Helldivers II robi wrażenie z wielu powodów, ale jedną rzeczą, która rzuca się nam w oczy, im dłużej gramy, jest to, jak dobrze zaprojektowana jest mechanika galaktycznej wojny. W czasie rzeczywistym gracze mogą zobaczyć, jak wojna się zmienia, gdy ludzkość traci lub zdobywa terytorium.
Według dyrektora generalnego Arrowhead Game Studios, Johana Pilestedta, za kurtyną stoi osoba, która kieruje całą wojną. "Mamy prawdziwą osobę z tytułem Mistrza Gry" – powiedział Pilestedt w rozmowie z PC Gamerem. "Mamy wiele systemów wbudowanych w grę, w których Mistrz Gry ma dużą kontrolę nad rozgrywką. To coś, co stale rozwijamy w oparciu o to, co dzieje się w grze. A jako część mapy drogowej, są rzeczy, które chcemy zachować w tajemnicy, ponieważ chcemy zaskoczyć i zachwycić."
Ta osoba ma na imię Joel i w niektórych momentach najwyraźniej budzi się w środku nocy, aby wysłać posiłki tym wysadzonym Automatonom. Tak więc, jeśli chcesz obwiniać kogoś za upadek Malevelon Creek, to zrzuć to na Joela.
Pilestedt powiedział również, że Arrowhead inspirował się Dungeons & Dragons, jeśli chodzi o reaktywne, wspólne opowiadanie historii. "To ten sam format, kiedy tworzysz go dla milionów graczy, tylko nie możesz być tak osobisty z każdą osobą. Ale nadal możesz robić te same zwroty akcji."
Wygląda na to, że mimo że Grot Strzały ma pomysły na to, dokąd może nas zaprowadzić wojna, prawdziwym czynnikiem definiującym jest zachowanie graczy.
