Top Gun: Maverick okazał się absolutnym hitem. Nie tylko jest to już 20. najbardziej dochodowy film wszech czasów w globalnym box office (i wciąż zarabiający pieniądze każdego dnia), ale jest to pierwszy film głównego aktora Toma Cruise'a wartego miliard dolarów. Ale jeśli chodzi o to, jak Top Gun: Maverick wzniósł się na tak monumentalne wyżyny, prezesi grup filmowych Sony, Sanford Pantich i Josh Greenstein, rozmawiali z Vulture właśnie o tym i przypisali zasługę zupełnie innemu filmowi w ramach tego rozumowania.
"Kiedy po raz pierwszy zaczęliśmy wydawać filmy w październiku ubiegłego roku, tak naprawdę nie było innych dużych filmów. Wszyscy przesunęli swoje wielkie filmy na ten rok, na to lato" - mówi Greenstein. "Podjęliśmy wielkie ryzyko, umieszczając Venoma w kinach. Potem podwoiliśmy się z Pogromcami duchów. Potem naszym największym zakładem było to, że kiedy co drugi namiot uciekł, potroiliśmy się ze Spider-Manem - naszym największym, najważniejszym elementem IP. "
Jest teraz tyle prasy o Top Gun. To tak, jakby biznes filmowy powrócił!" - mówi Panitch. "W dziwny sposób powiedziałbym, że Top Gun czerpie korzyści z tego, że strzelamy. Venom jest początkiem tej historii, która pozwala Top Gun robić takie interesy, jakie robił. Te rzeczy nie dzieją się z dnia na dzień. To rozstawienie".
Strategia wyraźnie zadziałała, ponieważ Top Gun: Maverick, jak wspomniano wcześniej, jest obecnie 20. najbardziej dochodowym filmem wszech czasów, podczas gdy Spider-Man: No Way Home zajął szóste miejsce w klasyfikacji wszech czasów. Jeśli chodzi o Venom: Let There be Carnage i Ghostbusters: Afterlife, te dwa filmy skończyły się odpowiednio na 500 milionach dolarów i 200 milionach dolarów.