To, co zasadniczo dobre, można również przekształcić w coś przeciwnego. Ochrona antypiracka Denuvo jest stosowana w wielu grach od około dziesięciu lat, zwłaszcza w większych tytułach, które są bardziej podatne na ataki, i zasadniczo działa jako ochrona przed nielegalnym udostępnianiem plików. Chociaż nie ma nic złego w tej części, gracze od dawna krytykują wpływ ochrony DRM na wydajność - tylko w tym roku Resident Evil 4 Remake znalazł się pod ostrzałem - co niektórzy twierdzą, że wyrządza więcej szkody niż pożytku branży gier.
Jednak w niedawnym wywiadzie dla Ars Technica, Steeve Huin, szef Denuvo, nie zgadza się z graczami, którzy nazywają go i Denuvo "złą stroną" piractwa. Mówi, że wszystko opiera się na nieporozumieniu, że gracze nigdy nie porównują gry z ochroną DRM i bez niej.
"Gracze nigdy nie mają dostępu do tej samej wersji, chronionej i niezabezpieczonej, ale nie są one porównywalne, ponieważ są to różne kompilacje. Nie ma zauważalnego wpływu na rozgrywkę ze względu na sposób, w jaki działamy. "
Jako rozwiązanie tego problemu, Huin planuje w przyszłości pozwolić mediom zobaczyć dwie wersje gier, aby pokazać, że Denuvo Anti-Tamper nie wpływa na wydajność.
Co sądzisz o tym szczerze dość odważnym stwierdzeniu.