Nintendo od początku 2019 roku co rusz zasypuje nas wielkimi wiadomościami - zarówno tymi dobrymi, jak i złymi. Wczorajszego wieczora japoński gigant ogłosił kolejną niezwykle istotną informację.
Reggie Fils-Aime, prezes Nintendo of America, ogłosił, że przechodzi na emeryturę, a 15 kwietnia będzie jego ostatnim dniem w firmie. Na temat przesympatycznego dżentelmena wypowiedział się sam Shuntaro Furukawa, prezes firmy Nintendo Co.:
"Naprawdę doceniam wszystko, co Reggie zrobił dla Nintendo. Zarówno w firmie jak i poza nią Reggie znany jest jako wyjątkowy lider. Jesteśmy wdzięczni, że opuszcza firmę w dobrej formie. Choć będzie nam go niezwykle brakować, życzymy mu wszystkiego, co najlepsze po przejściu na emeryturę i cieszymy się, że jego zdolny następca jest gotowy, by przyjąć tę rolę".
Kim jest jego następca, zapytacie? Pamiętacie może prześmiewcze nagłówki o "Bowserze zatrudnionym przez Nintendo" w 2013 roku? Zgadza się. To oczywiście obecny starszy wiceprezes ds. sprzedaży i marketingu, Doug Bowser, który jest gotowy na spory awans. Sam Reggie zresztą niemal uważa, że jego decyzja o przejściu na emeryturę jest awansem:
"Nintendo na zawsze będzie częścią mojego serca. Jest to część pełna wdzięczności - dla niesamowicie utalentowanych ludzi, z którymi współpracowałem, dla możliwości reprezentowania tak wspaniałej marki, a przede wszystkim za to, że byłem członkiem najbardziej pozytywnej i najtrwalszej społeczności graczy na całym świecie. Jako że nie mogę się już doczekać odejścia w dobrym zdrowiu i równie dobrym humorze, nie jest to dla mnie "koniec gry", ale raczej "levelowanie", bym mógł więcej czasu spędzić ze swoją żoną, rodziną i przyjaciółmi."
Życzymy ci wszystkiego najlepszego, Reggie. To był zaszczyt, dzięki tobie przeżyliśmy wiele radosnych chwil. Jesteś na to gotowy!
