Na długo przed uruchomieniem MCU, a Benedict Cumberbatch był nawet na mapie, aby zagrać potężnego czarodzieja, było kilka prób zrobienia filmu z superbohatera. Jedną z najdłużej trwających prób była współpraca twórcy Sandmana Neila Gaimana i nikogo innego jak Guillermo del Toro. To właśnie podczas wywiadu w podcaście Happy, Sad, Confused z Joshem Horowitzem Gaiman szczegółowo opisał dawno nieznaną produkcję i miał to do powiedzenia.
"Kevin i ja rozmawialiśmy kilka razy na przestrzeni lat na różne tematy. Jedyne, czego sobie życzę, chociaż szanse są prawdopodobnie, myślę, że sposób, w jaki zrobili to komercyjnie, był lepszy niż... ale pamiętam, jak w 2007 roku prowadziłem minimalistyczne rozmowy z Kevinem Feige na temat "A co z Doktorem Strangem?" Potem rozmawiając z Guillermo Del Toro, Guillermo i ja mamy te pomysły na temat Doktora Strange'a i zaczynam początek, zaczynam rozmowę z Kevinem o tym, że "Mógłbym zrobić Doktora Strange'a z Guillermo". Zasadniczo powiedzieli: "Chcemy teraz skoncentrować się na głównych postaciach.
Doktor Strange jest daleko w górze, nie chcemy tam iść. Było w tym kilka fajnych rzeczy. Moją ulubioną rzeczą Doktora Strange'a był pomysł... jedyną rzeczą, którą naprawdę chcieliśmy zrobić, to mieć jego przygody, aby stał się alkoholikiem i lekarzem, wszystkie tego rodzaju rzeczy, wydarzyły się w 1920 roku. Chodzi o to, że przeszedł przez to wszystko i szkolenie, aby stać się największym magikiem na świecie, być może na początku lat 30., pod koniec lat 20., i mieszka w Greenwich Village od 90 lat, wyglądając tak samo na swoim miejscu, i nikt tak naprawdę tego nie zauważa. Po prostu spodobał nam się ten pomysł, a on byłby trochę poza czasem. Ale poza tym byłby to po prostu Steve Ditko, ponieważ, wiesz, to jest najlepsze.
Jak myślisz, jak mógłby wyglądać film o Doktorze Strange'u Autorstwa Gaimana i Del Toro?
