Jak byście zareagowali, gdyby w środku nocy do Waszego łóżka przyszła Wasza własna lodówka i zaczęła z Wami rozmawiać? Protagonista gry Cold Hearts, tworzonej przez Martynę "Outstarwalker" Zych i Christiana "8Bit" Beckhausera, doznaje właśnie czegoś takiego. Brzmi dziwnie? No to co powiedzieć na możliwość romansowania z jeszcze dwoma innymi lodówkami, które nasz bohater spotyka na swojej drodze?
Zanim zaczniecie się zastanawiać, o co chodzi, śpieszę z tłumaczeniem - Cold Hearts to gra typu visual novel, a jej główny bohater przeżywa ostatnio trudne chwile. Stracił ojca, przez co musiał dorosnąć szybciej, niż planował; zostaje wyrwany z dość beztroskiego życia, które prowadził dotychczas. Jako że znał się trochę na naprawianiu starego sprzętu AGD, to postanowił przejąć sklep, który prowadził jego ojciec. W jego życiu nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie ta pamiętna noc, po której zupełnie inaczej spojrzał na swoją... lodówkę.
Jako że w gatunku powieści wizualnych raczej ciężko o nowe, niesamowite rozwiązania, ich twórcy wolą skupić się na historii i przekazie, jaki za sobą niosą. Nie inaczej jest w przypadku Cold Hearts - sam początek dema dostępnego na stronie projektu daje jasno do zrozumienia, że będziemy mieli do czynienia z "okruchami życia". Długie sekwencje, w których nasz bohater rozmyśla nad swoim nudnym życiem, wypełnione są melancholią, co sugeruje dość głęboką opowieść. Przynajmniej tak twierdzi jedna z autorek projektu, Martyna Zych, która po odejściu z CD Projekt Red (tak, pracowała nad Wiedźminem 3) postanowiła stworzyć własną grę. Pomaga jej w tym Christian Beckhauser, który na swoim koncie ma mniejsze projekty, jak Mothergunship (intensywna strzelanina, będąca połączeniem Dooma i Borderlandsów). Obydwoje dość dobrze się uzupełniają - Martyna zajmuje się tworzeniem grafik, muzyką i ogólnym kształtem historii, zaś Christian wklepuje kolejne linijki kodu, by wszystko to, co stworzy Martyna, znalazło się w grze.
Wczoraj wieczorem Martyna opublikowała pierwszy zwiastun Cold Hearts, co chyba możemy uznać za oficjalną zapowiedź gry. Premiera przewidziana jest jeszcze na ten rok, co dość dobrze rokuje na przyszłość, zwłaszcza że nad projektem pracują tylko dwie osoby. Jako fan prostych i na pozór błahych historii obyczajowych jestem ciekawy, jak tytuł będzie wyglądał w ostatecznej formie. I co z tymi lodówkami - przejaw schizofrenii spowodowany samotnością głównego bohatera czy może kryje się za tym coś innego?