a do tego mam dwoje dzieci.
I wiesz, staram się, a im bardziej zbliżam się do wieku średniego, tym bardziej staram się dbać o formę. Nie mam zbyt wiele czasu na granie w gry. Ale naprawdę bym chciał. To znaczy, naprawdę muszę się zabrać za „Expedition”. Naprawdę chcę też zagrać w Lego Batman. Tak. Jeśli masz dzieci, nie wiem, czy mają już tę grę , ale to gra dla całej rodziny, wiesz, Lego go bije, Powiedziałbym. Bardzo fajna. Tak, myślę, że gra przyjęła się naprawdę świetnie. I tak, wygląda świetnie. A moje dzieci, moje dzieci mają siedem i prawie 10 lat. I mam tę konsolę Xbox, które dostałem od tej niesławnej firmy Xbox. Mam też PS3, które dał mi stary sąsiad. Tak."

"Więc mam trochę rzeczy do zrobienia. Tak. I bardzo bym chciał, żeby moje dzieci mogły doświadczyć no wiesz, niektóre z tych rzeczy, wiesz, jest tu ogromna świątynia Monako, po prostu tu, poza kadrem. Tak. No i wiesz, mam też kolekcję figurek Lego z dwiema twarzami.
wiesz, w pewnym sensie to rozbudowujemy. A dzieciaki w pewnym sensie rozumieją, jak ważne to wszystko . Ale wiesz, nie chcę też, żeby spędzały zbyt dużo czasu przed ekranami, bo wiesz, są teraz w wieku, w którym nie znają życia bez jakiegoś jakiegoś urządzenia, którym można przesuwać palcem. Tak. Ale tak, zrobię to. Mam nadzieję, że w pewnym momencie usiądę i pogram z nimi w pewnym momencie. Rozmawialiśmy trochę o Clemson, wspomnieliśmy o tym mimochodem chyba kilka razy, jak sądzę. Ale to jest taki mecz, powiedziałbym, że wydaje się, jakby to był mecz ostatnich kilku lat pod wieloma względami, że ludzie identyfikują, czy jest, czy jest gra, o której wszyscy mówią, to zawsze była to gra w Clare obscure. Czy miałeś jakieś przeczucie, jak wielki sukces to odniesie, kiedy tak jakbyś nad tym pracował? Bo pamiętam, że sam miałem okazję zobaczyć tę grę, zanim wyszła, chyba w sierpniu 2024 roku. I, jak wiadomo, nie mogłem w to uwierzyć i mówiłem sobie: „Nie sądzę, żeby to się udało. Nie wiem, czy to nie jest zbyt ambitne, żeby byłem trochę sceptyczny co do takich rzeczy. Pomyślałem więc: „No cóż, jeśli uda im się to niesamowicie, to wszystko pójdzie dobrze. Ale widziałem mnóstwo takich rzeczy i nie sądzę, żeby im się udało. I wtedy, no wiesz, w pewnym sensie okazało się, że się myliłem. I to się często zdarza, właściwie to myślisz, że powinienem wiedzieć lepiej, ale naprawdę nie wiem. Czy miałeś jakieś wyobrażenie o tym, jak dobre to będzie, patrząc z tej kulisów? Cóż, to znaczy, nie, chyba tak, to znaczy, mówiłem już w kilku wywiadach, że moim zdaniem gra „Gollum” z serii „Władca Pierścieni” odniesie naprawdę duży sukces. A ja tak jestem dobrym kumplem Dave'a Jonesa, który gra Halcyona w „Baldur's Gate 3”, i rozmawialiśmy mniej więcej w połowie 2023 roku. Pisaliśmy do siebie, a on na to: „O, wydaje mi się, że moja gra wygląda całkiem nieźle. Wiesz, radzi sobie dobrze w wczesnym dostępie. Myślę, że moja gra całkiem nieźle. A ja na to: „No cóż, moja gra o Władcy Pierścieni. Wiesz, poczekasz? Tak, tak, „Władca Pierścieni” – słyszałem o tym, wiesz, to będzie hit. I oczywiście nie muszę mówić więcej na ten temat. Ale tak, oczywiście nie podjąłem tej decyzji. Ale potem też wielokrotnie kilka razy wspominałem, że spotkałem się z Benem Starrem na kawę na tydzień lub dwa przed premierą gry."

