Nie dalej jak wczoraj informowaliśmy, że najnowszy film Francisa Forda Coppoli, Megalopolis, cierpi na produkcyjną apokalipsę, efekty techniczne nie działają, a wielu członków ekipy zostało zwolnionych.
Jednak Deadline ma teraz raport, który stwierdza, że Coppola wierzy, że wszystko idzie dobrze. "Kocham moją obsadę, kocham to, co dostaję każdego dnia, działam zgodnie z harmonogramem i budżetem, i to jest dla mnie ważne".
W porównaniu z inflacją budżetową i usuwaniem obsady w poprzednich filmach Coppoli, najwyraźniej turbulencje z Megalopolis są dość łagodne. Jednak nawet jeśli są pewne problemy z produkcją i ekipą, Coppola pozostaje zakochany w obsadzie, którą ma do tego filmu.
"Nigdy nie pracowałem przy filmie, w którym byłbym tak zadowolony z obsady" - powiedział. "To piękny film, przede wszystkim dlatego, że obsada jest tak świetna. Nigdy nie podobała mi się praca z obsadą, która jest tak pracowita i tak chętna do poszukiwania niekonwencjonalnych rozwiązań. Praca z tymi aktorami to dreszczyk emocji, a zdjęcia są wszystkim, na co mogłem liczyć."
Nawet Adam Driver zareagował na te plotki i powiedział, że na planie wszystko jest "w porządku". Przyznał, że stracił działy artystyczne i VFX, co sprawi, że niektórzy będą kwestionować, jak chaotyczna jest produkcja.
