Podczas gdy prawie każda postać w zeszłorocznym The Suicide Squad była dziwna, King Shark prawdopodobnie wyróżniał się jako najdziwniejszy z tej grupy. To był dosłownie spacer i rozmowa (do pewnego stopnia wydawał się mieć IQ ryby, odpowiednio) rekin zjadający ludzi, jakby byli McNuggetsami.
Głosu King Sharkowi użyczył Sylvester Stallone, który jest dobrym przyjacielem scenarzysty i reżysera filmu Jamesa Gunna. I wygląda na to, że ponownie spotkamy tę postać w DC Extended Universe. Kiedy ComicBook.com ostatnio miał okazję porozmawiać o tym ze Stallone'em, specjalnie zapytali, czy wróci, aby ponownie podłożyć głos postaci w przyszłości, na co odpowiedział:
Tak, na pewno. Myślę, że James był bardzo hojny... On i ja jesteśmy dość zżyci. Więc jeśli jest okazja... Kocham go, jest świetny.
James Gunn został niedawno potwierdzony jako nowy szef filmów DC (i nie tylko), a także zrobi drugi sezon Peacemakera. Gdzie następnym razem spotkamy King Shark, dopiero się okaże.