Tak, znowu zaczynamy, zawsze tak kontrowersyjny ostatni sezon Gry o tron to wciąż gorący kartofel, o którym wszyscy uwielbiamy rozmawiać. Nawet aktorzy serialu w różnych momentach wchodzili do akcji, aby o tym porozmawiać, a teraz przyszła kolej na Lenę Headey, która jako Cersei szybko stała się jedną z najbardziej znienawidzonych postaci w telewizji. Bo gdyby to zależało od niej, zakończenie dla Cersei byłoby zupełnie inne, co ujawniła w wywiadzie, w którym aktorka powiedziała:
"Zaczynasz sam próbować napisać tę historię, a Maisie Williams i ja fantazjowałyśmy o pojedynku Cersei i Aryi, że powróci jako Jaime. To było nasze marzenie. Ale dokonali innych wyborów".
Wspomniała również, że współczuje scenarzystom serialu i niesamowitej presji, pod jaką się znaleźli.
"Myślę, że z perspektywy czasu wszyscy to rozumieją. Jesteś w tym i jesteś tak zaangażowany, że przez chwilę zastanawiasz się: "Dlaczego?" Ale absolutnie to rozumiem. Nie. Tęsknię za ludźmi - bo zakochujesz się w ludziach i tworzysz te rodzinne jednostki. Zajmuje to jednak trochę czasu. Z tych relacji wiąże się dziwny smutek. Ale nie tęsknię za tym. Udało się. Włożyliśmy w to wszystko. To zmieniło pieprzony świat każdego z nas i zawsze będziemy go mieć".
Czy byłeś zadowolony z losu Cersei?