"Tak, bo trochę się martwiłem, trochę panikowałem z powodu tego całego zainteresowania.
Cóż, tak, możliwe. Tak. Wyglądało to tak, że Kepler wypuszczał te wszystkie zwiastuny, a one osiągały świetne wyniki. Tak, wiesz, obserwowałem, jak konta w mediach społecznościowych zyskują na popularności, a ludzie pisali: „O, ta gra wygląda niesamowicie”. „O, ale poczekaj, aż się pojawi”. Tak. O, o Boże, to może pójść w obie strony. Czułem znacznie większą presję. Tak. Spotkałem się z Benem i spotkałem się z Jackiem z Keplera. I obaj mówili podobne rzeczy, coś w stylu: „Myślę, że to się uda. Tak, wiesz, jest tam kilka rzeczy, które są trochę niedopracowane . Może to obniżyłoby ocenę. Ale wiesz, na Metacritic dałoby to jakieś 80 punktów, wiesz, hmm, wiesz, będzie w porządku. Ale wiesz, myślę, że Ben powiedział, że piorun nie nie uderza dwa razy, to nie będzie kolejny BG 3. No i wiesz, od tamtej pory prowadziliśmy razem panele i opowiadałem tę historię. A on po prostu powiedział: „Myliłem się”. Tak. Bo pamiętam dzień, kiedy chyba byłem na czytaniu scenariusza do drugiego sezonu serialu „Rivals”, patrzyłem na recenzje. I pomyślałem sobie: „O Boże, same dziewiątki i dziesiątki”. Metacritic 92 albo 93, cokolwiek to wtedy było. Wiesz, szczęka mi opadła. I to było wtedy, kiedy pojechaliśmy na IGN Live w Los Angeles w czerwcu, a wszyscy ci ludzie podchodzili do nas i chcieli, żebyśmy coś podpisali. I po prostu ta frekwencja i, no wiesz, wtedy właśnie jakby zdałem sobie sprawę: „O, ta gra jest naprawdę dobra. Tak, idzie mu nieźle”. I, no wiesz, no wiesz, fakt, że wciąż o tym rozmawiamy, a ludzie wciąż podchodzą do do mnie i mówią, że to ich gra dekady, i pokazują mi swoje tatuaże. Ktoś dosłownie właśnie zaprosił mnie i innych na swój ślub. Wow. No dobrze, właśnie dostałem e-mail przesłany dalej od Sanforda. Nie wiem. To dziwne, prawda? Jeśli powiem ci o ślubie, musisz się upewnić, że wszyscy inni też tam pójdą. Bo jeśli to tylko jedna osoba, to mam wrażenie, jakbyś się wkradał po darmowego alkoholu i darmowego jedzenie, może, ale oni będą zadowoleni. Na pewno będą zadowoleni. Po prostu wiem, że jeśli to tylko ja, to jest tak, jakby: och, Keeble, no jasne, że się pojawił. Przyszedł na darmowy posiłek. Tak, oczywiście, że tak."

"Ale tak, co za cudowna, co za cudowna rzecz, być tego częścią. Wiesz, to spełnia wszystkie wymagania, prawda? Wiesz, rozgrywka, fabuła, grafika, gra aktorska, udźwiękowienie, ścieżka dźwiękowa. Tak, jeszcze raz gra aktorska, na wszelki wypadek, wiesz, słyszałem, że naprawdę dobra w tej grze. Tak, no wiesz, to zasługa scenariusza, prawda? My po prostu, no wiesz, ale tak, wciąż nie mogę w to uwierzyć. Wciąż nie mogę uwierzyć, że tu jestem, rozmawiam z tobą, a jestem tuż po mojej lewej stronie i mam te wszystkie Monoco i grafiki, które ludzie mi dali osobiście i wysłali do mnie. To wspaniała sprawa. Tak. Czy to też coś, o czym mówiłeś o chodzeniu na panele i tym podobnych rzeczach? Czy to fajne i, jak sądzę, jak sądzę, dość rzadka okazja, żeby mieć dużo więcej kontaktu z obsadą po ukończeniu gry? Bo z tego, co wiem od aktorów i lektorów z branży gier, to w większości pracują w samotności. Część z tego to motion capture, performance capture i tym podobne rzeczy, ale spora część nagrań głosowych odbywa się w samotności w kabinie. Może słychać głos kogoś innego, jeśli nagrał się wcześniej, ale wydaje mi się, to raczej rzadkość, żebyś mógł powiedzieć coś w stylu: no wiesz, hej, udało nam się. Sprzedaliśmy tyle milionów. Chodź, odwiedź nas, a porozmawiamy o naszym doświadczeniach. Tak, nie, masz całkowitą rację. I chodzi mi o to, że zazwyczaj nagrywasz sam a oni podają ci kwestie, które ktoś inny nagrał lub ktoś inny czyta."

