Organizacja e-sportowa Copenhagen Flames już nie istnieje. Zespół złożył wniosek o bankructwo po kilku trudnych latach, w których tańczył na krawędzi niepewności finansowej. Teraz, po kontynuacji trwającego kryzysu finansowego, zespół musiał zwolnić cały swój personel i zamknąć działalność.
Jak zauważono w poście na blogu napisanym przez dyrektora generalnego Copenhagen Flames, Steffena Thomsena: "W zeszłym tygodniu, w piątek, złożyłem wniosek o bankructwo Copenhagen Flames i zwolniłem cały personel, ponieważ nie byliśmy w stanie znaleźć funduszy dla naszego klubu w przyszłości. Przez ostatnie 6 miesięcy pracowaliśmy niestrudzenie, aby uniknąć tego wyniku, ale niestety ponieśliśmy porażkę. I za to jest mi bardzo przykro. W końcu to moja odpowiedzialność i czuję się jak absolutne gówno, że do tego doszło".
Thomsen opowiada w poście o tym, jak zespół metodycznie podchodził do wzrostu i starał się uniknąć niebezpieczeństw związanych z biznesem e-sportowym, stając się firmą, która generowała przychody gdzie indziej, ale jak to również zawiodło w praktyce.
"I tak stoimy tu dzisiaj po złożeniu wniosku o upadłość. Copenhagen Flames już nie istnieje. To było absolutnie bolesne, frustrujące i głęboko smutne doświadczenie pozwolić odejść tak wielu niesamowitym ludziom, którzy pracowali dla nas niestrudzenie, którzy są niezwykle pasjonatami klubu i którzy zrobiliby wszystko, aby wszystko działało. To było jedno z najgorszych doświadczeń w życiu moim i mojego współwłaściciela, Michała. Nasi pracownicy, zawodnicy, trenerzy i zespół zarządzający byli absolutną przyjemnością pracować i pozwolić odejść tak wyjątkowej grupie utalentowanych i wspaniałych ludzi, co jest niezwykle rozczarowujące i rozdzierające serce. "
Thomsen stwierdził również, że organizacja zrobiła, co mogła, aby pomóc tym, którzy stracili pracę z powodu tego postępowania, i że chociaż nie zakończyło się to tak, jak miał nadzieję, "Rodzina Flames jest wyjątkowa i coś, co będę cenił na zawsze".