Gdy wiceprezes Google'a, Phil Harrison, zaprezentował platformę do gier Google Stadia podczas wtorkowej konferencji Game Developer Conference (GDC), mężczyzna wspomniał, że oprogramowania nie da się oszukać. Podczas niedawnej rozmowy z PCGamesN deweloper wyjaśnił, dlaczego jest to dobra wiadomość dla graczy.
"Myślę, że jest to dla graczy duża wygrana, ponieważ wiele gier zrujnowano przez nierówną zabawę, gdzie można było grać przeciwko komuś, kto używa aimbota lub innego oprogramowania pomocniczego oddziałującego na klienta" - powiedział. "W Stadii zarówno klient, jak i serwer znajdują się w Google, dlatego nie ma możliwości, by jakiekolwiek dodatkowe oprogramowanie zakłócało działanie platformy - wszystko dzieje się w naszym centrum danych."
"Wszystko, co dociera do domów użytkowników, to wideo. W ten sposób zapewniamy bezpieczeństwo danych, które pomaga deweloperom, ale w rzeczywistości również graczom, ponieważ oznacza, że każdy korzysta z takiej samej jakości doświadczenia."
Podczas prezentacji duży nacisk położono na tryb wieloosobowy, jak potencjalne battle royale z tysiącem graczy, więc doceniamy, że Google uwzględniło nie tylko gigantyczną moc obliczeniową, ale także bezpieczeństwo.
Czy Stadia w rezultacie może okazać się najlepszym sposobem na doświadczanie gier wieloosobowych?