"Tak. To jest uczciwe, a często nie wiesz, kto tam występuje, dopóki, no wiesz, nie dostrzeżesz zauważysz ich nazwisko w arkuszu przed sobą, wiesz, albo dowiesz się dopiero potem. Nawet Lego Batman był dość tajemniczy. To znaczy, wiedziałem, że Shai był Batmanem. To znaczy, ogłoszono to, ale ja dosłownie, bo znam Shai'a już od jakiegoś czasu i właśnie wchodziłem na sesję, kiedy on wychodził, i po prostu pomyślałem: „O, czy wy dwoje tu jesteście? Jesteście?
Okej. Ale nikogo innego nie znałem. I myślę, że sam Shai był całkiem inicjatywny w ogłaszaniu aktorów w taki sposób, w jaki to zrobił. Ale tak, „Expedition” był bardzo nietypowym przypadkiem, bo zorganizowali dla kilku z nas kolację przed nagraniami. Więc właściwie poznałem Bena i Kirsty jeszcze przed nagraniem. I to naprawdę pomogło, bo, wiesz, moje pierwsze sceny kręciłem z Benem. Fajnie było więc trochę poczuć, no wiesz, poczucie, jaki on jest jako osoba i aktor. To było naprawdę fajne. A potem, kiedy skończyliśmy, znowu poszliśmy na kolację. Byliśmy więc ja, Ben, Jen, Kirsty, Sharla i Maxence, którego wtedy też poznałem. Tak, zawsze po prostu taki integracyjny klimat. Zabrali nas wszystkich do LA. A potem, no wiesz, mieliśmy koncerty, dali nam na nie bilety gdzie trzeba. No wiesz, znowu widziałem Bena, Jen, Kirsty i Sharlę. Tak, chyba na tym w Londynie w Hammersmith, gdzie tak jakby wtargnąłem na scenę. I tak, mieliśmy takie, mieliśmy te miłe, małe spotkania towarzyskie. Właśnie wpadłem na Bena na MCM London. To znaczy, chyba żadne z nas nie było tam oficjalnie. Myślę, że on zajmował się swoim naturalnym seksem w piątek, ale widziałem go w zielonym pokoju. Właśnie się rozkręcałem z Shaiem, tak jakby, nie wiem, trochę się tam wywyższaliśmy. Tak. I nadal, nadal wiemy, kto tu rządzi. Tak."

"Upewniając się, że ludzie wciąż wiedzą, kto tu rządzi. Tak. I tak, mieliśmy po prostu te wszystkie, te preteksty, żeby się tak naprawdę spotkać. Więc tak, w kalendarzu jest sporo konwentów fanowskich w kalendarzu. O większości z nich prawdopodobnie nie mogę jeszcze mówić. Ale wiesz, kilku z nas jedzie do Warszawy, chyba w lipcu, to już ogłoszono. I tak, w tym roku czeka nas jeszcze więcej wydarzeń w różnych składach. Tak, to naprawdę fajne. Tak. To znaczy, to naprawdę świetna ekipa. Fajnie jest się spotkać, pogadać i po prostu naprawdę rozkoszować się tą chwałą. I nadal fajnie jest spotykać ludzi. Tak, to po prostu świetne , kiedy ludzie podchodzą do ciebie i mówią, jak gra na nich wpłynęła, albo że im się podobała i pokazują ci swoje prace i takie tam, a wszyscy są tak elegancko ubrani. Tak, to naprawdę fantastyczne."

