Warlock Zapowiedź: Wykraczanie poza stoł, RPG i rzucanie Eldritch Blast
Demo akcji i przygody Invoke Stuidos mogło czasem mieć trochę fantastyczny klimat "focus M", ale jego system magii wygląda zbyt interesująco, by go zignorować.
Kiedy myślisz o Dungeons & Dragons w formie gry wideo, prawdopodobnie pomyślisz o Baldur's Gate III. W zasadzie wyrwała pomysł kampanii D&D i przeniosła go z planu na twój ekran. Warlock, nowa gra akcji i przygodówki od Invoke Studios, nie ma takich ambicji. Zamiast skupić się na opowiedzeniu własnej historii z postacią, którą możesz stworzyć w całości, gra daje nam ustalonego protagonistę, ustaloną klasę i ustaloną historię, skupiając się na bardziej dopasowanym doświadczeniu.
To nie znaczy, że jest całkowicie liniowy. Coś, co było konsekwentnie podkreślane podczas naszej podglądu rozgrywki bez ingercji, to fakt, że gra oferuje spory otwarty świat, który warto eksplorować, jeśli chcesz potężniejszych czarów. System magii jest centralnym elementem rozgrywki w Warlock, z tego co mogliśmy stwierdzić. Grając jako Kaatri, była mistrzyni broni, która zawarła pakt ze starożytną czarownicą Tashą, by zdobyć magiczne moce, strzelanie ogniem z opuszków palców będzie dla nas nowością, ale w trakcie gry będziemy stopniowo kontrolować żywioły, przywoływać broń i lepiej poruszać się po polu bitwy oraz szerszym środowisku.
Magia Warlock polega na tym, że odróżnia się od kolejnego AAA doświadczenia akcji i przygody z perspektywy ramienia. Są tu podstawowe zaklęcia D&D, takie jak kultowy Warlock Eldritch Blast, a także zaklęcia, które od jakiegoś czasu nie istniały w grze, oraz niektóre zupełnie nowe w Warlock. Są podzielone na Cantripy, które możesz rzucać wedle uznania, oraz potężniejsze Zaawansowane Zaklęcia. Spowalniają czas podczas rzucania ich i mają czas odnowienia po użyciu ich mocy. W przeciwieństwie do gry stołowej, nie dostajesz tylko kilku zaklęć i kończysz na dziś w Warlock. Invoke naśladuje fabułę fabularną pod względem fabuły, ale poza tym wyrzucił Podręcznik Gracza przez okno. Nie ma rzutów kośćmi, slotów na czary i tak naprawdę nie musisz nic wiedzieć o D&D, żeby grać. Warlock to gra akcji i gdybyś musiał co jakiś czas przerwać akcję na krótki odpoczynek, prawdopodobnie odebrałoby to dużo frajdy z przygody.
Fani Baldur's Gate III prawdopodobnie nie dostrzegą zbyt wiele w Warlock, jeśli chodzi o jego setting, a to dlatego, że porzucił jaśniejszy, lżejszy świat fantasy Faerûnu na rzecz Darkona. Jesteśmy daleko od Zapomnianych Krain, w świecie otoczonym nieprzeniknioną mgłą. Mgła, przez którą nasz protagonista przebił się, by znaleźć kogoś bliskiego. Gracze prawdopodobnie będą tak samo nowi w świecie jak Kaatri, ale na szczęście mamy towarzysza impa o imieniu Skev, który nam pomaga. Na szczęście Skev unika bycia złośliwym, claptrapowym archetykiem, przynajmniej z tego, co wywnioskowałem z jego krótkiego czasu w zapowiedzi. Jest swoim własnym impem, z własnymi planami, ale na razie jego cele pokrywają się z celami Kaatri.
W historii jest pewna intryga, zwłaszcza potencjalny konflikt lub potencjalna relacja zawodowa między Kaatri a jej patronką, Tashą. Tasha pojawiła się tylko krótko w demie, które widzieliśmy, ale powiedziano nam, że będzie się często pojawiać w kampanii. Ponieważ to ona przekazuje Kaatri jej magiczne zdolności, dynamika ich relacji jest od razu jasna, i wydaje się, że nawet jeśli Kaatri ma własną misję w Darkonie, to kaprysy Taszy zdecydują o jej dalszych działaniach. Mam nadzieję, że scenariusz będzie na tyle mocny, by utrzymać tę dynamikę interesującą przez tyle godzin, ile Warlock chce, żebyśmy spędzili na wędrówce pod pochmurnym niebem Darkonu.
Muszę przyznać, że gdy pierwszy raz zobaczyłem Warlock, nie od razu mnie to wciągnęło. Rozgrywka zaczyna się od dużego fantastycznego świata, obserwując plecy naszego wojownika, gdy przechodzi od jednej sceny do drugiej. Technicznie wszystko było imponujące, ale niewiele rzucało się od razu w oczy. Pomysł nowoczesnego, AAA doświadczenia akcji/przygody spotyka się z krytyką internetową w ostatnich miesiącach i latach, ale dopóki nie pojawiło się określenie "focus M", trudno było to sobie pojąć. "Focus M", jeśli nie wiesz, odnosi się do parodii, w której błyszczący, zbyt realistyczny Mario wchodzi w trzecioosobową wersję akcji/przygody typowego platformówki, z księżniczką Peach przekazującą mu ważne informacje przez komunikator.
Insomniac spotyka się z krytyką za podążanie za tą formułą w Marvel's Wolverine, a elementy Warlock są podobne, jeśli chodzi o walkę i strukturę starć. Jest tylko tyle God of War, które mogę znieść, a walka wręcz, zwłaszcza w Warlock, wyglądała, jakby była zbyt mocno stylem nad treścią. Dużo żywych efektów, ale to właśnie zaklęcia sprawiły, że zacząłem się zastanawiać, jak gra będzie się czuć, gdy trzymam kontroler. Obserwowanie, jak Kaatri przywołuje błyskawice w deszczu, miesza zaklęcia, by utrzymać wrogów w powietrzu, podczas gdy ona bije tych, którzy leżą na ziemi, i oczywiście rzuca Eldritch Blasts, to był świetny spektakl, który wyraźnie pozwala na wiele opcji buildów. A skoro mowa o opcjach, nie będziesz po prostu dostosowywać Kaatri do używanych zaklęć, bo podobno są też kosmetyki i inne elementy wyposażenia, które mogą całkowicie zmienić styl gry.
Wszystko, co Warlock musi zrobić, to pokazać więcej tej magii, a mniej głównego bohatera chodzącego jak z dowolnego fantasy na świecie, a po premierze pokaże więcej tego, co może uczynić tę grę świetną. Wciąż mamy sporo czasu, by zobaczyć więcej Warlock, i choć jestem trochę sceptyczny co do tego, czy oferuje swobodę zaklęć, jaką Kaatri miała w demie, nie mogę się doczekać, by ją zdobyć i przetestować na własnej skórze.




