Gry wieloosobowe mają tendencję do oferowania ton nowych DLC i różnych dodatków, podczas gdy tytuły dla pojedynczego gracza zazwyczaj są dość ograniczone pod tym względem. Od dawna wiedzieliśmy, że stworzenie fabularnego rozszerzenia pochłania ogromne kwoty, ale okazuje się, że same dodatki nie sprzedają się zbyt dobrze.
Redaktor Kotaku, Jason Schreier, to jedna z osób najmocniej powiązanych ze światem gier wideo. Dziennikarz ujawnił niedawno na Twitterze, że od kilku lat dochodzą go słuchy, że fabularne rozszerzenia dla gier singleplayer nie są popularne, dlatego właśnie tak wiele z nich zaczyna zamieniać się w samodzielne produkty:
"Jest to coś, o czym mówili mi różni deweloperzy w ciągu ostatnich kilku lat. DLC często nie sprzedają się zbyt dobrze, dlatego właśnie rozszerzenia do takich gier jak Dishonored 2 czy Uncharted 4 okazały się samodzielnymi produktami."
Jest to oczywiście jeden z wielu powodów, dla których coraz więcej deweloperów decyduje się na tworzenie gier wieloosobowych, zamiast dla pojedynczego gracza. Jak myślicie, dlaczego DLC w tytułach multiplayer są niezwykle popularne, a w singleplayer przeciwnie?