"Tak. I tak, myślę, że w Baldur’s Gate też musi być tak samo. Tak.
No wiesz, spędzanie czasu z aktorami w sposób, w jaki. Tak.
Rany, biedna Jen, ona musi być, no wiesz, kompletnie wykończona zarówno podczas kręcenia Shadowheart, jak i Mael i... Wiem, musi być wykończona. To znaczy, dlatego myślę, że ona tak jakby trochę znika. To znaczy, ona, no wiesz, robi sobie przerwy od mediów społecznościowych i tego wszystkiego, co ja pewnie też powinienem robić. Ale myślę, że wszyscy powinniśmy. Tak. Tak. Myślę, że wszyscy powinniśmy. Ale tak, to jest trochę męczące, w dobrym sensie. Wiesz, to znaczy, no wiesz, co za niesamowita, wiesz, co za niesamowita praca, móc to robić i być częścią czegoś, co wpłynęło na tak wielu ludzi. Jak sam powiedziałeś, Alex, to jest ta gra. Ta gra. Tak, czuję, że to właśnie ta gra. Tak, naprawdę tak to wygląda. No i jest też ta obsada, jak wcześniej wspomniałeś, jest tam oczywiście twoja wspaniała osoba, a także bardzo gwiazdorską obsadę, jak sądzę, aktorów głosowych. Mówiłeś wcześniej, że pracowałeś z Sharon, przy Batmanie i tym podobnych projektach. No wiesz, od jakiegoś czasu zajmujesz się tym wszystkim już od jakiegoś czasu, jak sam powiedziałeś, w tym w Total War. Czy jest ktoś na twojej liście lista marzeń związanych z dubbingiem, a może po prostu z aktorstwem w ogóle, ale jeszcze nie nie miałeś okazji wystąpić razem z kimś lub zagrać w jakiejś grze?
No wiesz co? To znaczy, to trudne pytanie, prawda? Wiesz co? To znaczy, Miałem dużo szczęścia, bo niektórzy znani aktorzy głosowi, których spotkałem, a z którymi nie pracowałem bezpośrednio, to i tak w końcu znalazłem się z nimi w jakiejś grze. Tak. Tak. Na przykład grałem w tej grze o mysim detektywie , w której Troy Baker jest wszechobecny. I, no wiesz, mamy tam kilka wspólnych scen, co jest niesamowite, naprawdę bogate. Tak, chyba tak. Tak. Bo spotkałem Rogera Clarka i, i, i Roberta Milana na Games Week w zeszłym roku, a także chłopaków z Red Dead, i byli naprawdę mili. I w końcu wziąłem udział w maratonie z Rogerem Clarkiem, Benem, Jen i Samem Bayerem. I właściwie to ostatnio też coś razem zrobiliśmy, taką małą, osobną rzecz. Tak. Więc tak, myślę, że wiesz, naprawdę chętnie bym z kimś pracował, a z kim już pracowałem, to właściwie mój kumpel Dave Jonesem z Baldur's Gate 3, bo lata temu zrobiliśmy razem grę o nazwie Astrologaster, ale chętnie zrobiłbym z nim coś jeszcze. Może Dream Project? Tak. To byłoby fajne. A wiesz, co jeszcze by mi się naprawdę podobało? No bo przecież Neil Newman też gra w Marathon, prawda? Więc myślę, że tak, to naprawdę wielki crossover. Bardzo chciałbym coś zrobić z Timem Downeyem."

"Bo znam Tima już od jakiegoś czasu, bo razem kręciliśmy drugi sezon „Good Omens”. Tak, oczywiście. Tak. I dużo rozmawiamy. I tak, myślę, że będziemy też razem w Warszawie.
A ostatnio byliśmy razem w Szwajcarii. Tak, nie graliśmy, na pewno nie graliśmy w grze razem. I myślę, że byłoby fajnie. Bo Monaco lubi stopy. Gale lubi buty."

