Prezes CD Projektu, Adam Kiciński, przeprosił pracowników za bagatelizowanie crunchu w trakcie rozmowy z inwestorami. Wcześniej twierdzono, że Cyberpunk 2077 wymaga crunchu i 6-dniowego tygodnia roboczego, by deweloperzy wyrobili się na listopadową premierę, jednak od tego czasu debiut gry przesunięto już po raz czwarty, do 10 grudnia, co stawia całą sytuację pod znakiem zapytania.
W posiadanie prywatnej konwersacji po raz kolejny wszedł dziennikarz Jason Schreier, będący w stałym kontakcie z deweloperami z CD Projekt Red. W niedawnej rozmowie z inwestorami Kiciński miał stwierdzić, że „crunch w studiu nie był i nie jest taki zły", co wywołało reakcje niezadowolenia zarówno ze strony mediów, jak i samych pracowników. Następnie prezes studia miał przeprosić za swoje słowa w mailu:
„Z całego serca chciałbym przeprosić wszystkich za to, co powiedziałem podczas wtorkowej konferencji dla inwestorów. Nie chciałem komentować crunchu, a jednak to zrobiłem, i to w poniżający oraz krzywdzący sposób. Szczerze mówiąc, dopiero teraz, gdy stres związany z decyzją o opóźnieniu i samą konferencją opadł, w pełni zdaję sobie sprawę z wagi moich słów.
Nie mam nic na swoją obronę. To, co powiedziałem, nie było nawet niefortunne, było zupełnie złe. Za to proszę, byście przyjęli moje najszczersze przeprosiny. Zawsze byłem i wciąż jestem prawdziwie dumny z tego, co robicie".
