Najnowszy smartfon od Motoroli został stworzony, by podnieść poziom codzienności, częściowo dzięki szerokiej integracji AI.
"Cześć wszystkim i witajcie w kolejnym wydaniu Gamereactor Quick Look.
Motorola wprowadziła właśnie na rynek serię 7D, którą, jak sądzę, można tak ogólnie nazwać, a składa się ona z całej gamy różnych modeli z wielu różnych segmentów rynku."
"Masz więc oczywiście Razory, masz Foldsy, masz zegarki, masz całą gamę, znowu, wielu różnych rzeczy, ale czy to są modele, które faktycznie kupi zdecydowana większość?
Cóż, można by argumentować, że to właśnie modele ze średniej półki w tej serii generują większość sprzedaży, więc prawdopodobnie powinniśmy się im przyjrzeć."
"To jest Edge 7D Fusion.
To dla Motoroli sposób na nieszablonowe podejście do estetyki, tak jak to zrobili całej, jak sądzę, serii 7D, ale jednocześnie oferuje znaczące ulepszeń technologicznych, co oznacza, że jest niezawodny, że wytrzyma długo na jednym ładowaniu i będzie miał moc, by po prostu służyć ci przez cztery lub pięć lat, aż do kolejnego cyklu aktualizacji."
"Więc przede wszystkim może ci się nie spodobać ta tylna płytka.
Wygląda jak tkanina, ale jest bardzo przyjemna w dotyku i pachnie jakby była nasączona perfumami.
Może nie spodoba ci się ten fioletowy kolor.
Może ci się spodoba, ale jeśli nie, to cała zaleta serii 7D polega na tym, że możesz wybrać materiały i kolory, które Ci się podobają."
"Więc powtórzę, to może wyglądać na bardzo specyficzny styl, ale możesz je dostać w bardziej stonowanych kolorach, możesz je dostać z różnymi rodzajami materiałów na tylnej obudowie, a w świecie, w którym mamy tak wiele telefonów z tym samym matowym szkłem lub tytanowymi lub aluminiowymi tylnymi obudowami, odrobina charakteru jest moim zdaniem bardzo, bardzo fajna."
"Ale jak już mówiłem, łączą to z istotnymi ulepszeniami technologicznymi.
W środku mamy baterię o pojemności 7000 mAh.
Jest to bateria z węglika krzemu, co oznacza, że na jednym ładowaniu wytrzymuje od 50 do 52 godzin.
Teraz połączyli to z procesorem Snapdragon 7S Gen 4 i aż 12 GB pamięci RAM, co moim zdaniem jest też naprawdę ciężki."
"Ma 6,8-calowy wyświetlacz Extreme AMOLED.
To Super HD, chyba 1272p, i częstotliwość odświeżania 144 Hz.
Mamy tu oszałamiającą maksymalną jasność w nitach, a do tego certyfikat Pantone dla odwzorowania odcieni skóry, co jest super."
"Z tyłu masz naprawdę rozbudowany system aparatów, w którym znajduje się 50-megapikselowy główny aparat Sony LYT710 z OIS oraz 13-megapikselowy ultraszerokokątny.
Wszystko tu jest.
Jest nawet certyfikat IP, chyba 6.8 albo 6.9, czyli odporność na wodę, a do tego MIL-STD-A810H."
"Chodzi o to, że norma MIL-STD to coś w rodzaju... Nie sądzę, żeby to była certyfikowana klasyfikacja, co oznacza, że nie jest to ocena przeprowadzana przez niezależną stronę trzecią, ale oznacza to, że podobnie jak w przypadku Lenovo możesz w zasadzie mieć pewność, że jeśli upuścisz to do basenu, albo trochę potoczy się trochę stoczyć się ze wzgórza albo uderzy o kamień, to nie rozpadnie się od razu rozpadnie się na kawałki, a to świetna wiadomość."
"Ma fabrycznie zainstalowany system Android 16 i wygląda na to, że będzie jednym z absolutnych mistrzów w kwestii baterii w 2026 roku.
Po prostu fajnie, że jest taki smukły, a wiesz, co jest w tym najlepsze?
To właściwie całkiem tani telefon."
"Widziałem ceny oscylujące między 400 a 420 euro, co oznacza, że konkuruje on z niczym telefonu z niższej półki albo znacznie tańszego modelu Samsunga.
To nawet nie jest cena małego flagowca.
To mniej więcej połowa ceny wielu dużych flagowców, więc wygląda na to, że Motorola ma tu dobrą passę."