Dla graczy Fallout jest jedną z największych franczyz i chociaż możesz nie być świadomy wszystkich tajników fabuły, prawdopodobnie przynajmniej znasz postapokaliptyczny świat Bethesdy. Ale ważne jest, aby pamiętać, że nie każdy spędził niezliczone godziny ścigając Matthew Perry'ego przez pustynne pustkowia.
Walton Goggins, jedna z gwiazd nowego serialu Fallout, nie miał pojęcia, czym jest franczyza przed podpisaniem kontraktu. Jak sam mówi w rozmowie z The Wrap, miał taką wiarę w scenariusz, że zdecydował, że projekt jest koniecznością. Próbował zbadać, czym jest Fallout, ale dość szybko się poddał.
"Przeczytałem prawie połowę artykułu, zanim zadzwoniliśmy, ale pomyślałem: "OK, nie ma mowy, żebym zrozumiał mitologię tego w ciągu kilku dni". Więc w pewnym sensie odłożyłem to i po prostu wszedłem w to i usłyszałem, co chcą zrobić" – powiedział. "A potem natychmiast powiedziałem: 'Słuchaj, wchodzę w to', a oni na to: 'Cóż, chcesz wiedzieć, co będziesz grał?', a ja odpowiedziałem: 'To nieistotne', a oni na to: "Cóż, zagrasz łowcę nagród, który chodzi po postapokaliptycznym krajobrazie od 200 lat i nie masz nosa. Powiedziałem: "Okej, może powinienem przeczytać scenariusze". Zrobiłem to i były tak przekonujące, że porozmawialiśmy zaraz potem i powiedziałem: "Wchodzę w to. To jest zbyt bogate".
Pomimo tego, że nie wiedział zbyt wiele o lore ani uniwersum, Goggins wyraźnie dał z siebie wszystko w roli Ghula. Co sądzisz o jego występie i czy ma to znaczenie, że aktor nie jest świadomy materiału źródłowego?