"Tak, też tak myślę. Wiesz, może coś by z tego wyszło. Tak. Może ktoś mógłby stworzyć grę opartą na Monaco i Gale. Tak. To byłaby świetna zabawa. Tak, masz rację, to nie tylko o Monaco, ale o tym, że wiele osób, a ja sam, nie miałem o tym pojęcia, na początku. I za to z wstydem podnoszę ręce. Ale grałeś, miałeś jeszcze 12 innych rol w Claire Obscure. Czy miałeś jakąś ulubioną, która nie jest Monako? To było coś w stylu, ach, cóż, dobre pytanie. Hm, no cóż, szczerze mówiąc, wiesz, nie musimy rąk w górze. To nie jedyna rola, jaką mam na koncie – w grze występuje też Francois, a nie tylko Monaco."

"Ale tak, wszystkie te inne rzeczy, o których właśnie krzyczałem. Chyba chodzi mi o to, że Monako to mój ulubionym. Bardzo podobało mi się, jak wyszedł Francois. Bardzo podobało mi się, jak wyszedł Zamaskowany Strażnik . Bardzo podobało mi się, jak wyszedł Człowiek ze Koszem na Śmieci. Tak. Wiesz, stworzyłem wszystkie te inne postacie z prologu, prawda? Zrobiłem te, o których wspomniałem: Nicholasa, malarza, Maxime'a, pijaka, i Floriana, wielbiciela malarza. Zagrałem Simona, oczywiście. I zagrałem. Zagrałem w kilku dziennikach, w tym w „Expedition 60”. Powiem ci, tak, jestem wielkim fanem Człowieka z Koszem na Śmieci. Bo no wiesz, nosiłem to. Założyłem kosz na śmieci na Game Awards w zeszłym roku. I jestem wielkim fanem Expedition 60. Bo bardzo polubiłem Expedition 60. To ten odcinek, w którym pływają, gdzie wszyscy się rozebrali i poszli popływać? Czy to ten? Tak."

"Nie, masz całkowitą rację. Tak. Są umięśnieni. I właściwie mam też trochę grafik z Ekspedycji 60 na ścianie. Tak, to też jest coś, co mi bardzo leży na sercu. Tak.
Może tak być. Przepraszam, kontynuuj. Nie, nie, nie, po prostu zdaję sobie sprawę, że ograniczamy twój czas. Ale jeśli masz czas na coś innego, to przestanę gadać i dam ci słowo. Tak, trochę czasu. To może być dość poważna zmiana. Ale widzimy to coraz częściej. I to jest coś, o czym kilka osób, o których wcześniej wspomniałeś, na przykład Neil Newburn, mówiło o czymś w rodzaju sztucznej inteligencji i dubbingowania. Chciałem po prostu poznać twoje opinię na ten temat, bo wydaje mi się, że widzimy, jak wiele różnych osób próbuje o tym mówić o tym, ale nie ma zbyt wielu osób, dla których to faktycznie źródło utrzymania. Wiesz, o co mam na myśli? Wiele osób mówi, że możemy to wykorzystać albo tamto, ale to nie oni są aktorami."

