Skip to main content
Filmy

Spider-Man: Bez drogi do domu - bezspoilerowa recenzja

Peter Parker staje w obliczu swojego najmroczniejszego momentu w filmie opartym na fan-serwisie.
Ricardo C. Esteves Editor-in-Chief Portugal 17 grudnia 2021

Spider-Man: No Way Home to zdecydowanie najbardziej oczekiwany film MCU od czasów Avengers: Endgame, i w dużej mierze wynika to z plotek i domysłów fanów. Cóż, nie jesteśmy tutaj, aby mówić ci, które okazały się prawdziwe, a które nie, ponieważ jest to w większości recenzja bez spoilerów. Omówimy tylko to, co zostało już ujawnione w zwiastunach i streszczeniu.

No Way Home rozpoczyna się w miejscu, w którym zakończył się poprzedni film, Daleko od domu, a Mysterio i Jonah Jameson ujawniają światu, że Peter Parker jest Spider-Manem. Jak możesz sobie wyobrazić, wywraca to życie nastolatka do góry nogami, a pierwszy akt skupia się głównie na następstwach. W końcu Peter będzie szukał pomocy Dr. Strange'a, ale zaklęcie się nie powiedzie i kilku złoczyńców z innych wszechświatów trafi do MCU.

To właśnie pokazały nam zwiastuny. Resztę historii... będziesz musiał obejrzeć sam.

Możemy powiedzieć, że No Way Home to prawdziwa opowieść o Spider-Manie, być może najprawdziwsza, jaka kiedykolwiek powstała, by naśladować komiksy. Tak, Dr Strange jest w filmie i są inne odniesienia do większego uniwersum Marvela, ale ogólnie jest to film skupiający się na małym świecie Petera Parkera i doceniamy to. W rzeczywistości jest to coś, co można nazwać pełnoprawnym filmem dla fanów i chociaż zwykle nie przepadamy za takim podejściem, No Way Home ma przynajmniej tę zaletę, że w pełni przyjmuje ten pomysł i prowadzi go tak daleko, jak tylko może. Postanowiliśmy zrobić to samo i przyjąć to, czym jest.

To oczywiście proste, ponieważ jesteśmy wielkimi fanami Spider-Mana. Jednak bardziej przypadkowi fani lub widzowie mogą tego nie docenić. Z trzech aktów drugi jest najwolniejszy i nieco nudniejszy, chociaż akt pierwszy i trzeci w większości nadrabiają słaby akt drugi. Spider-Man: No Way Home to także nie tylko film MCU, w którym Peter Parker musi zmierzyć się ze swoim najmroczniejszym do tej pory momentem, ale także ten, w którym postać wykazuje największy wzrost jako nastolatek i bohater.

Słowo także dla ogromnej i imponującej obsady aktorów. Wspaniale było zobaczyć powracające twarze, takie jak Benedict Cumberbatch jako Dr Strange i Zendaya jako MJ, i prawdziwa przyjemność oglądać Alfreda Molinę (Doc Oc), Jamiego Foxxa (Electro) i Willema Dafoe (Osborn/Green Goblin), powracających do ich starych ról. Najważniejszym wydarzeniem był jednak Tom Holland. Aktor po raz kolejny pokazuje, że był idealnym wyborem dla współczesnego Petera Parkera/Spider-Mana, okazując wiele emocji przez cały film.

Nie możemy zbytnio rozwodzić się nad Spider-Man: No Way Home, bo możemy zagłębić się w terytorium spoilerów. Możemy ci powiedzieć, że każdy chętny fan Spider-Mana lub MCU powinien iść do kina, aby obejrzeć ten film, ponieważ jest to z pewnością najlepszy film MCU od czasu Endgame, nawet jeśli duża część tego to czysty fanserwis. A tak przy okazji, wskazówka: zostań do samego końca napisów końcowych, ponieważ są dwie dodatkowe sceny, które chcesz obejrzeć.

Editor-in-Chief Portugal Ricardo C. Esteves was editor-in-chief of Gamereactor Portugal, writing for the site from 2013. He covered video games across news, previews and reviews, and also wrote on film and television.
Pełny profil Autor Gamereactor od 2013 · 127 opublikowanych artykułów
Dlaczego warto ufać Gamereactor
23 Wydania Każde z własną redakcją i własnymi ocenami.
1998 Publikujemy od Niezależni właściciele przez cały ten czas.
100% Z własnego doświadczenia Pisane po czasie spędzonym z grą, nigdy z materiałów prasowych.
1–10 Ocena sieci Ocena każdego wydania, uśredniona i pokazana.