Dla wielu najlepszą adaptacją Diuny, która trafiła na ekran, są ostatnie wysiłki Denisa Villeneuve'a. Uchwycenie ducha powieści Herberta bez zrażania do siebie szerokiej publiczności to nie lada wyczyn, ale w latach 70. sam Herbert uważał, że spróbuje.
Scenariusz został niedawno ujawniony dzięki nowemu artykułowi Inverse i jest kilka dużych zmian w stosunku do tego, czego fani filmów mogli się spodziewać. Herbet umieścił w scenariuszu wszystkie dziwactwa, które są w jego powieści, a wiele z nich kręci się wokół Alii.
Nienarodzone dziecko Jessiki jest w powieści dwulatkiem, ale nadal jest obdarzone i przeklęte wiedzą dorosłego, co szczerze mówiąc, byłoby najtrudniejszym castingiem wszech czasów i dziwną postacią w każdym filmie.
W przypadku bardziej książkowej adaptacji zobaczylibyśmy również znacznie więcej Thurfira Hawata, który zostaje porzucony po pierwszym filmie Villeneuve'a, mimo że ma dość dużą rolę w pozostałej części fabuły książki.
Czy obejrzałbyś film Franka Herberta Diuna?
