Wczoraj dotarła do nas smutna wiadomość, że Larian nie stworzy ani DLC do Baldur's Gate III ani Baldur's Gate IV. Teraz mamy nieco więcej informacji na temat tego, dlaczego ta decyzja została podjęta przez głównego Lariana Swena Vincke.
W rozmowie z IGN Vincke opowiedział całą historię tego, jak zespół rozpoczął pracę nad DLC, tylko po to, by wyciągnąć wtyczkę. "Ze względu na cały sukces, oczywistą rzeczą było zrobienie DLC, więc zaczęliśmy nad jednym z nich. Zaczęliśmy nawet myśleć o Baldur's Gate 4. Ale nie mieliśmy jeszcze zamknięcia BG3 i przeskakiwanie do przodu na coś nowego wydawało się nie w porządku" – zaczął.
"Widać było, że zespół to robi, ponieważ wszyscy czuli, że musimy to zrobić, ale tak naprawdę nie pochodziło to z serca, a my jesteśmy studiem z serca. To właśnie wpędziło nas w nieszczęście, a także było powodem naszego sukcesu".
Po świątecznych wakacjach Vincke wrócił do Larian i miał smutne wieści dla zespołu. Po tym, jak powiedzieli im, że będą pracować nad planami, które mieli wcześniej Baldur's Gate III, byli zaskakująco "podekscytowani".
"Myślałam, że będą na mnie źli, bo po prostu nie mogłam zebrać energii. Widziałem tak wiele podekscytowanych twarzy, których się nie spodziewałem, i mogłem powiedzieć, że podzielały te same uczucia, więc wszyscy byliśmy ze sobą zgodni. Wielu programistów przychodziło do mnie i mówiło: "Dzięki Bogu". "
To słodko-gorzkie słyszeć, że zespół nie pracuje nad treścią Baldur's Gate III. Chociaż gra zdecydowanie wydaje się skończona, fani zawsze będą chcieli więcej, ale świadomość, że zespół nie włożyłby w nią serca, oznacza, że prawdopodobnie lepiej będzie, jeśli zostawimy Faerun takim, jakim jest.
