Angielski biznesmen Peter Moore ma za sobą długą karierę, głównie w świecie gier, m.in. w Sega, Microsoft i EA. W latach 2017-2020 był jednak prezesem Liverpool Football Club i właśnie w tym kontekście udzielił niedawno wywiadu Front Office Sports.
Ale to wciąż gry były w centrum uwagi, pisze IGN, a zwłaszcza czas Moore'a w Xbox w latach 2003-2007. W tamtym czasie retoryka między Microsoftem a Sony była znacznie ostrzejsza niż obecnie, jeśli chodzi o tzw. wojnę konsolową, a według Moore'a była to rywalizacja, do której aktywnie starali się zachęcać:
"Zachęcaliśmy do wojen konsolowych, nie po to, by tworzyć podziały, ale by rzucać sobie nawzajem wyzwania. A kiedy mówię do siebie, mam na myśli Microsoft i Sony. Gdyby Microsoft nie utknął na kursie po Xboxie, po Czerwonych Pierścieniach Śmierci, gry byłyby dla niego gorszym miejscem, nie miałbyś konkurencji, którą masz dzisiaj. "
Moore mówi również o tym, jak z Xbox 360 Microsoft agresywnie poszedł na sprzedaż "od pierwszego do dziesięciu milionów", aby rozpocząć wyścig konsol. Misja, która odniosła sukces po części dzięki wcześniejszej premierze niż PlayStation 3, agresywnemu marketingowi i bardziej popularnym tytułom ekskluzywnym.