"To nie oni będą opowiadać historie w sposób, w jaki gracze chcą i zarabiać na tym, żeby w końcu móc z tego żyć.
Tak, to znaczy, oczywiście nie chcę stracić pracy przez AI. Nie chcę, żeby artyści ani nikt inny, ani muzyków, żeby stracili pracę przez AI. Myślę, że w tej chwili to dość kontrowersyjna sprawa. I wydaje mi się, jest sporo negatywnych reakcji na sztuczną inteligencję. No może żyję w bańce, ale mój feed jest bardzo pełen ludzi, którzy są przeciwni sztucznej inteligencji, tak jak ja. No wiesz, oczywiście sztuczna inteligencja jest w wielu rzeczach. Jest tak od lat. Ale cała ta sprawa z generatywną sztuczną inteligencją i tym całym bałaganem. Tak, w ogóle nie jestem jej fanem . Nie podoba mi się brzmienie głosów generowanych przez AI. Mam dość tego, jak wygląda sztuka tworzona przez AI wygląda. Tak. I po prostu myślę, wiesz, że chodzi o więź, prawda? I proces jeśli chodzi o sztukę, to myślę, że to, co mam nadzieję, Mam nadzieję, że w „Baldur’s Gate 3” uda się na to, kim naprawdę są aktorzy, i wyprawę, która otworzy drzwi trochę dalej. Mam nadzieję, że ludzie będą cieszyć się z faktycznego kontaktu z prawdziwym aktorem wykonującym te czynności w grach, czego po prostu nie dostaniesz od głosu AI. I tak, po prostu mam nadzieję, że ta reakcja się utrzyma i ludzie po prostu zrozumieją, że chcemy widzieć ludzi w tych rzeczach, no wiesz, nie chcemy oglądać Nie do końca to rozumiem. Nie sądzę, żeby to przejęło kontrolę, no wiesz, odpuśćmy sobie, bo wiesz, chcesz oglądać aktorów, wiesz, w filmach, prawda?
I to pomijając całą sprawę, że, no wiesz, oczywiście możesz nas reżyserować, a my możemy dać zróżnicowane kreacje, których AI nie jest w stanie oddać. Tak, mam nadzieję, że to nie wyeliminuje nas. Ale tak, będę. Tak, chyba nadal będę przeciwny sztucznej inteligencji generatywnej i będę zachęcał wszystkich innych, żeby robili to samo. Nie tylko ja, ale artyści, no wiesz, wspieraj prawdziwych artystów, prawdziwych muzyków."

"Nie chcę słuchać sztucznej inteligencji. To znaczy, lubię elektronikę, ale nie słucham muzyki tworzonej przez AI.
Wiesz, potrzebuję czegoś, co ma w sobie odrobinę ludzkiego dotyku, cokolwiek by to nie było.
I może jeszcze jedno, zdaję sobie sprawę, że kończy mi się czas, ale może jeszcze jedno szybkie pytanie na koniec."

"Myślę, że jeśli jest ktoś, kto ma przewagę w filmie „Claire Obscure”, który został ogłoszono i ujawniono, to myślę, że to możesz być ty, bo Minako nie ma twarzy. Więc na pewno będziemy mieli głos. Czy byłbyś skłonny wrócić w przyszłości? Byłbym skłonny zrobić cokolwiek związanego z Minako, czy to w tej grze z Gale'em, czy w filmie „Expedition”. Właściwie to na kilku panelach mówiłam, że moim zdaniem ludzie powinni zbojkotować ten film, chyba że będę mogła podkładać głos pod Minako. Bo, no wiesz, nikt z nas nie zagra tych ról. To wszystko będzie, no wiesz, zwłaszcza w obecnej sytuacji, to wszystko będą znane osoby. Ale teraz, jak mówisz, aktorzy z branży dubbingowej stają się coraz bardziej znani. I pojawiają się głosy sprzeciwu, tak samo jak w przypadku filmem o Mario, jak sądzę. Więc jeśli uda nam się rozkręcić ten bojkot, Rich, myślę, że mamy szansę."

"Tak, dokładnie. Rozpocznijmy ten bojkot. Wiesz, on będzie grany w technologii motion capture albo CGI, prawda, Minako? Po prostu dodajcie ten głos, proszę. Wiesz, nie dawajcie tego Jackowi Blackowi, daj to mnie. Proszę. Proszę. Dzięki. Dzięki. Tak, nie martw się, jeśli nie, to właśnie powinieneś powiedzieć, prawda? Chętnie zrobię cokolwiek związanego z Minako. Wchodzę w to. Tak."

"Myślę, że mogą być jakieś walki. O tak. Tak. O tak, to prawda.
W takim razie ja też się piszę. Będzie dużo walk. W takim razie ja też się piszę.
Ta kwestia mnie przekonała. Myślę, że to właśnie ta kwestia sprawiła, że pomyślałem: OK, Klebski to gra dla mnie. Więc bardzo ci za to dziękuję."

"Tak, to wszystko. Nie, to ja dziękuję, Alex. Bardzo ci dziękuję."

Wywiady

Więcej

Video

Więcej

Zwiastuny filmów

Więcej

Zwiastuny

Więcej

Wydarzenia

Więcej